Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Amerykańscy biolodzy obawiają się, że nadmierne odławianie doprowadzi do wyginięcia jednej z największych ryb słodkowodnych świata – arapaimy. Występuje ona w Amazonce. Specjaliści twierdzą, że bardzo możliwe, iż przez błędy w klasyfikacji nie zdawano sobie sprawy z powagi sytuacji (Journal of Applied Ichthyology).

 

Wg doktora Leandro Castello z Woods Hole Research Center oraz profesora Donalda Stewarta z Uniwersytetu Stanowego Nowego Jorku w Syracuse, w rzeczywistości mamy do czynienia z czterema, a nie jednym gatunkiem. Brak badań i zarządzania odławianiem może doprowadzić do wyginięcia części z nich. Panowie przejrzeli wyniki dotychczasowych badań na temat arapaimy oraz przeprowadzili własne. Dotąd – opierając się na taksonomii sprzed ponad 160 lat – zakładano, że w Amazonce występuje jedynie Arapaima gigas. Masywne ciało tej ryby, znanej też jako piraruku (ryba czerwona) lub paiche, jest pokryte dużymi łuskami. Ponieważ oddycha ona pęcherzem pławnym, co 5-15 min musi wypłynąć na powierzchnię, by zaczerpnąć powietrza. Dzięki temu zwierzęta te mogą zamieszkiwać błotniste i ubogie w tlen wody, np. jeziorka w dorzeczu Amazonki, oraz polować na inne ryby, które niezbyt dobrze czują się w takich warunkach.

 

Gdy profesor Stewart badał większość zachowanych w muzeach całego świata okazów arapaimy, okazało się, że tylko jeden egzemplarz naprawdę należał do gatunku A. gigas. Inne były gatunkami blisko spokrewnionymi, w tym nieznanymi jeszcze nauce. Zanim więc nie zostaną ukończone badania na odpowiednich terenach, nie będziemy wiedzieć, czy Arapaima gigas już wyginęła, czy jeszcze pływa na wolności.

 

Wspólne badania Castello i Stewarta sugerują, że arapaimy późno dojrzewają płciowo i do życia oraz rozmnażania potrzebują specyficznych warunków. Dodatkowo stanowią one ulubiony łup rybaków, którym wyjątkowo odpowiadają ich duże rozmiary i zwyczaj podpływania pod powierzchnię. By schwytać piraruku, wystarczy posłużyć się harpunem lub siecią. To tradycja datująca się jeszcze na XIX wiek. Tymczasem zwiększa się liczebność niewielu populacji, reszta kurczy się w oczach. Co prawda ok. 20 lat temu rząd Brazylii wprowadził odpowiednie uregulowania prawne odnośnie do połowu arapaimy, lecz mało kto się do nich stosuje.

 

Castello zaznacza, że skuteczniejsze metody ochrony powinny bazować na zachowaniu danych społeczności. Jeśli ludzie polują raczej z harpunami, potrafią zliczyć ryby podpływające pod powierzchnię, są zatem w stanie dostosować intensywność odławiania do rozpowszechnienia gatunku w swojej okolicy. Populacje arapaimy, do których podchodzono w ten właśnie sposób, powiększały się o ok. 50% rocznie, co w efekcie zwiększyło połów i dochód rybaków. Podobne schematy postępowania wdrożono już w 100 miejscach i sporo populacji się odrodziło.

 

Źródło: BBC/kopalniawiedzy.pl

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.