Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Zapomnijcie o lądownikach i łazikach, które z trudem, metr po metrze, przemierzają Czerwoną Planetę. Najnowszy pomysł na eksploatację Marsa to samolot, który przeleci nad powierzchnią sąsiada Ziemi, ogłosiło NASA.Ares (skrót od ang. The Aerial Regional-scale Environment Surveyor) ma mieć wielkość małego samolotu. Na Marsa opadłby w kapsule na spadochronie. Gdy kapsuła przeszłaby przez atmosferę, Ares rozwinąłby skrzydła i ogon, a potem odpalił silniki. Latałby przez godzinę i kwadrans ok. półtora kilometra nad powierzchnią Marsa.

 

Choć nie wydaje się to dużo, w tym czasie pokonałby ogromne odległości. W obiektywach zamontowanych na nim kamer znalazłoby się aż 960 km kwadratowych Czerwonej Planety. To znacznie więcej niż mogą zobaczyć nawet najwytrwalsze łaziki. A jednocześnie zdjęcia wykonane przez takiego zwiadowcę byłyby znacznie dokładniejsze niż fotografie robione przez krążące nad Marsem satelity.

 

NASA zaprosiła na razie prywatne firmy do współpracy nad projektem. Nie wiadomo jeszcze, ile mógłby kosztować i czy zostanie wprowadzony w życie.

 

(PAP Life)

Autor wpisu: ag
Tagi: ,

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.