Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Nie tylko ludzie i zwierzęta potrafią uczyć się przez obserwację. Uczeni z Uniwersytetu w Oxfordzie i University of Leeds przeprowadzili eksperyment, który udowodnił, że komputer potrafi nauczyć się języka migowego… oglądając telewizję. Najpierw stworzyli program, który określając pozycję ramion potrafił odnaleźć dłonie i rozpoznać wykonywane przez nie ruchy. Następnie wgrali do komputera 10 godzin programów telewizyjnych, w których dialogi były przedstawiane zarówno w formie napisów, jak i przekładane przez lektora na język migowy.

Uczeni chcieli, by komputer rozróżnił i zidentyfikować 210 rzeczowników i przymiotników, które pojawiły się na tyle często, by odróżnić odpowiadające im znaki od gestów opisujących inne wyrazy. Maszyna nie miała żadnych danych dotyczących języka gestów. Okazało się, że była w stanie prawidłowo zakwalifikować 136 (65%) zadanych wyrazów.

Okazuje się jednak, że nie jest to jedyny sposób na nauczenie komputera języka migowego. Helen Cooper i Richard Bowden z University of Surrey wykorzystali ten sam program, ale inną metodę i, jak twierdzą, uzyskali znacznie lepsze rezultaty. Maszyna dysponująca mniejszą ilością danych jest w stanie nauczyć się większej liczby słów. Ich sposób polegał nie na próbie przyporządkowywania znaków tekstowi, ale wykorzystywał statystyczną częstotliwość pojawiania się znaków. Najpierw maszyna rozpoznawała znaki i szeregowała je w zależności od częstotliwości pojawiania się, a następnie przyporządkowywała je do zadanego tekstu.

Wbrew pozorom, w opisanych badaniach nie chodzi o to, kto wymyślił lepszą metodę. Obie mogą się uzupełniać, a w efekcie  stacje telewizyjne mogą uzyskać doskonałe narzędzie pozwalające na szybkie i tanie tłumaczenie programów na język migowy. Opracowanie doskonałej metody rozpoznawania przez komputer słów i gestów będzie bowiem oznaczało, że w roli tłumaczy będą mogły wystąpić wirtualne awatary zamiast ludzi.

Źródło: www.kopalniawiedzy.pl

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.