Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Choć wszędobylskość drobnych form życia nie powinna nikogo zaskakiwać, naukowcy z Instytutu Maxa Plancka musieli być solidnie zdziwieni, gdy na dnie Oceanu Arktycznego odkryli… zarodniki bakterii żyjących zwykle w podwodnych rezerwuarach gorącej wody.Pochodzenie mikroorganizmów nie zostało jeszcze ustalone, lecz już teraz oczekuje się, że wiedza na ten temat może się okazać niezwykle istotna.

Odkrycia, o którym poinformowało czasopismo Science, dokonano u wybrzeży Spitsbergenu. Co prawda odnalezione zarodniki nie wykazywały aktywności metabolicznej w temperaturze typowej dla wód otaczających tę norweską wyspę, lecz krótka inkubacja w temperaturze 50°C wystarczyła, by przekształciły się one w formy dojrzałe i uruchomiły procesy rozkładu materii organicznej.

Przeprowadzone testy genetyczne wykazały, że zarodniki odnalezione na dnie oceanu należą do różnych klas w obrębie typu Firmicutes. Naturalnym miejscem występowania odnalezionych okazów jest silnie rozgrzana woda otaczająca podwodne złoża ropy naftowej. Może to, więc oznaczać, że albo przebyły one bardzo daleką drogę od swojego naturalnego siedliska, albo też w badanej okolicy występują bogate, lecz nieodnalezione jeszcze złoża czarnego złota.

Odkryte bakterie mogą okazać się ważnymi organizmami modelowymi, przydatnymi podczas badań z zakresu biogeografii. Ustalenie tras migracji zarodników może, bowiem dostarczyć wielu interesujących informacji na temat kierunków przemieszczania się mas wody oceanicznej oraz warunków życia panujących w głębinach.

Źródło: PhysOrg/kopalniawiedzy.pl

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.