Ratuj Głuszca
wybrzeże

Służba Geologiczna USA (USGS) poinformowała, że poziom oceanu pomiędzy Massachussetts a Północną Karoliną rośnie szybciej niż gdziekolwiek na świecie. Asbury Sallenger i jego zespół przeanalizowali dane z lat 1950-2009 z mareografów rozmieszczonych wzdłuż wybrzeży Ameryki Północnej. Odkryli, że poziom wody pomiędzy Bostonem a Cape Hatteras rośnie trzy do czterech razy szybciej niż średnia globalna. We wspomnianym regionie od 1980 roku poziom oceanu podnosi się o 2-3,7 mm rocznie. Średnia dla całego świata to 0,6-1 mm. Informacje uzyskane przez USGS potwierdzają wcześniejsze obserwacje dotyczące spowolnienia cyrkulacji wód na Atlantyku. Osłabła ona prawdopodobnie w związku ze zmianami temperatury, zasolenia i gęstości wód na północy oceanu.

Naukowcy szacują, że do końca wieku wzrost wyniesie 20-29 centymetrów powyżej wzrostu globalnego, który – zdaniem większości oceanografów – osiągnie około 1 metra.

Marcia McNutt, dyrektor USGS mówi, że „większość osób błędnie uważa, że wzrost poziomu oceanów jest taki sam na całym świecie“. Tymczasem regionalne różnice w temperaturze, zasoleniu i ciśnieniu atmosferycznym powodują, że poziom wód nie podnosi się równomiernie.

Tymczasem mniej niż dwa tygodnie temu Senat Północnej Karoliny zakazał stanowym agencjom używania do badań zmian poziomu morza tych modeli, które korzystają z wykładniczej ekstrapolacji danych. Zezwolono jedynie na posługiwanie się modelami liniowymi, bazującymi na ekstrapolacji liniowej. Zdaniem miejscowej prasy za takimi zmianami prawa stali lobbyści przemysłu oraz władz nadbrzeżnych hrabstw, którzy obawiają się, że podawanie do publicznej wiadomości niekorzystnych przewidywań dotyczących wzrostu poziomu wód odstraszy inwestorów.

Źródło: kopalniawiedzy.pl

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.