Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Woda – H2O – to najprostszy związek wodoru z tlenem. Ta ciecz bez smaku i zapachu to jednak najbardziej rozpowszechniony związek chemiczny na Ziemi. W postaci pary występuje w atmosferze, w stanie związanym jest składnikiem minerałów i skał. Stanowi nawet do 90 proc. masy organizmów żywych. W niedzielę rozpoczyna się Światowy Tydzień Wody organizowany od 1991 roku.

Woda umożliwiła rozwój rolnictwa, później żeglugi i przemysłu. Właśnie nad brzegami wielkich rzek powstały wielkie starożytne cywilizacje. Egipcjanie osiedlali się wzdłuż Nilu. Mezopotamia położona była między Tygrysem i Eufratem, a cywilizacja chińska w dorzeczach rzek Huang He i Jangcy.

 

Woda była jednak przede wszystkim niezbędna do codziennego funkcjonowania. Z tego powodu ludzie zazwyczaj zamieszkiwali miejsca właśnie w pobliżu łatwo dostępnych ujęć. Pili i używali wody, która po prostu wyglądała na czystą. O taką nie było wtedy trudno. Nie istniał rozwinięty przemysł, nie było kwaśnych deszczy i innych zanieczyszczeń. Czerpano ją, więc ze źródeł i rzek. Gotować wodę zaczęto dopiero około 500 r. p.n.e i był to pierwszy sposób na wyeliminowanie znajdujących się w niej zarazków. Ten sposób jest zresztą skutecznie wykorzystywany do dziś.

 

Od 500 r. p.n.e., aż do ok. 1000 r. n.e. poszukiwano raczej źródeł czystej wody i sposobów na dostarczenie jej do skupisk ludzkich niż na oczyszczanie wody zanieczyszczonej. Starożytni inżynierowie wynaleźli akwedukty – skuteczny sposób na dostarczenie czystej wody wprost ze źródeł do miast. Ich nazwa pochodzi od słowa aqua (woda), używanego w łacinie oraz językach: hiszpańskim, portugalskim i włoskim (acqua).

 

Były to wodociągi, kanały podziemne i naziemne, które dostarczały wodę do fontann, łaźni i bogatszych domów. Jak wyjaśnia Słownik Sztuki Starożytnej Grecji i Rzymu, konstrukcje te wymagały wielkich umiejętności inżynieryjnych, ponieważ dla zapewnienia przepływu wody korzystano jedynie z naturalnych różnic wysokości terenu. Według Słownika, najstarszym akweduktem w Rzymie był Agua Appia, zbudowany w 312 r. p.n.e. przez Appiusza Klaudiusza Cekusa. Sprowadzał on wodę z odległych o 16 km wzgórz Albańskich. To właśnie rzymianie upowszechnili budowę akweduktów.

 

Jednym z najlepiej zachowanych do dzisiaj przykładów akweduktu jest tzw. Pont du Gard znajdujący się nieopodal Nimes w południowej Francji. Powstał w latach 26-16 p.n.e. W II wieku n.e. Rzym, który liczył około miliona mieszkańców był zaopatrywany przez 11 akweduktów o łącznej długości 420 km, z czego tylko 47 km przebiegało nad powierzchnią ziemi.

 

Jak podaje Spiegel On-line, najdłuższy znany antyczny podziemny akwedukt jest w Jordanii. Ciągnie się przez 100 km pod ziemią, a w starożytności dostarczał wodę do kilku miast. Jego budowniczymi również byli Rzymianie.

 

Prawdziwe postępy w metodach pozyskiwania i oczyszczania wody nastąpiły dopiero w XVII w. n.e. Zaczęto stosować metody takie jak m.in.: destylacja, filtracja, parowanie i sączenie. W wieku XVIII we Francji wynaleziono i opatentowano filtry do oczyszczania wód gruntowych, zbudowane z gąbek i piasków różnego typu. Wraz z rozwojem przemysłu w XIX wieku, również we Francji, na potrzeby uzyskania czystej wody przystosowywano ogromne filtrujące plantacje roślinne.

 

Z czasem potrzeba filtracji wody stawała się coraz ważniejsza. W wodzie występowały bakterie m.in. cholery i tyfusu. W XIX wieku w Ameryce zastosowano roślinne filtry wodne. Filtr tego typu jest oddzielony od podłoża folią i wypełniony ziemią z odpowiednimi materiałami organicznymi. Jego powierzchnię pokrywają specjalne gatunki roślin wodno-bagiennych.   

 

Wraz z nadejściem XX wieku wodę zaczęto uzdatniać za pomocą substancji chemicznych – takich jak chlor – które niszczą bakterie. Obecnie wykorzystuje się rozmaite metody biologiczne i mechaniczne takie jak m.in. cedzenie, flotacja – gdy substancje chemiczne o mniejszej gęstości niż woda wypływają na jej powierzchnię – lub sedymentacja, kiedy opadają na dno.

 

(PAP)

 

 

Autor wpisu: ag
Tagi: ,

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.