Ratuj Głuszca
ziemia

Dotychczasowe próby wyjaśnienia pochodzenia życia koncentrowały się na bazowych elementach, które można by porównać do cegiełek. Prof. Paul Davies i dr Sara Walker z Uniwersytetu Stanowego Arizony uważają jednak, że zamiast chemią (materialnymi podstawami) należy się zająć zawartością informacyjną. Wg nich, życie odróżnia od nieżycia przede wszystkim zarządzanie danymi przepływającymi przez układ. Chodzi zatem o metodę, a nie o składniki, o software, a nie hardware…

Kiedy opisujemy procesy biologiczne, zazwyczaj odwołujemy się do opowieści wyjaśniającej – komórki wysyłają sygnały, programy rozwojowe przebiegają, zakodowane instrukcje są odczytywane, dane genetyczne są przekazywane z pokolenia na pokolenie i tak dalej. Rekonstrukcja początków życia skoncentrowana na metodach przetwarzania i zarządzania informacjami może zapoczątkowywać nowy kierunek badań – przekonuje Walker. Sugerujemy, że życie da się scharakteryzować za pomocą unikatowego i aktywnego wykorzystania danych.

Walker podkreśla, że podejścia chemiczne przestawały się sprawdzać na bardzo wczesnych etapach, na długo przed dojściem do czegoś, co zasługiwałoby na miano życia. Dodatkową ich wadą był brak rozróżnienia między chemią a biologią.

Duet naukowców uważa, że przemiany architektur informacyjnych w sieci chemicznej można porównać do przemian fazowych w fizyce. Kładziemy nacisk na przepływ informacji w kierunku góra-dół. W ten sposób system jako całość zyskuje kontrolę przyczynową nad poszczególnymi elementami – wyjaśnia Davis. Takie podejście pokaże, jak bardzo logiczna organizacja biologicznych replikatorów różni się od trywialnego kopiowania kryształów (nieżycia). Uwzględnienie sprawczej roli informacji wyjaśnia wiele zagadkowych aspektów życia.

Źródło: kopalniawiedzy.pl

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.