Ratuj Głuszca
mango-owoc

Naukowcy z University of Queensland odkryli, że w skórce, ale nie miąższu, dwóch odmian mango – Irwin i Nam Doc Mai – występują związki hamujące adipogenezę, czyli różnicowanie preadipocytów do dojrzałych komórek tłuszczowych.

Australijczycy oceniali wpływ ekstraktów metanolowych przygotowanych na bazie skórki i miąższu trzech kultywarów mango (Irwin, Nam Doc Mai i Kensington Pride) na linię preadipocytów 3T3-L1. Oceniano m.in. liczbę kropli tłuszczu na komórkę, powierzchnię kropli tłuszczu na komórkę, liczbę jąder oraz powierzchnię jądrową na komórkę.

Okazało się, że żaden wyciąg z miąższu nie blokował adipogenezy. Ekstrakty ze skórki odmian Irwin i Nam Doc Mai ją hamowały (ten ostatni silniej), a ekstrakt ze skórki Kensington Pride nasilał. Zahamowaniu adipogenezy przez wyciągi z kultywarów Irwin (100 μg mL−1) i Nam Doc Mai (50 i 100 μg mL−1) towarzyszył wzrost średniej powierzchni jądrowej na komórkę. Ponieważ analogiczne zjawisko zidentyfikowano w przypadku resweratrolu, wydaje się, że substancje czynne z mango działają za pośrednictwem tych samych/podobnych szlaków.

Za zaobserwowane różnice [w zakresie blokowania adipogenezy] nie odpowiada raczej pojedynczy związek, lecz złożona gra bioaktywnych składników unikatowych dla poszczególnych wyciągów – tłumaczy Greg Monteith.

Akademicy wyjaśniają, że efektem ubocznym zahamowania adipogenezy przez ekstrakt ze skórki mango może być zwiększenie rozmiarów komórek tłuszczowych, co prowadziłoby do rozwoju cukrzycy typu 2. (duże adipocyty wydzielają resystynę, adipokinę zmniejszającą wrażliwość komórek na insulinę). W przyszłości Australijczycy chcą przeprowadzić testy in vivo, planują też badania genetyczne mango.

Źródło: kopalniawiedzy.pl

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.