Ratuj Głuszca
listonosz

Rozwój internetu, spopularyzowanie się e-maili, komunikatorów, wreszcie telefonii VoIP czy serwisów społecznościowych miały zagrozić istnieniu tradycyjnych usług pocztowych. O tym, że internet nie ma praktycznie żadnego negatywnego wpływu na pocztę mogą świadczyć opublikowane analizy dotyczące United States Postal Service (USPS).

Ta założona w 1775 roku niezależna agencja rządu jest drugim największym w USA pracodawcą cywilnym (zatrudnia niemal 600 tysięcy osób) i właścicielem największej na świecie floty pojazdów (posiada ich ponad 218 tysięcy). Mimo tak olbrzymich rozmiarów oraz pomimo tego, iż jest zobowiązana do świadczenia usług pocztowych wszystkim Amerykanom, niezależnie od miejsca ich zamieszkania, i po jednolitej cenie, urząd praktycznie nie odczuł spopularyzowania się innych metod komunikacji.

Prawdą jest, że w ostatnich latach USPS regularnie raportuje wielomiliardowe straty, jednak ich przyczyną nie jest rozwój technologii, a ustawa Postal Accountability and Enhacement Act, podpisana w 2006 roku przez prezydenta Busha. Na jej podstawie USPS została zobowiązana do opłacenia w ciągu najbliższych 10 lat składek emerytalnych dla swoich pracowników na… 75 lat naprzód.

Żadna inna korporacja czy agencja rządowa nie musi w ten sposób opłacać składek. Mówimy o płaceniu za pracowników, którzy się jeszcze nie urodzili – stwierdził profesor Philip Rubio z North Carolina A&T State University. Ustawa wystawiła na ciężką próbę organizację, która w czasie swojej historii musiała dostosowywać się do wielu wyzwań zmieniającego się świata – pojawienia się kolei, telegrafu, połączeń lotniczych czy internetu. Poczta stara się teraz o zwrot z budżetu 11 miliardów dolarów, które już nadpłaciła wykonując postanowienia wspomnianej ustawy. Nie otrzymujemy pieniędzy z budżetu i nie chcemy, by się to zmieniło – zastrzega przy tym jej rzecznik prasowy.

Przechodząc jednak do konkretów, trzeba wspomnieć, że dwoma najbardziej dochodowymi obszarami działalności USPS są przesyłki listowe zwykłe oraz ekspresowe. Od roku 1997 przychody z listów ekspresowych są stałe i wahają się w granicach 33-38 miliardów dolarów rocznie. Z kolei przychody ze standardowych listów rosną. W latach 1997-2007 zwiększyły się one z 12 do 20 miliardów USD. Przychody z dostarczania paczek to rocznie 1-2 miliardów USD. Jeśli zatem rozwój internetu ma jakikolwiek negatywny wpływ na tradycyjne usługi pocztowe, to jest on niezauważalny. To z kolei pokazuje, że dobrze zarządzanemu przedsiębiorstwu niestraszny jest e-mail, Facebook czy Amazon.

Źródło: kopalniawiedzy.pl

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.