Ratuj Głuszca
eukaliptus

Pracownicy firmy wynajętej przez Uniwersytet w Adelajdzie do przeprowadzenia prac porządkowych ścięli 141 drzew, które zasadzono 13 lat temu, by znaleźć lekarstwo na śmiertelną chorobę eukaliptusów. Ponieważ po raz pierwszy zaobserwowano ją w latach 70. ubiegłego wieku w okolicach małego miasteczka Mundulla w Australii Południowej, ukuto nazwę żółknięcie mundullańskie (ang. Mundulla Yellows, MY).

Badane drzewa rosły na ogrodzonym obszarze. Władze Uniwersytetu złożyły w Sądzie Najwyższym stanu pozew przeciw wykonawcy robót, domagając się odszkodowania w wysokości ponad miliona dolarów australijskich. Jak podkreśla prof. Mike Brooks, prorektor ds. badań, niektórzy naukowcy poświęcili 13 lat temu jednemu eksperymentowi, dlatego ujrzenie takich szkód podziałało na wszystkich naprawdę druzgocząco.

Robotnicy zjawili się w listopadzie zeszłego roku, by zająć się przycinaniem drzew. Zignorowali polecenie, by nie wchodzić za płot. Wskutek tego wykarczowano 141 drzew i zniszczono pnie pięciu kolejnych. Dodatkowo usunięto tabliczki z oznaczeniami stanu zdrowia eukaliptusów.

Teren badań obsadzono wg naukowego wzorca, dzięki czemu możliwe było przeprowadzanie pomiarów dotyczących rozprzestrzeniania nieznanego patogenu [na witrynie rządu Australii Południowej napisano, że na razie nie wiadomo, czy MY wywołuje czynnik biotyczny, czy środowiskowy; niewykluczone też, że w grę wchodzi ich współdziałanie].

Wykonawca nie czuje się odpowiedzialny za działania podwykonawców, lecz jednocześnie podkreśla, że nic mu nie wiadomo o wydanym przez uczelnię zakazie wchodzenia na teren eksperymentu. Tymczasem zakaz obowiązuje od 2008 r., gdy bez autoryzacji wycięto pierwsze 2 drzewa. Wydano wtedy oficjalne zarządzenie, że zewnętrzni pracownicy nie mają prawa wchodzić na teren badawczy, chyba że towarzyszy im ktoś z uniwersytetu.

Źródło: kopalniawiedzy.pl

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.