Ratuj Głuszca
ekipa

„MaturaToBzdura” już w pierwszych dniach emisji podbił Internet ponad milionową oglądalnością. Kuba Jankowski, Adam Drzewicki oraz Piotr Dybski – trójka studentów z Gdańska w każdym odcinku demaskuje luki w wiedzy przechodniów, nazywając ich i siebie ofiarami wadliwego systemu edukacyjnego. Dziś zapytamy twórcę programu Adama o pomysły na rozwiązanie przestarzałego systemu nauczania i zajrzymy za kulisy programu.

Jak program „MaturaToBzdura” odmienił wasze życie? Ludzie zaczepiają was na ulicy z pytaniami w stylu: „taki jesteś mądry to powiedz, kiedy powstały Stany Zjednoczone?”, czy wręcz przeciwnie uciekają, obawiając się konfrontacji?

Co do mądrości to nie przesadzajmy. Uczestnicy i widzowie mają świadomość, że Kuba zadaje dość proste i przygotowane wcześniej pytania. Myśląc o Hubercie Urbańskim nie mam na myśli eksperta, ale dobrego prowadzącego. Reakcje ludzi są różne. Niektórzy gratulują, inna chcą porozmawiać o edukacji, odważniejsi wystąpić, a niektórzy trochę nas omijają i to jest często spowodowane wizerunkiem sondy ulicznej, która nierozłącznie kojarzy się z agresywnym zadawaniem pytań wyrywkowym osobom. Ale u nas proces robienia wywiadu wygląda zupełnie inaczej i dużo spokojniej, ale do tego jeszcze powrócimy…

Jak wyglądał wasz zwyczajny dzień przed programem, a jak wygląda teraz?

Żyjemy programem od ponad 1,5 roku, dlatego ciężko przypomnieć sobie jak wcześniej wyglądał nasz zwyczajny dzień. Przygotowania zaczęliśmy prawie 4 miesiące przed premierą 22 października 2010 roku. Teraz bardzo dużo pracujemy, a wcześniej byliśmy po prostu studentami z aspiracjami. Nie postrzegamy siebie jako gwiazdy i nie prowadzimy takiego stylu życia. Pamiętam jak tydzień temu wracaliśmy z nagrań w Sopocie kolejką SKM gdzie na peronie rozpoznała nas grupka dziewczyn i oznajmiły zaskoczone: „jesteście zupełnie normalni, wcale niezadufani w sobie”, co mnie zdziwiło, bo żaden z nas nie pozuje na wielkiego gwiazdora, więc dla zabawy przez resztę podróży udawaliśmy zadufanych w sobie narcyzów i prawiliśmy sobie nawzajem komplementy.

Czy pomysł programu zrodził się spontanicznie? Jakie były wasze plany zawodowe zanim postanowiliście nakręcić pierwszy odcinek?

To jest historia, którą opisuję po raz tysięczny, ale tym razem zacznę z innej strony. Osobiście uważam się za osobę kreatywną, która nie akceptuje dozoru szefa, zawsze, więc starałem się stworzyć coś własnego. Pomysł na program „MaturaToBzdura” wymyśliłem ponad 2 lata przed jego premierą. Wcześniej starałem się stworzyć sieć videoblogów czy programów youtube skupiając się na różnych programach niszowych i hobbystycznych, ale to nie wyszło, ponieważ nie mogłem znaleźć prowadzących, którzy chcieli się w to poważnie zaangażować, dlatego zmieniłem koncepcję i postanowiłem zrobić jeden program, ale za to największy z możliwych – udało się.

„MaturaToBzdura” po 6 tygodniach od premiery przekroczył ponad milion wyświetleń na youtube i od tej pory miesięczna ilość odwiedzin waha się między 2 do ponad 3,5 miliona, jako jeden z najczęściej oglądanych kanałów youtube w Polsce.

Podczas sesji zimowej 2 lata temu bardzo nie chciało mi się wkuwać teorii ze stosunków międzynarodowych, a ponieważ lubię amerykańskie programy rozrywkowe zacząłem oglądać sondę uliczną o nazwie “Jaywalking”, w której prowadzący Jay Leno jeden z najbardziej znanych komików zadawał dość proste pytania Amerykanom a wiadomo, że panuje powszechne przekonanie, że Amerykanie mają mniejszą wiedzę od “reszty świata”.

Pytania są elementarne, ale jeżeli ktoś twierdzi, że stolicą Paryża jest Luwr, albo, że serce ma cztery komory to może nie brak wiedzy, a stres? Czy to on może być sprawcą chwilowego zaniku pamięci?

Zacznijmy od tego, że trzeba rozdzielić brak wiedzy, a tak kreatywne odpowiedzi jak „Luwr jest Stolicą Francji”, czy też, że Prometeusz ukradł patelnie. Wiec takich odpowiedzi nie można zwalić na stres, czy nawet na kiepski system edukacji. Po drugie sądzę, że nasze społeczeństwo miałoby wówczas za wysokie mniemanie o własnej wiedzy. Prawda jest taka, że udało nam się wyeliminować analfabetyzm, który jeszcze 200 lat temu był dość często spotykany, a teraz mamy kolejny problem do przejścia, gdyż umiemy już czytać i edukacja jest obowiązkowa, musimy jeszcze nauczyć się jak z tej wiedzy korzystać.

Jesteśmy w trochę gorszej sytuacji niż sądziliśmy. Ale prawda jest taka, że w podobnej sytuacji jest cały świat, taki program można stworzyć wszędzie. Osobiście bardzo współczuję młodym Amerykanom, którzy zadłużają się tylko po ty by zapłacić za dobre studia niegwarantujące pracy. Na szczęście u nas nawet dobre studia zaoczne nie są, aż tak kosztowne.

Gro ludzi często ośmiesza się i ma tego świadomość, a przecież po nagraniu materiału należy wyrazić zgodę na publikację wizerunku, mimo to rzadko dostajecie odmowę.

Po części ludzie nie mają pojęcia, że ich odpowiedzi są nieprawidłowe, gdyż nie posiadają wiedzy, która mogłaby to zweryfikować. Więc to, co sobie przypomnieli wydaje im się w miarę poprawne. Po drugie nie jestem pewny czy słowo „ośmieszanie się” jest słowem odpowiednim. I tak poziom wiedzy naszych uczestników jest mocno zawyżony w porównaniu do całego społeczeństwa, gdyż robimy wywiady z osobami młodymi w dużych miastach.

Nasz program, choć pełni misję edukacyjną jest przede wszystkim programem rozrywkowym, więc ludzie traktują go jak wyzwanie lub rozrywkę. Nikt mnie nie przekona, że kiedy gracz, który odpowie na 5 z 15 pytań w „Milionerach” ośmiesza się.

Co do samego procesu nagrywania to Kuba albo ja podchodzimy do przechodnia. Dyziak stoi z kamerą najczęściej schowaną kilkanaście metrów dalej i zaczynamy tłumaczyć ideę naszego programu. Jeśli osoba się zgadza to dopiero wtedy wyjmujemy kamerę i rozpoczynamy wstępny wywiad. Tu Kuba pyta o doświadczenia danej osoby związane z edukacją i maturą. Dopiero po paru minutach zaczyna się zadawanie pytań z określonych dziedzin. W tym momencie warto zaznaczyć, że w każdej chwili osoba może zrezygnować. Po zakończeniu właściwego wywiadu prosimy o podpisanie zgody na publikację wizerunku i tu również uczestnik może nam odmówić. Zdarza się to jednak bardzo rzadko

Oglądając program nie trudno zauważyć jak niski poziom wiedzy zapewnia dzisiejsza matura. Staliście się ostatnio ekspertami od spraw edukacji może Tobie uda się powiedzieć skąd to zjawisko? Czy to wina szkoły, nauczycieli, czy obecnych czasów?

Obecnie wiedza Polaków nie jest w gorszym stanie niż 50 czy 100 lat temu. Ponadto sama wiedza nie jest wystarczająca, ważne są również umiejętności, których dzisiaj szkoła nie uczy. np. kreatywne myślenie, programowanie na podstawowym poziomie, zarządzanie i inwestowanie swoimi pieniędzmi.

Co do powodów to należałoby się odnieść do historii, gdzie od wielu lat przekazuje się te same wzorce nauczania. Czasy jednak definitywnie się zmieniają i dziś nauczyciele raczej skarżą się, że dzieci nie potrafią się skupić i po części to prawda, ale plusem tego jest, że dzieci uczą się wykonując kilka zadań jednocześnie.

Z drugiej strony mogę powiedzieć, że to samo dziecko, które nie mogło nawet przez minutę usiedzieć w ławce i słuchać nauczyciela potrafi siedzieć 3 godziny w pełnym skupieniu przy strategicznej grze komputerowej, więc czy na prawdę nie potrafi się skupić czy po prostu nauka w szkole jest nudna?

Jak więc zmienić ten status quo? Dorzucić więcej lekcji przedmiotów?

Dorzucenie większej ilości przedmiotów nie ma sensu. Nie da się rozwiązać problemów na poziomie, na którym zostały stworzone – trzeba wejść poziom wyżej. Moim zdaniem dobrym rozwiązaniem byłoby dużo szersze wprowadzenie technologii w szkołach, w tym korzystanie na lekcji z laptopów, tabletów podłączonych do Internetu oraz nowego rodzaju interaktywnych podręczników.

Wszystkie dyskusje, które obecnie toczą się wokół tematu szkolnictwa skupiają się wyłącznie na samym procesie nauczania, który jest istotnym, ale nie najważniejszym elementem wpływającym na jakość uczenia. Dużo większe znaczenie ma sama technika nauczania. Co z tego, że wkuwamy ogromne ilości materiału skoro nie potrafimy z nich właściwie korzystać. Od 1900 roku 30 uczniów zasiada do ławek skierowanych w stronę tablicy i słucha nauczyciela powtarzającego wciąż tę samą lekcję. Od lat nic się nie zmieniło i to jest poważny problem, bo technologia  w każdej innej dziedzinie dała możliwość szybszego rozwoju.

Oglądając wasz program osoby z podziwem patrzą na prowadzącego Kubę, który z pewnością siebie rzuca pytania demaskując niewiedzę przechodniów. Staliście się poniekąd chodzącymi encyklopediami, ale gdyby was wyrywkowo zapytać o daty rozbiorów, albo wojnę siedmioletnią, też pewnie nie byłoby łatwo sobie przypomnieć z lekcji historii.

Pewnie każdy z nas miałby problem. Nigdy nie uważaliśmy się za omnibusów. Ja też uczestniczyłem w tym mocno niedoskonałym systemie edukacyjnym, więc również moja wiedza jest niepełna.

Jakie macie plany na przyszłość? Jest już pomysł na kolejny program? Otrzymaliście już propozycje współpracy ze stacjami komercyjnymi?

Teraz bardzo mocno skupiany się na naszym projekcie edukacyjnym: „Nasza Nauka”, który zostanie uruchomiony już w pod koniec kwietnia. Tym razem nie jest to program rozrywkowy, ale projekt edukacyjny. W skrócie: darmowy podręcznik w formie video dostępny na portalu youtube.

Pozwoli on uczniom i pasjonatom z całego kraju uczyć się szybciej i efektywniej. Uważamy, że to jest miejsce, które pozwoli nam najbardziej wpłynąć na poziom wiedzy Polaków. Oczywiście też przygotowujemy do nagrań III sezonu „Matura To Bzdura” i mogę zdradzić, że pojawi się wiele ciekawych pytań i osobowości.

Otrzymaliśmy już niejedną propozycję współpracy z telewizją komercyjną, a czy będziemy chcieli przejść z wolnego Internetu do mass mediów czas pokaże.

Z Adamem Drzewickim rozmawiała Ana Miler

Komentarzy: 6 w artykule: ”„Matura to bzdura” – wywiad z Adamem Drzewickim, twórcą programu”

  1. przemadrzalska pisze:

    „Elekcja – wolne wybory króla czy czegoś tam takiego” buahahahahahhahaha miazga :D Love IT! <3333

  2. Ewa 77 pisze:

    przestarzaly system nauczania, wreszcie ktos sie wyksztalciuchom dorwal do „****” nie uczniowie sa dla was, ale wy dla uczniow!!! Nie ma pomyslu, energii, pasji to zmienic zawod, nikt was nauczycielami nie zrobil na sile. Wiekszosc polonistow to niespelnieni literaci, ktorzy po filologii nie wiedzieli co ze soba zrobic i poszli do szkoly na pensje. System ich powinien eliminować podobnie jak archaiczne ustawy. Mam porownanie, moje dziecko uczeszczalo najpierw do panstwowego gimnazjum nastepnie przepisalam je do prywatnej gdzie nauczyciele skacza kolo ucznia, oferuja mu dodatkowe zajecia zamiast wstawiac kolejna jedynke tlumacza do skutku, raz w tygodniu konsultuja sie z rodzicami telefonicznie, mailowo wysylaja informacje o osiagnieciach. Moje dziecko polubilo szkole, uczniowie na poziomie, brak patologii w postaci picia piwa na lekcji czy wagarow. Da się???

  3. Michał pisze:

    O to pomysł jak przy minimum środków finansowych zrobić biznes w Polsce szczególnie jak ktos podobnie jak rozmowca nie lubi miec nad soba szefa. Szukam chętnych do pewnego projektu opartego na kanale youtube : twojbiznes(at)sukces.com !!!

  4. Hanka pisze:

    Bardzo dobry i ciekawy program, mozna uzupelnic swoja wiedzę i nadrobić luki z różnych dziedzin. Sama nie wiem jakbym się zachowała gdyby ktoś mi kazał wymienić chronologicznie dynastie królów, pewnie z humorem, ale z drugiej strony napewno byłabym zblazowana, w końcu to wiedza, którą wynosimy ze szkoły…

  5. Jacek z Wwki pisze:

    Inteligentem jest ten, kto ma trzy matury. Swoja, ojca oraz dziadka. Taka była przedwojenna definicja.
    Trudno się z nia nie zgodzić. Definicja powyższa nie zakładała, że matura może mieć charakter testu dla klasy 6 szkoły podstawowej. To co się teraz zrobiło ze szkoły nazwać można: fabryki ćwierćinteligentów z papierem. Papier maja ale w głowie siano.
    Rodzi się pytanie co lepiej mieć? 10 milionów samochodów w których brakuje 3 kół, czy może 100 tysięcy z 4 kołami i silnikiem Ferrari?
    I dlatego w II RP zbudowano COP, a w III RP nie potrafia zbudować autostrady i stadionu na którym będzie rosła trwa. Bo w II RP, inżynier wiedział, że trawie potrzebne jest światło.

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.