Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Współcześnie wciąż poszukujemy nowych rozwiązań, które pomogłyby ludziom pokonać ich choroby i dolegliwości. Aby zwalczyć fizyczny i psychiczny ból, poprawić jakość swojego życia i zdrowia stosujemy rozmaite związki chemiczne w postaci leków. One, owszem, pomagają, ale to, że uśmierzą ból zrastającej się po złamaniu ręki, nie oznacza, że są dobrodziejstwem dla naszego organizmu. Zastanówmy się nad bardziej innowacyjnym rozwiązaniem – a gdyby tak chorobę… zamrozić
O nieocenionym wpływie terapii zimnem z pewnością doskonale wiedzą morsy. Rozgrzewają się nad brzegiem morza, aby za chwilę na kilka minut zanurzyć się w lodowatej wodzie. Po wyjściu z niej znów się gimnastykują. Po co to robią
Bodziec termiczny wywołany zetknięciem się organizmu z wodą o bardzo niskiej temperaturze powoduje skurcz naczyń krwionośnych tuż pod powierzchnią skóry. Krew wędruje głębiej i poprawia się krążenie. Ćwiczenia wykonywane zaraz po wyjściu z wody mają za zadanie odwrócić ten mechanizm, aby tym razem silnie ukrwiona była skóra oraz stawy i kończyny górne. Dzięki temu morsy skutecznie wzmacniają swoją odporność – prawie w ogóle nie chorują na infekcje bakteryjne czy wirusowe.

Jeśli jednak z różnych przyczyn nie możemy oddać się praktykom uprawianym przez morsy, a chcielibyśmy osiągnąć podobny efekt, medycyna wychodzi nam na przeciw. Oferuje pomoc w postaci krioterapii – terapii niskimi temperaturami, dochodzącymi nawet do -160 stopni Celsjusza. Wiemy już, że poprawia to krążenie i wzmacnia odporność między innymi poprzez zwiększenie produkcji krwinek białych. Co poza tym
Powoduje lepsze odżywienie i dotlenienie zmienionych chorobowo tkanek, podwyższa aktywność mózgu i układu hormonalnego – uwalnia do krwioobiegu hormony odpowiedzialne za poprawę samopoczucia i aktywności, między innymi serotoninę i adrenalinę. Nic, więc dziwnego, że krioterapia jest stosowana nie tylko do fizycznych schorzeń, ale także w leczeniu depresji – poprawia stan psychiczny, a wiele osób odczuwa też ogromny przypływ energii i sił witalnych, w przypadku mężczyzn także wzrost potencji. Poprawia się przemiana materii. Znikają problemy z zasypianiem, odchodzi zmęczenie. Krioterapia eliminuje ból. Jest zbawienna zwłaszcza dla osób z chorobami reumatycznymi, urazami stawów i kręgosłupa, przewlekłym bólem mięśni i ścięgien. Polecana dla ludzi z nadwagą, jak i żyjących w nadmiernym stresie.

Każdy seans terapii ogólnoustrojowej odbywa się w kriosaunach lub kriokomorach. Stosuje się też leczenie miejscowe, polegające, na przykład, na skierowaniu bardzo zimnego powierza na bolące miejsce. Osoby korzystające z kriokomory muszą być odpowiednio przygotowane. Zakładają na siebie strój kąpielowy, a poza tym czapkę, rękawiczki, maskę na usta i nos oraz drewniaki i ciepłe skarpetki. W czasie przebywania w kriokomorze, które trwa najwyżej 3 minuty, obniża się temperatura skóry i tkanki podskórnej, ale spadkowi nie ulega temperatura mózgu czy jamy brzusznej. Mimo to nie każdy może korzystać z tego dobrodziejstwa. Przed zastosowaniem krioterapii konieczne jest przejście kilku podstawowych badań, na przykład mierzenie ciśnienia krwi oraz EKG. Na leczenie zimnem nie mogą sobie pozwolić osoby mające problemy z krążeniem, tarczycą czy cierpiące na klaustrofobię.

Obecnie swój rozkwit przeżywa nowa gałąź medycyny – kriochirurgia. Podstawą jej stosowania jest niszczenie chorej tkanki za pomocą wymrażania. Zabieg taki nie tylko jest bezkrwawy, ale także bezbolesny, a ewentualne blizny niewielkie. Kriochirurgia znalazła zastosowanie przy usuwaniu nadżerek, leczeniu hemoroidów, jak i w urologii czy dermatologii.

Elżbieta Pachuła

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.