Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Mówiące misie, klaszczące lalki, stoliki edukacyjne, gry komputerowe, telefony komórkowe, a nawet laptopy – coraz częściej lista prezentów świątecznych dla dzieci przypomina zestaw produktów elektronicznych. Jak powinna wyglądać taka lista, by dzięki prezentom dziecko mogło się i cieszyć, i rozwijać
Co najlepiej kupić pociesze – nie tylko na święta – by wspomagać ją w prawdziwym odkrywaniu świata
Zapierające dech w piersiach zabawki, wyposażone w umiejętność mówienia, chodzenia, klaskania, czasem nawet pachnące, z pewnością pozwalają kupującym je dorosłym poczuć się świetnymi ciociami, wujkami czy rodzicami, ale jest to uczucie złudne. Zachwycone taką zabawką dziecko szybko się nią znudzi i od tej pory będzie ona jedynie miłym wspomnieniem minionych świąt (bądź zabawką dla rodzica). Interaktywne gadżety dla młodszych pociech, takie jak stoliki edukacyjne czy mówiące w kilku językach misie, do pewnego momentu rzeczywiście sprzyjają rozwojowi szkraba. Jednak używane zbyt długo lub w nadmiarze wywołają efekt wręcz odwrotny – dziecko zatrzyma się na interakcji z zabawką, wyuczone przez nią określonych reakcji, nie będzie umiało wchodzić w prawdziwy kontakt z otoczeniem. Coraz częściej producenci zabawek proponują już świeżo upieczonym rodzicom zakup dużych maskotek, mruczących niemowlętom kołysanki do snu, imitujących kołysanie i emitujących ciepło zbliżone do matczynego. W ten sposób zabawka ma zastąpić naturalny kontakt rodzica z dzieckiem. Ci, którzy skuszą się na takie rozwiązanie, pozbawią i siebie, i swoje dziecko możliwości nawiązania prawdziwej więzi. Zabawki naprawdę mogą szkodzić.

 

Co więc kupować
Proste, sprawdzone zabawki. Doskonałe są tradycyjne lalki-bobasy, które dziecko może przytulić, ukołysać i utulić do snu. Taka zabawa symboliczna uczy wchodzenia w prawdziwe głębokie relacje międzyludzkie i zapewnia poczucie bezpieczeństwa. Dobrze sprawdzają się misie i szmacianki-przytulanki. Miłości i przywiązania do nich nie zastąpi żadne gadające i klaszczące cudeńko. Klocki – szczególnie te drewniane – uczą przestrzennego myślenia, a burzenie wybudowanej z tatą wieży to dla dzieciaka najczystsza radość. Rozwojowi społecznemu i emocjonalnemu wspaniale służą gry planszowe, a udział w takiej zabawie całej rodziny to wspaniała szkoła współpracy i współdziałania.

 

Najlepsze zabawki i zabawy to nie te interaktywne, a interakcyjne. Dla dziecka najważniejsze jest to, by mogło wejść w relacje z bliskimi. To smutne, że coraz więcej dorosłych czyni tymi bliskimi zabawki. Nic nie zastąpi ich dzieciom rodziców. Najlepsze zabawy rodzą się we wspólnocie. Nawet jeśli dziecko z radością zajmuje się cudowną zabawką, nie będzie szczęśliwe, pozostając z nią długo (bądź zawsze) sam na sam. Oczywiście, pobawić się czymś wyjątkowym od czasu do czasu to świetna sprawa. Lecz podstawą powinna być zabawa z rodzicem i z innymi dziećmi, a główne wyposażenie dziecięcego pokoju powinny stanowić zabawki proste, umożliwiające rozwój wyobraźni, umiejętności społecznych i myślenia przestrzennego.

 

Idealna lista prezentów dla dziecka
Najlepszy będzie indywidualny zestaw stworzony przez każdego rodzica specjalnie dla swojego dziecka. Pamiętajmy tylko, by nie kupować dziecku sztucznych relacji – one nigdy nie zastąpią obecności drugiego człowieka.

 

Ja dla swojej pociechy wybieram misia, konika na biegunach i klocki. A Ty

 

Marta Szczurek
psycholog, nauczyciel

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.