Ratuj Głuszca
gudzowaty

Dla śniących sen miliardera – niedościgniony ideał, dla prowadzących własne bussinesy motywacja do wytężonej pracy. Dla pozostałych niezwykła osobowość wymykająca się stereotypom. Ale mimo ogromnego zainteresowania i rozgłosu, jaki wzbudza postać Aleksandra Gudzowatego, wciąż niewielu kojarzy go z działalnością niemającą nic wspólnego z mnożeniem kapitału, a dużo istotniejszą i absorbującą bez granic…

Wiele osób kojarzy Aleksandra Gudzowatego z działalnością bussinesową, a przecież niesie pomoc zarówno innym ludziom (Fundacja „Crescendum Est – Polonia”) jak i zwierzętom. Mógłby Pan dzisiaj leżeć na wyspach polinezyjskich i niczym monarcha wdawać rozkazy na odległość, a jednak angażuje się Pan w niesienie pomocy, dlaczego?

„Niesienie pomocy” to złe określenie. Bardziej adekwatne jest sformułowanie: „ułatwianie życia potrzebującym i zasługującym na to”. Taki moralny obowiązek wynika z faktu udziału ludzi majętnych w życiu społecznym. To uzupełnienie obowiązku każdego Rządu. Z tego trzeba sobie zdawać sprawę i stosować się do tego. To także przyjemność i satysfakcja, kiedy dla przykładu taki sponsorowany człowiek osiągnie szczyty.

Lubi Pan zwierzęta, podobno przygarnął Pan psa po traumatycznych przeżyciach, wybudował Pan też pomnik czworonoga z brązu…

Cała moja Rodzina i ja także kochamy zwierzęta do tego stopnia, że nie wyobrażamy sobie domu bez ich obecności. Istotnie przygarnąłem kiedyś sunię, mieszankę wszystkich psich ras, Perełkę. Była ona maltretowana przez robotników budowlanych, skutkiem, czego panicznie bała się ludzi. Oswajałem ją do siebie bardzo długo, codziennie przywoziłem jej jedzenie, bo bała się opuścić swoją kryjówkę. Jak się już do nas przekonała, wzięliśmy ją do domu, w którym stała się ukochanym członkiem Rodziny. Pomniki psu Garo, naszemu sznaucerowi olbrzymowi wystawiliśmy dwa, jeden w ogrodzie naszego domu, a drugi we Francji na Lazurowym Wybrzeżu nad skalistym brzegiem morza. W naszym domu w Théoule-sur-Mer stoi tam dumnie, twarzą skierowany ku Polsce. Nad nim powiewa flaga polska i francuska.

W jednym z wywiadów powiedział Pan, że nie ma przyjaciół (wśród ludzi)…

Istotnie prawdą jest, że mam niewielu przyjaciół wśród ludzi, ale podejrzewam, że jest to sytuacja powszechnie występująca. Natomiast ci przyjaciele, których mam są na wagę złota. Zupełnie inaczej wygląda sprawa ze zwierzętami. Tu nie występują żadne ograniczenia. Miłość i przyjaźń jest spontaniczna i bez ograniczeń.

Hoduje Pan pawie, lamy a nawet osła. Ile zwierząt ma Pan pod swoim dachem?

W moim domu jest kilkadziesiąt pawi, są gęsi i piękne kaczki, przylatują dwie czaple. Dom zamieszkuje też osioł Ferdynand, dwie lamy, kilkanaście danieli i koń Czeker jako obiekt specjalny „chroniony miłością”. Taką informację można wyczytać na tabliczce zamocowanej do jego boksu. Wszystkie zwierzęta mają u mnie zapewnione dożywocie. Najważniejsze są jednak psy. Mamy piętnastoletniego sznaucera Garo i trzy francuzeczki Bichonne Frize.

Wierzy Pan w wędrówkę dusz?

Ja sam wierzę w Boga. Dla tych wszystkich, którzy wierzą w inne wcielenie, rekomenduję postać sznaucera.

Mówią, że z natury jest Pan samotnikiem…

Człowiek, który żyje w otoczeniu tylu zwierząt, nie może być samotnikiem. Ci, co mnie takim odbierają mają tylko częściową rację.

W biznesie, gdzie ponad wszystko ceni się żelazny charakter taka postawa wydaje się idealistyczna i nawet nieco naiwna, nie boi się Pan, że odsłaniając się z tej strony ludzie zaczną wykorzystywać Pana dobroć?

W biznesie powinna obowiązywać etyka. To ona narzuca wzajemne relacje. Ja bardzo tych zasad przestrzegam.

Co dla Aleksandra Gudzowatego oznacza pomaganie?

Przyjemność.

 

Tekst: Ana Miler

 

Komentarzy: 8 w artykule: ”Człowiek, który żyje w otoczeniu tylu zwierząt, nie może być samotnikiem – Aleksander Gudzowaty”

  1. Iwona pisze:

    Ciepły i wrażliwy człowiek, od lat podziwiam pana Gudzowatego m.in. za fundację wspierającą talenty młodych ludzi

  2. trolololo pisze:

    ogladałem discovery program z panem Aleksanderm, chcialbym mieć taka posiadlosc,ale wtedy na pewno niczego bym nie robił poza leżeniem plackiem na plaży i saczeniem drinów w towarzystwie pięknych pań ;)

  3. csgo skins drop in price…

    Passion the website– extremely individual friendly and lots to see!|…

  4. roshe runs yeezy…

    Yeessss! They’re just again in accordance with way more colorings =) I desiring some of these roshe runs yeezy without end only to find they have been commonly had sold out concerts Anywhere. Im or her most definately investing in partners lovers….

  5. tpoznuzj pisze:

    tpoznuzj…

    Love the site– very user friendly and lots to see!…

  6. counterstrike pisze:

    counterstrike…

    Your advice is incredibly helpful…

  7. Google pisze:

    Google…

    Sites of interest we have a link to….

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.