Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Komary, kleszcze, osy i pszczoły. Co roku stanowią zagrożenie dla naszego samopoczucia, zdrowia, w niektórych przypadkach nawet dla życia. Jeśli zapomnimy o ochronie przed nimi, mogą zepsuć nie jeden wakacyjny wieczór w plenerze.Najwięcej jest ich nad wodą, na podmokłych terenach oraz na łąkach i w lasach. Nieco mniej krąży w miastach, ale wybierając się na wieczorną kolację na świeżym powietrzu, również warto pomyśleć o zabezpieczeniu.

Największą zmorą letnich wypadów są oczywiście komary. Przyciąga je ludzki pot i oddech. Atakują jedynie samice, którym ludzka krew jest potrzebna do rozwoju jajeczek. Miejsca na ciele po ukąszeniu komara dają się we znaki nawet przez kilka dni – nieprzyjemne swędzenie i pieczenie oraz zaczerwienione bąble zna z autopsji każdy. A nie dość, że swędzi i boli, to w dodatku bardzo niekorzystnie wygląda. Na szczęście dla nas istnieje spora ilość substancji, które mogą odstraszyć te nieprzyjazne owady. Wbrew pozorom duża ich część należy do tzw. domowych sposobów zwalczania dolegliwości. Dlatego przed wyjściem na zewnątrz wypróbujmy jedną z nich.

Z pomocą idą wywary i olejki z goździków, melisy, mięty, cedru, tymianku, bazylii, majeranku oraz geranium. Jeśli nasza skóra będzie pokryta którymś z nich, komary nie będą nas kąsać odstraszone jej intensywnym zapachem. Do tego typu ochrony poleca się również wtarcie w ciało aromatu waniliowego do ciast.

Zostając w domu, też możemy zapobiegać wizycie niepożądanych gości. Skuteczną metodą jest zakładanie na okna lub łóżka moskitier oraz stawianie na parapetach lub w ogrodach doniczek z kwiatem pelargonii, rozmarynem lekarskim, czarnym bzem czy majerankiem. Wieczorem warto potrząsnąć kwiatami pelargonii, aby wydzielały jeszcze więcej odstraszającego zapachu.

Babcine sposoby pomogą także, kiedy nie zabezpieczyliśmy się przed atakiem komarów. Ukojenie bolącym miejscom przyniesie miąższ wyciśnięty z aloesu lub okłady sporządzone z wody sodowej. Swędzących punktów nigdy nie rozdrapujmy – tylko pogorszymy sprawę. Przydadzą się kostki lodu zawinięte w delikatną tkaninę – niska temperatura tymczasowo „zamrozi” ból i swędzenie.

Broń przeciw komarom znajdziemy także w aptece. Będzie nim np. musujący wapń lub roztwór witaminy B. Specjaliści uważają, że bardzo skuteczne w walce z owadami są preparaty zawierające substancję DEET (diethyl toluamide lub N,N-diethyl-meta-toluamide), która blokuje receptory węchu komara. W polskich aptekach jest dostępnych co najmniej kilka preparatów zawierających DEET. Uciążliwe skutki ukąszeń może zlikwidować lek Comarol, który łagodzi bolesność, obrzęki oraz przykre swędzenie.

Trzeba pamiętać, że wiele substancji w przypadku jednych osób będzie działać, w innych natomiast nie. Nie raz przekonaliśmy się, że coś polecanego przez znajomych, nie spełniło oczekiwanych rezultatów, dlatego wyjeżdżając na wakacje stosujmy środki o sprawdzonym przez nas działaniu. Zawczasu upewnijmy się, czy my lub nasi bliscy – zwłaszcza małe dzieci, nie jesteśmy uczuleni na ukąszenia komarów lub na substancje mające je od nas odpędzić.

Elżbieta Pachuła

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.