Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Siedząc prosto, możemy zadbać nie tylko o swój kręgosłup, ale także o pewność w zakresie formułowanych myśli. Naukowcy dowiedli bowiem, że ludzie, którym kazano siedzieć wyprostowanym jak struna, bardziej wierzyli w stwierdzenia dotyczące swoich kwalifikacji zawodowych niż ci, którzy robili to samo, garbiąc się nad stołem (European Journal of Social Psychology).
Profesor Richard Petty z Uniwersytetu Stanowego Ohio zaznacza, że uzyskane wyniki wyraźnie wskazują, że postawa ciała wpływa nie tylko na to, co myślą o nas inni, ale również my sami.

Studium Petty’ego i doktora Pabla Brinola objęło 71 studentów. Kiedy ochotnicy wchodzili do laboratorium, mówiono im, że wezmą udział w dwóch oddzielnych badaniach naraz, jednym organizowanym przez szkołę biznesu i drugim prowadzonym przez szkołę artystyczną.

Eksperyment tej ostatniej miał dotyczyć umiejętności ludzi w zakresie utrzymywania zadanej postawy ciała podczas wykonywania innej czynności. Ludzi sadzano, więc przy terminalu komputerowym i instruowano, by się wyprostowali i wypięli klatkę piersiową do przodu lub pochylili, wpatrując się w kolana. Następnie studenci brali udział w eksperymencie biznesowym. Jego autorów interesowały ponoć czynniki wpływające na satysfakcję z pracy i wyniki osiągane w życiu zawodowym.

Siedząc prosto lub garbiąc się, badani mieli wymienić swoje 3 pozytywne lub 3 negatywne cechy, odnoszące się do przyszłych osiągnięć zawodowych. Po ukończeniu tego zadania studentów proszono o ocenienie, jak poradzą sobie kiedyś w pracy.

Okazało się, że to, jak ludzie oceniali sami siebie, zależało od pozycji przyjętej podczas spisywania pozytywnych bądź negatywnych cech. Osoby siedzące wtedy prosto z większym prawdopodobieństwem opisywały się w zgodzie z wymienionymi cechami (bez względu na to, czy były to pozytywy, czy negatywy). Ochotnicy, którzy podczas sporządzania listy się garbili, nie wydawali się przekonani przez swoje własne myśli – ich oceny nie różniły się zbytnio, niezależnie od tego, co o sobie wcześniej napisali.

Petty podkreśla, że podczas podawania studentom instrukcji, jak mają siedzieć, eksperymentatorzy nie używali słów pewny siebie lub wątpiący ani nie sugerowali, jak ktoś powinien się czuć w zależności od przyjętej postawy.

W oddzielnym eksperymencie psycholodzy powtórzyli opisany wyżej scenariusz. Dodatkowo zapytali jednak uczestników o samopoczucie podczas badania. Badani nie czuli się bardziej pewni siebie, siedząc prosto, chociaż byli bardziej przekonani, co do prawdziwości formułowanych wtedy stwierdzeń. Amerykanie sądzą, że postawa ciała oddziałuje zatem na samoocenę, choć ludzie nie zdają sobie z tego sprawy. Zakładają oni, że myśli pochodzą od nich samych. Nie mają świadomości, że postawa wpływa na to, jak bardzo w nie wierzą. Gdyby to wiedzieli, efekt układu ciała znacznie by się zmniejszył.

Sześć lat temu Petty i Brinol przeprowadzili podobny eksperyment, w ramach którego ludzie kiwali głową w dół i w górę (potakiwali) bądź w lewo i prawo (przeczyli). Wtedy bardziej wierzyli w zdania formułowane podczas potakiwania. Psycholodzy zaznaczają, że w życiu codziennym pozycja ciała jest czymś trwalszym i bardziej statycznym od podtrzymywanych gestów czy mimiki, dlatego może wpływać na nasze zachowanie w wielu sytuacjach, np. podczas rozwiązywania testów wielokrotnego wyboru.

Źródło: EurekAlert!/kopalniawiedzy.pl

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.