Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Pracujące panie, które stają się głównymi żywicielkami rodziny, opowiadają historie o leniwych bądź nieradzących sobie z domowymi obowiązkami mężczyznach, by czuć się bardziej kobieco (Sex Roles).Podkreślają w ten sposób, że tylko one są w stanie dostrzec bałagan i potrzeby domu. Dr Rebecca Meisenbach wyjaśnia, że utrzymując mit, zorientowane na karierę kobiety walczą z przytłaczającym poczuciem winy, że zaniedbują istotne składniki tradycyjnej żeńskiej tożsamości: bycie matką i żoną. Roztaczając wizje mężczyzn, którym coś kazały lub poprosiły o wykonanie jakichś domowych prac, kobiety-żywicielki rodziny upewniają się, że nadal wpasowują się w definicję żony jako kogoś, kto zarządza domem i dziećmi. Kierując porządkami wykonywanymi przez mężów, podtrzymują poczucie kontroli nad tradycyjnie kobiecą sferą.

 Meisenbach przeprowadziła wywiady z 15 tys. utrzymujących rodzinę pań. Pytała o emocje związane z pozycją w prywatnej sferze domowej i publicznej sferze zawodowej. Stwierdziła, że jej teorię dodatkowo potwierdza fakt, że jedynymi osobami niewykazującymi silnego poczucia odpowiedzialności za dom były kobiety niemające dzieci poniżej 18. roku życia. Kobiety wydają się jednocześnie wyrażać kontrolę i brak kontroli nad pracami domowymi. Pracujące matki stawiają czoła licznym naciskom związanym z rolą płciową, takim jak kontrast między koniecznością realizowania norm intensywnego matkowania i pozostawania idealnym pracownikiem. Meisenbach mówi o ciekawym zestawieniu poczucia kontroli. Kobiety zachowują panowanie nad domem, upłciowiając zachowanie partnerów za pomocą specyficznych komentarzy: On jest facetem, nie dostrzega bałaganu albo Mój mąż to typowy mężczyzna, wybiera rzeczy, które chce w domu zrobić. W ten sposób panie stawiają się w pozycji niezastąpionych matek, a nie osób przede wszystkim zarabiających pieniądze.

Większość badanych przez Meisenbach kobiet napawała się poczuciem kontroli i nową pozycją w domu. Żadna nie scedowałaby swojej świeżo zdobytej władzy na męża. Źródło: The Guardian/kopalniawiedzy.pl

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.