Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Od czasu debiutu iPhona użytkownicy zgodnym chórem wychwalają nowy, intuicyjny sposób obsługi urządzenia, czyli Gesty. Jest to jedna z tych technologicznych innowacji, które sprawiły, że iPhone wdarł się na rynek urządzeń przenośnych i telefonów komórkowych. W zasadzie to należałoby stwierdzić, że iPhone po prostu stworzył rynek urządzeń będących połączeniem telefonu komórkowego i palmtopa. Pomimo wielu naśladowców pozycja iPhona nadal nie jest zagrożona, a co więcej jego nowatorski sposób komunikacji z użytkownikiem wciąż jest niedościgniony. Czym zatem są owe Gesty
?W samym iPhonie połączono dwie technologie: ekran dotykowy oraz analizę ruchu kursora. Dzięki temu użytkownik może za pomocą palca kreślić proste figury geometryczne jak linie, kółka czy strzałki, a iPhone je rozpoznaje i traktuje jak polecenia do wykonania. Powstały uniwersalne znaki takie jak przybliż, oddal, następny, poprzedni, czy obróć. Ponieważ iPhone i jego ekran dotykowy służą często do przeglądania Internetu to dzięki tym gestom w prosty sposób uzyskujemy bardzo sprawny interfejs przeglądania stron WWW. Ten, kto próbował przeglądać strony internetowe na malutkim wyświetlaczu wie jak mozolne to było zadanie przed nastaniem ery iPhona. Strony wielokrotnie przewyższały rozdzielczością ekran palmtopa, a przejrzenie jakiegokolwiek artykułu wymagało sokolego wzroku i lupy albo uciążliwego „przesuwania ekranu urządzenia po stronie”. Rozwiązaniem tego problemu miał być WAP (Wireless Application Protocol), – czyli protokół, według którego są tworzone strony przystosowane do przeglądania w urządzeniach mobilnych.  Jednak największe serwisy nie bardzo chcą ponosić koszty dublowania stron, a zwykli użytkownicy zadawać sobie dodatkowy trud tworzenia stron WAP. Z tych powodów większość informacji w Internecie nadal nie jest dostępna w technologii WAP. Sam iPhone nie jest większy od podobnych urządzeń innych producentów, pozwala przeglądać „standardowe” strony a jednak zrewolucjonizował korzystanie z Internetu za pomocą urządzeń mobilnych. Jak to zrobił
– właśnie poprzez Gesty. 

gesty2 male Czy gesty zastąpią myszkę<br>Gesty kreślone na malutkim ekranie pozwoliły uniknąć żmudnego naprowadzania kursora na przyciski powiększ czy przesuń. Wystarczy palcem wykonać krótki gest na ekranie i jest to odczytywane jako polecenie. Dzięki temu przeglądanie dokumentów i stron WWW stało się możliwe w czasie porównywalnym z czytaniem papierowej gazety. Tak niewiele, a jaka tkwi potęga w połączeniu palca, ekranu dotykowego i systemu rozpoznawania gestów.  Teoretycznie znając pomysł można łatwo go skopiować, a jednak konkurencja po 2 latach nadal nie potrafi dorównać pierwowzorowi. Dlaczego tak się dzieje
Jeżeli urządzenie ma działać intuicyjnie to będziemy oczekiwali że wszystkie aplikacje będą działać w ten sam sposób. Nie jest ważne czy wykonamy znak przybliż na kalkulatorze, odtwarzaczu mp3, przeglądarce internetowej czy arkuszu kalkulacyjnym – zakładamy ze zawsze uzyskamy przybliżenie obrazu. Aby uzyskać taki efekt wszystkie uruchamiane aplikacje muszą obsługiwać gesty, a to oznacza że system operacyjny musi aktywnie to wspierać. Tutaj właśnie leży źródło problemów konkurencji, nie wystarczy skopiować gestów oraz napisać przeglądarkę, która będzie je obsługiwała.  Trzeba zmienić całe oprogramowanie, włącznie z systemem operacyjnym aby obsługiwało gesty.

Czy nowy Windows 7 obsługuje Gesty

Premiera Windowsa 7 jest planowana dopiero na 22 października 2009, lecz Microsoft od 23 lipca 2009 udostępnił wersję RTM (Ready To Manufacture) którą można przetestować. Nowy Windows 7 posiada wbudowany system rozpoznawania gestów oraz moduł do współpracy z ekranami dotykowymi. System rozpoznawanie gestów posiada około 30 uniwersalnych gestów, a także możliwości zdefiniowania własnych. Dodatkowym wsparciem jest moduł obsługi ekranów dotykowych zawierający dużo przydatnych elementów jak chociażby systemową klawiaturę do wyświetlenia na ekranie.  Od strony technicznej dodano do Windowsa nowe komunikaty systemowe, które powiadamiają uruchomione aplikacje o rozpoznanym geście. Tutaj objawiają się zarówno największa siła jak i największa słabość tego rozwiązania. Z jednej strony dzięki specjalnemu komunikatowi system jest elastyczny i w przyszłości pozwoli na zwiększenie liczby rozpoznawanych gestów oraz na współpracę z innymi modułami rozpoznającymi gesty dźwiękowe, wizualne czy ze specjalnych manipulatorów rozpoznających ruch. Z drugiej strony aplikacje obsługujące gesty trzeba dopiero napisać, więc dopóki nie powstaną nie będziemy mogli korzystać z tego dobrodziejstwa. Innym zagrożeniem jest niewątpliwie brak standaryzacji gestów i wymogów wobec aplikacji, bo programista ma pełną dowolność w kwestii czy obsługiwać gesty oraz jeśli już to które.

gesty1 male Czy gesty zastąpią myszkę<br>Czy programiści będą mogli tworzyć aplikacje obsługujące gesty

Na to pytanie odpowiedzi najlepiej poszukać u producenta Delphi w firmie Embarcadero. Na 25 sierpnia planowana jest premiera Delphi 2010. Na przedpremierowych pokazach zademonstrowano możliwości obsługi gestów nowego Delphi.  Delphi 2010 będzie kompatybilne z Windows 7 i będzie umożliwiało skorzystanie z nowych komunikatów systemowych. Zaprezentowano też niezależny od wbudowanego w Windows 7 system rozpoznawania i tworzenia gestów. Ten dodatkowy moduł w pierwszej chwili wydawać się może zbędny, lecz jest on równie ważny jak obsługa nowego komunikatu gestów. Dzięki niezależnemu od Windowsa systemowi rozpoznawania znaków Delphi umożliwia programiście tworzenie aplikacji obsługujących gesty nie tylko dla Windows 7, ale także dla poprzednich systemów operacyjnych. Programiści przecież tworzą aplikacje dla klientów, a Ci jeszcze długo będą posiadali komputery z Windowsem XP czy Windowsem Vista. Z punktu widzenia programisty dobry program to taki, który działa tak samo na różnych systemach operacyjnych. Dzięki modułowi rozpoznawania gestów można łatwo stworzyć aplikację która uruchomiona na Windows 7 wykorzysta systemowy moduł rozpoznawania gestów, a uruchomiona na starszych systemach operacyjnych użyje modułu wbudowanego w aplikację. Dzięki temu użytkownicy programu nie zostaną pozbawieni możliwości wykorzystania gestów na starszych systemach operacyjnych. Na udostępnionych przez producenta filmach widać, że dodanie obsługi do napisanych wcześniej aplikacji nie będzie wymagało napisania ani jednej linii kodu. Wystarczy otworzyć istniejący projekt, uaktywnić moduł rozpoznawania gestów (zawiera podstawowe gesty z Windows 7), a następnie dodać do modułu menadżera gestów. Niezależnie od źródła informacji o rozpoznaniu gestu (z Windows 7 czy własnego analizatora) w menadżerze gestów ustala się jak ma zachować się aplikacja po rozpoznaniu konkretnego gestu. Co więcej Delphi 2010 pozwala przypisywać akcje (action) nie tylko na poziomie aplikacji, ale także aktywnego elementu. Dzięki takiemu rozwiązaniu taki sam znak może powodować inne efekty w zależności od aktualnego stanu aplikacji. Przykładowo w prostym edytorze tekstu znak Powiększ może „przybliżać” tekst lecz gdy mamy aktywny ekran z ustawieniami czcionki ten sam znak może „zwiększać” wielkość liter. Niestety w starszych systemach operacyjnych nie unikniemy pewnego dyskomfortu wynikającego z faktu, że tylko niektóre aplikacje zostaną poprawione i będą obsługiwać gesty.

Gesty zastąpią myszkę
 

Microsoft w ramach prezentacji Windows 7 zademonstrował duży ekran dotykowy, na którym można było grać w grę strategiczną tylko za pomocą dłoni. Kontrola obszaru bitwy, wydawanie rozkazów oddziałom i pojedynczym jednostkom oraz organizacja logistyki odbywały się za pomocą gestów. Można by rzec, że człowiek wydawał zrozumiałe polecenia maszynie poprzez dotykanie ekranu. Skoro nowy system operacyjny umożliwia obsługę gestów, a najnowsze środowiska programistyczne pozwolą na tworzenie aplikacji obsługujących gesty to czy należy spodziewać się końca ery popularnej myszki
Najpierw warto się zastanowić, czy gesty i nowe możliwości spowodują że myszka okaże się zbędna. Siłą rozwiązania iPhona było rozwiązanie idealnie dobrane do potrzeb użytkowników i możliwości urządzenia. Każdy iPhone jest wyposażony w ekran dotykowy, a jego niewielkie rozmiary wymagają sprawnego wydawania kilku najprostszych poleceń.  Nie można tak jak w komputerach dodawać górnych, bocznych albo dolnych belek z rozmaitymi funkcjami, bo zawęzi to jeszcze bardziej obszar użytkowy ekranu iPhona. Dodatkowo brak dużej klawiatury ogranicza możliwości tworzenia skrótów klawiszowych.  Gesty wydają się być w tym przypadku idealnym, intuicyjnym wręcz sposobem komunikacji.

Przeniesienie tych samych rozwiązań na większe urządzenia może przynieść efekt wprost przeciwny.  Przecież ekrany dotykowe są rzadkością wśród przeciętnych użytkowników komputerów, a liczba aplikacji obsługujących gesty jest niewielka. Kreślenie gestów myszką ma znikomy sens, skoro można po prostu kliknąć na wybraną opcję na którymś z pasków narzędziowych, lub użyć skrótu z klawiatury. Przyjrzyjmy się prezentowanej grze komputerowej. Spektakularna gra strategiczna wymagała od gracza stania przez kilka godzin nad olbrzymim ekranem i ciągłego używania rąk. Wbrew pozorom to ogromny wysiłek, bo ręce nie leżą statycznie na stole, ale ciągle są uniesione. Nie sądzę, aby ktoś zdecydował się na częste granie właśnie w ten sposób. Co więcej doświadczeni gracze najczęściej trzymają jedną rękę na klawiaturze, a drugą operują myszką tworząc swoisty manipulator. Podobnie jak doświadczeni kierowcy nie skupiają się na technice obsługi samochodu, ale na samej jeździe tak gracze po prostu grają. Dla nich wykonywanie gestów do dodatkowa strata czasu, bo szybciej można wcisnąć klawisz skrótu i uzyskać ten sam efekt. Zapewne znajdą się specyficzne zastosowania i aplikacje, w których gesty okażą się niezmiernie przydatne. Być może będzie to np. projektowanie budynków i rzuty 3D. Nie sądzę jednak, aby w zwykłym komputerze gesty mogły zastąpić myszkę, bo po prostu nie ułatwiają komunikacji z komputerem.

A jednak rewolucja

Zanim jednak Gesty zostaną spisane na straty warto przypomnieć o tym, że niegdyś twierdzono, że myszka nie ma sensu. Dopóki istniały tylko interfejsy DOS-owe to używanie w nich myszki rzeczywiście nie ułatwiało pracy. Wynikało to z faktu, że ergonomiczność interfejsu badano pod kątem używania klawiatury. Wraz z wejściem interfejsów graficznych i rozwojem Windowsa rozpoczęła się złota era myszki. Większość obecnych internautów nie potrafiłaby obsłużyć komputera bez myszki, choć jest to przecież możliwe. Z całą pewnością gesty zaczną odgrywać większą rolę gdy powstaną pierwsze interfejsy stworzone z myślą o nich. Przede wszystkim obecne gesty można uznać za prymitywną postać całego spektrum możliwości. Można już przecież wydawać polecenia głosem, choć na razie wymagają one żmudnej kalibracji pod wybranego użytkownika. W iPhonie nie zdecydowano się na użycie rozwiązania dźwiękowego, bo bardzo często jest to urządzenie używane poza biurem, w miejscach gdzie jest duże natężenie hałasu i mnóstwo przypadkowych dźwięków. Konsole do gier Wii współpracują z popularnym Wiilotem, czyli manipulatorem przenoszącym ruch. Wiele gier na te konsole jest opartych o ruchy ciała, a nie myszki. Znane są rozwiązania wirtualnych hełmów, gdzie wirtualna rzeczywistość z płaskiego, dwuwymiarowego ekranu przeistacza się w otaczającą użytkownika wirtualną rzeczywistość. Oczywiście te rozwiązania wymagają dopracowania, bo z punktu widzenia możliwości technologicznych są mocno ograniczone, a obecne koszty wytwarzania ograniczają rynek potencjalnych odbiorców. Jednak w przyszłości należy oczekiwać, że gesty takie jak skinienie głowy, ruch nadgarstka czy polecenie słowne będą równoznaczne z wydaniem komendy. Co prawda wątpię aby wówczas ktoś jeszcze używał płaskich monitorów i kreślił na nich palcem jakieś znaki. Jeśli ktoś ma wątpliwości to mam ostatni argument związany z iPhonem. Automatyczna zmiana wyświetlania z pionowego na poziomy i odwrotnie jest aktywowana ruchem ręki, a dokładniej przechyleniem urządzenia. Tak naturalne ze aż oczywiste. 

Gesty są naszą przyszłością, choć na końcu drogi na którą właśnie wkraczamy zapewne będą dominować zupełnie inne technologie niż te znane z iPhona. Cierpliwie czekam na czasy, w których po włączeniu komputera chwycę za miecz i wyjdę na zalaną słońcem arenę Koloseum, by stoczyć krwawy bój z którymś z sieciowych znajomych. Już czuje ten ciężar miecza, ciepło promieni słonecznych na skórze i zapach grillowanych kiełbasek, którymi objada się tłum na trybunach…  

Autor: Andrzej Dąbrowski
Zdjęcie: http://www.flickr.com/photos/begley/

Autor wpisu: ag

Jeden komentarz :) w artykule: ”Czy gesty zastąpią myszkę

  1. nba 2k16 coins…

    Very good site you’ve in here…

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.