Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Nawet zwykły dziurawiec może być przyczyną delirium i próby samobójczej, jeśli łączy się go z innymi lekami bez konsultacji z lekarzem – mówiła profesor farmakologii Ewa Widy-Tyszkiewicz podczas konferencji prasowej, zorganizowanej przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

Polacy są na drugim miejscu w Europie (po Niemcach), jeśli chodzi o spożycie leków pochodzenia roślinnego. Jednak wciąż zbyt mało wiedzą na ten temat. Z jednej strony lekceważy się skuteczność leków ziołowych, z drugiej ją przecenia. Często leki ziołowe są mylone z homeopatycznymi – tymczasem ich zasada działania jest zupełnie inna, leki ziołowe zawierają często silnie działające substancje czynne, a homeopatyczne praktycznie ich nie zawierają.

 

Około 70 procent leków pochodzenia roślinnego jest przyjmowanych bez konsultacji z lekarzem, często za namową rodziny czy przyjaciół. Chętnie sięgają po ziółka przewlekle chorzy. Pod względem wartości sprzedaży prym wiodą preparaty z miłorzębu, waleriany, kasztanowca, palmy sabalowej, gorzkiej pomarańczy, czosnku i głogu.

 

Jednak przyjmowanie preparatów ziołowych może być ryzykowne z wielu powodów. Zwykle dotyczy osób starszych, przewlekle biorących leki. Takie osoby często mają problemy z krążeniem, cukrzycą, depresją. Również chorzy na AIDS są szczególnie narażeni na interakcje leków przeciwwirusowych z ziołami.

 

Zioła mogą pogarszać wchłanianie leków do organizmu, (na przykład z powodu roślinnego śluzu pokrywającego jelita), przyspieszać ich rozkład albo wydalanie (gdy są moczopędne lub przeczyszczające). Z drugiej strony drażniący przewód pokarmowy imbir potrafi zwiększać wchłanianie, grejpfrut – obniżać metabolizm, a ulubiona przez Skandynawów lukrecja – utrudniać wydalanie.

 

A jak działają konkretne leki – na przykład dziurawiec
Dziurawiec jest stosowany w depresji i zaburzeniach trawienia (działa żółciopędnie). Jednak ma też działanie fotouczulające, o czym przekonano się w Australii. Świeżo ostrzyżone owce, które najadły się dziurawca, uległy poparzeniu słonecznemu. Podobne skutki występują u ludzi. Ale dziurawiec może także zmniejszać działanie stosowanej w astmie teofiliny, nasercowej digoksyny, przeciwkrzepliwej warfaryny czy stosowanej przy przeszczepach cyklosporyny. Zmniejszona skuteczność leków może prowadzić do duszności w astmie, problemów z sercem, zaburzeń krzepnięcia, a w przypadku cyklosporyny – do odrzucenia przeszczepu. Gdy lekarz, dostrzegając pogorszenie, podniesie dawkę, a pacjent nagle odstawi dziurawiec, mogą się pojawić zaburzenia idące w drugą stronę – na przykład krwotoki wewnętrzne przy wysokich dawkach warfaryny. Dlatego zawsze trzeba informować lekarza o wszelkich przyjmowanych ziółkach.

 

W przypadku depresji dziurawiec może hamować działanie innych leków antydepresyjnych, co grozi pogłębieniem choroby i próbami samobójczymi. Dziurawiec nasila się też niebezpieczne działanie leku, który często przyjmował Michael Jackson – propofolu, a hamując działanie hormonalnych leków antykoncepcyjnych, może się stać przyczyną ciąży. W połączeniu z walerianą czy przeciwbiegunkowym loperamidem dziurawiec może doprowadzić do delirium.

 

Inny, pozornie niewinny środek – to polecany starszym osobom miłorząb. W połączeniu z lekami przeciwkrzepliwymi – jak warfaryna – może powodować krwotoki, a z trazodonem – śpiączkę. Nawet herbata, kawa czy yerba mate zmniejszają wchłanianie żelaza i hamują przeciwkrzepliwe działanie warfaryny, przedłużają działanie disulfiramu (Esperal), obniżają poziom przeciwdepresyjnego litu w surowicy.

 

Przyjmowane przez palaczy jako suplement diety beta-karoten czy mieszanka orzeszków kola z herbatą, miłorzębem i owocem winorośli może zwiększać zagrożenie nowotworami płuca i jelita grubego. Coraz pospolitszy sok z owocu noni, polecany na przykład w napięciu przedmiesiączkowym doprowadził już – wypijany w zbyt dużych ilościach – do co najmniej jednego przeszczepu wątroby z powodu swojej toksyczności.

 

Jak zaznaczyła prof. Widy-Tyszkiewicz, na około tydzień przed zabiegami operacyjnymi trzeba odstawić leki ziołowe. Czosnek, miłorząb i żeń-szeń sprzyjają krwawieniom, dziurawiec – zakrzepom, a waleriana przedłuża działanie narkozy.

 

Osobnym zagadnieniem jest tak zwane ziele, czyli marihuana. Niedawne badania sugerują, że jej palenie może zwiększać częstość występowanie schizofrenii o 200 procent. Gdyby zalegalizować marihuanę, w Polsce zamiast 400 tysięcy mogłoby się pojawić 1,2 mln schizofreników – obawia się prof. Widy-Tyszkiewicz.

 

Jak przypomniał rzecznik urzędu Rejestracji dr Wojciech Łuszczyna, wielu zagrożeń można uniknąć dokładnie czytając ulotki dołączane do leków, a przede wszystkim uważnie wybierając przyjmowane preparaty ziołowe i mówiąc o nich szczerze lekarzowi.

 

(PAP)

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.