Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Roboty i awatary stają się powoli częścią naszego codziennego życia. Z tego powodu Karl MancDorman z Indiana University zdecydował się sprawdzić, jak ludzie potraktują awatary, rozwiązując dylematy moralne. Czy ponieważ nie są ludzkie, nie będą z nimi empatyzować
Amerykanin uzyskał wyniki zróżnicowane ze względu na płeć badanych. Naukowiec zaprezentował 682 ochotnikom dylematy z programu treningowego z zakresu etyki medycznej. Odgrywając rolę lekarza, badani spotykali się z Kelly Gordon, która prosiła, by przy następnej wizycie nie mówić mężowi, że zaraziła się opryszczką narządów płciowych. Scenkę zaprezentowano w 4 różnych wersjach: 1) z aktorką nałożoną na wygenerowane komputerowo tło lub 2) z kobiecym awatarem występującym na identycznym tle. Obie panie poruszały się płynnie albo w szarpany, nienaturalny sposób.

 

Okazało się, że ochotniczki w większym stopniu sympatyzowały z Kelly Gordon: na jej prośbę przystało 52% kobiet i 45% mężczyzn. Zarejestrowano jednak ciekawą różnicę międzypłciową. O ile bowiem panie prezentowały spójną postawę wobec Kelly, bez względu na sposób jej zaprezentowania, o tyle uczucia mężczyzn podlegały znacznym wahaniom. Dwie ludzkie wersje pani Gordon miały o wiele większy posłuch niż awatary. Jak tłumaczy MacDorman, czynniki związane z prezentacją wpływają na ludzkie decyzje, w tym na te dotyczące konsekwencji moralnych czy etycznych. Inna reakcja respondentów może sugerować, że mężczyźni wykazywali silniejszą empatię w stosunku do postaci postrzeganych jako potencjalna partnerka.

 

Inni specjaliści uważają jednak, że wniosek ten jest przedwczesny. Awatary w eksperymencie naukowców z Indiana University były bowiem przedstawione w bardziej zerotyzowanej wersji od swoich ludzkich odpowiedników. Miały np. większe piersi. Takie przedstawienia są zaś uznawane za bardziej nieuczciwe/frywolne i to właśnie raczej przez mężczyzn niż kobiety.

 

Źródło: kopalniawiedzy.pl

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.