Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Która kobieta nie marzy o wspaniałej sylwetce, na którą składają się szczupłe uda, płaski brzuch, smukłe ramiona i seksownie wyrzeźbione pośladki
No tak, odpowiedź jest oczywista, nie marzy taka, która już to wszystko posiada! Na szczęście nasze ciała nie są niezmienne, więc tak naprawdę wystarczy się postarać i być może wymarzona figura nie okaże się aż tak nieosiągalna, jak sobie wyobrażamy. Niestety nieosiągalna i odległa wydawać się może, zwłaszcza, kiedy mamy za sobą kilka nieudanych prób dojścia do celu. Wizja drakońskiej diety i rezygnacji z ciastek, chipsów, frytek i smażonego schabowego z jakże pysznym i tuczącym sosem także nie zachęca do działania. Poza tym, kto z nas odmówi, gdy znajomi zapraszają na żeberka z grilla, a druga połówka podczas wieczoru filmowego podsuwa nam talerz krakersów z serem
I jak w ogóle ominąć KFC, kiedy kiszki marsza grają, a droga do domu jest jeszcze bardzo, bardzo długa

Nie da się ukryć, że w hamowaniu apetytu nie jesteśmy najlepsi, a dieta z prawdziwego zdarzenia to dla wielu z nas większe wyzwanie niż skok na bungee z lękiem wysokości. Poza tym nie czarujmy się – diety nie zawsze dają takie rezultaty, jakich od nich oczekujemy, kto zresztą choć raz w życiu się o tym nie przekonał
Czasem to wina niedostosowania jadłospisu do naszych potrzeb, a czasem naszej niewiedzy. Przeważnie, jednak, winne jest coś, czego wszyscy z głębi serca bardzo nie lubią, czyli brak silnej woli. To właśnie ten podstępny uszczerbek charakteru decyduje o tym, że nie potrafimy oprzeć się kolejnemu kuflowi piwa i porcji „nachosów”. W takich momentach żałujemy, że nasza nowa dieta jakimś cudem nie pozwala na wymarzoną porcję przysmaków. A czemu by tak sobie nie odpuścić i spróbować trochę mniej bolesnego sposobu

Żeby pomóc sobie skutecznie i nie cierpieć na widok pysznego obiadku mamy, którego naszym zdaniem nie możemy zjeść, wystarczy wprowadzenie kilku pożytecznych nawyków, nie tylko żywieniowych! Oto kilka pomocnych wskazówek, z których naprawdę warto skorzystać!

Pij wodę! To może nie nowość w tematyce zdrowia i fitnessu, ale podstawa, o której warto często przypominać. Powinniśmy naszemu organizmowi zapewnić codziennie minimum 1,5 litra niegazowanej wody mineralnej. Woda, bogata w składniki mineralne, oczyszcza nasze ciało z toksyn i poprawia przemianę materii, a więc wspomaga spalanie tłuszczu. Bądźmy jednak uważni i kupujmy tylko dobre i sprawdzone marki! Wody niskiej jakości oraz te, sprzedawane w dużych 5-litrowych butlach, zazwyczaj nie są godne zaufania. Może o tym świadczyć zielony osad tworzący się na dnie butli, niedługo po otwarciu. Jest on szkodliwy dla naszego organizmu.

Jedz obfite śniadanie! Śniadanie to najważniejszy posiłek każdego dnia. Ten, kto o nim zapomina bądź celowo je ignoruje, popełnia duży błąd. Często postępują tak osoby, które się odchudzają, myśląc, że rezygnacja z niego pozwoli im szybko spalić kalorie. Odmówienie żołądkowi śniadania spowoduje, że w dalszej części dnia będziemy sięgać częściej po coś do jedzenia i skonsumujemy o wiele obfitszy obiad, aby zapełnić pustkę, którą zafundowaliśmy sobie rano. Prawda, że to nie za dobry pomysł

Ćwicz! Zamiast odpuszczania sobie śniadania po wstaniu z łóżka, lepiej poćwiczyć. Spalimy szybciej zbędne kalorie bezpiecznie drzemiące w naszych fałdkach, ponieważ organizm podczas snu pozbył się już energii, którą otrzymał z kolacją. Oczywiście nie mam tu na myśli dwóch godzin na siłowni lub długiej wizyty na basenie od razu po przebudzeniu, ale choćby dziesięć minut ćwiczeń wraz z rozciąganiem robi swoje – oprócz pozbycia się odrobiny zbędnego tłuszczu czekającego na stałe zadomowienie się w naszych udach, dodamy sobie dużo energii i lepiej rozpoczniemy dzień. Będziemy mieli więcej siły do wysiłku również w kolejnych godzinach, a to niezwykle istotne. Pół godzinny ćwiczeń dziennie poprawi naszą kondycję i figurę oraz stan konkretnych części ciała, jeżeli stosujemy odpowiednie ćwiczenia. Pomyśl, więc o zapisaniu się na siłownię, fitness czy jogę. Warto wyciągnąć z garażu rower, a w weekend wybrać się na rolki. Sport jest nieodzowny w walce ze zbędnym tłuszczem. Żadne żywieniowe ograniczenia ani stosowanie kosmetyków wyszczuplających nie da rezultatów, jeśli będziemy stronić od wysiłku. Nie masz czasu na sport
Zamień windę na schody a samochód na rower lub chodź do pracy i na pociąg pieszo, jeśli tylko pozwala Ci na to sytuacja. W weekend zamiast wychodzić do pubu z przyjaciółmi, zaproponuj im wspólny pobyt na basenie albo wycieczkę rowerową.

Uwaga na przekąski! Tak, tak, uwielbiasz je, ale lepiej je ograniczyć, zwłaszcza, jeśli chcesz schudnąć. Niestety jest to niezwykle trudne, ponieważ przekąskom niełatwo się oprzeć. Nie rezygnuj z nich całkowicie, ale odpowiednio komponuj. Zamiast garści chipsów zjedz swój ulubiony owoc posmarowany masłem orzechowym, jogurt albo płatki owsiane z odrobiną dżemu. Czekoladowego snickersa zastąp batonikiem musli, a pizzerinkę z ketchupem, kromką chleba orkiszowego z pomidorem i cebulką.

Pij zieloną herbatę! Zielona herbata jest niezwykle dobroczynna dla naszego organizmu, ale i duszy. Przyśpiesza przemianę materii, reguluje pracę jelit, zawiera wiele witamin i składników mineralnych. W zależności od przygotowania może pobudzić lub uspokoić. Pozytywnie działa na koncentrację i pamięć. Zalety można byłoby wymieniać jeszcze bardzo długo. Pijąc ją codziennie możesz wpaść w niezwykle zdrowy i pożyteczny nałóg. Jednak zanim to nastąpi zaopatrz się w potrzebną wiedzę odnośnie parzenia oraz naczynia służące do tego przyjemnego rytuału. Pamiętaj, że zieloną herbatę pijemy bez cukru.

Kawa wcale nie gorsza! Kawa ma także wiele pozytywnych właściwości. Jeśli tylko nie przesadzimy z jej spożywaniem (maksymalnie cztery filiżanki na dzień) okaże się pomocna przy wielu dolegliwościach. Ostatnio postuluje się nawet, że picie kawy obniża ryzyko choroby Alzheimera. Ale co kawa może uczynić dla naszej sylwetki
Pijmy ją przed wysiłkiem, nie tylko podczas żmudnej roboty. Kawa, jak wiemy, pobudza nasze ciało i umysł oraz przemianę materii. Wypita przed ćwiczeniami, sprawi, że będziemy je wykonywać energiczniej i dłużej wytrzymamy. Dla poprawienia rezultatu, od czasu do czasu, zrezygnuj ze śmietanki i cukru.

Stop z alkoholem! Piątkowy wieczór z przyjaciółmi jest bardzo przyjemny i jak zawsze wyczekiwany. Jest dla nas tym bardziej korzystny, ponieważ kiedy jesteśmy w lubianym przez nas towarzystwie częściej się śmiejemy, jesteśmy bardziej energiczni, rozmowni, po prostu szczęśliwsi. To wpływa na rozluźnienie całego ciała i szybsze spalanie kalorii, zwłaszcza, jeśli akurat odprężamy się na parkiecie. Niestety wszystko to może zniweczyć alkohol, po który chętnie sięgamy po męczącym tygodniu pracy. Drink z likierem i kufel piwa to prawdziwe bomby kaloryczne! Jeśli więc masz wybór sięgaj po wino – ze wszystkich trunków ono sieje najmniejsze spustoszenie w organizmie, zawiera najmniej kalorii. No i uważaj, żeby nie przesadzać! W tygodniu lepiej wybrać się z przyjaciółką na jogę niż na kilka drinków do baru. Nikogo nie zachęci przecież Twój brzuszek piwny.

Kochaj się! Nie zachęcam oczywiście do rozwiązłości, ale częstszy niż comiesięczny seks z partnerem daje dużo korzyści. O wspaniałym samopoczuciu i satysfakcji chyba nie muszę wspominać, ale jest jeszcze coś! Podczas intensywnego seksu można spalić naprawdę dużo kalorii, poza tym poprawia się krążenie i wydziela się hormon szczęścia. Jeśli jesteś kobietą, tym lepiej dla Ciebie – w przeciwieństwie do mężczyzny nie idziesz po stosunku do kuchni zrobić sobie kanapkę, aby następnie skonsumować ją i zasnąć…

Stosuj kosmetyki! Wyszczuplające, ujędrniające, wygładzające. Najlepiej z ekstraktami z czarnego bzu, kofeiny czy białej herbaty. Dwa razy dziennie zafunduj sobie masaż tym cudem z drogerii. Skup się na miejscach, które najbardziej chcesz  „oskubać” z tłuszczu, czyli na brzuchu, udach i pośladach oraz tych nieznośnych „boczkach”. Masuj każdą cześć kilka minut. To poprawi krążenie w tych miejscach i rozbije grudki tłuszczu składające się na cellulit. Nie możesz tego zaniedbać, gdyż do efektywnego odchudzania niezbędne jest rozbicie tłuszczu w partiach podskórnych.

Zaprzyjaźnij się z wagą! Chodzi oczywiście nie o Twoją wagę, ale tę łazienkową. Sprawdzanie swoich postępów każdego dnia niezwykle motywuje do działania. Nawet, jeśli będą to niewielkie wahania wskazówki, nie ma się czym martwić – po nitce do kłębka!

Zafunduj sobie więcej snu! Niedawne badania wykazały, że kiedy śpimy nieco dłużej, nasz dzień może być bardziej udany. A to dlatego, że wyspani potrafimy trzeźwiej myśleć, celniej oceniać rzeczywistość, no i co za tym idzie dokonujemy lepszych wyborów, również żywieniowych. Podaruj, więc sobie godzinę więcej snu – idź spać pół godziny wcześniej niż zazwyczaj i budź się pół godziny później.

Wyobrażaj sobie swoja idealną sylwetkę! Po serii zdjęć szczupłych modelek, jakie zobaczyłaś w telewizji nagle postanawiasz zmienić swoje zwyczaje, aby móc chociaż trochę przybliżyć się do ideału. Czy to, aby na pewno nie jest znajome
Jest, ale nie ma się czego wstydzić! Badania wykazały, że oglądanie idealnych dla naszych oczu sylwetek, a przede wszystkim wyobrażanie sobie siebie samego z taką figurą, bardzo motywuje do osiągnięcia takiego celu. Warto, więc przywołać w wyobraźni obraz, jak naprawdę chcielibyśmy wyglądać, kiedy będziemy mieli chwilę załamania i brak chęci na wieczorny jogging.

Elżbieta Pachuła

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.