Ratuj Głuszca
zakupy online
Ok. 10 tys. sklepów będzie musiało dostosować się do jednolitych zasad, które będą obowiązywać w UE. Państwa członkowskie mają 2 lata na wdrożenie unijnej dyrektywy. Klienci w sieci będą lepiej chronieni, ale koszty poniosą przedsiębiorcy.

Prawa konsumenta w krajach członkowskich są chronione, ale w każdym inaczej.

 - Dyrektywa rozszerza dotychczasową ochronę, która w regulacjach w Kodeksie Cywilnym czy w poszczególnych ustawach ochrony konsumenckiej obecnie istnieje. Dyrektywa ujednolici te zasady w całej UE: począwszy od okresu na odstąpienie od umowy – wszędzie ten okres będzie taki sam, będzie wynosił 14 dni – poprzez poszczególne obowiązki, np. zwrot kosztów przesyłki towarów czy określony termin na dokonanie tego zwrotu – wymienia Krzysztof Furtan z Kancelarii Prawnej Deloitte Legal.

Ponadto w całej UE będzie jednakowy formularz odstąpienia od umowy. Wyeliminowane zostaną również opłaty za korzystanie z kart kredytowych i infolinii prowadzonych przez przedsiębiorców.

Według ekspertów ujednolicenie zasad spowoduje, że konkurencja na polskim rynku stanie się silniejsza. Ale z drugiej strony europejskie rynki będą łatwiej dostępne dla polskich przedsiębiorców.

 - Pojawia się pewna perspektywa dla  przedsiębiorców do tego, żeby działać na obcych rynkach, a dodatkowo dla konsumentów, żeby odnaleźć tańsze produkty na takich samych zasadach kupowane w innych państwach UE. Na pewno może to spowodować pojawienie się, nowych pomysłów na biznes, chociażby takich jak porównywarka europejska albo porównywarki dotychczas istniejące, ale tłumaczone na języki ojczyste państw UE – uważa Krzysztof Furtan.

Oprócz nowych możliwości dyrektywa stwarza dla przedsiębiorców dodatkowe koszty, związane choćby z dostosowaniem regulaminów, formularzy zamówień czy zwrotami kosztów przesyłki. Zainteresowani europejskim rynkiem będą musieli zainwestować w tłumaczenie stron internetowych czy obsługę kurierską.

- Przedsiębiorcy będą mieli dodatkowe koszty, będzie im trudniej i  pytanie, czy będą jeszcze bardziej obniżać swoją marżę, która w przypadku handlu internetowego i tak jest bardzo mała. Czy po prostu wszelkie dodatkowe koszty przeniosą na konsumentów i tym samym efekt, który miała wywołać dyrektywa, nie będzie spełniony – zastanawia się Krzysztof Furtan z Deloitte Legal.

W opinii Komisji Europejskiej dyrektywa, przyjęta w październiku ubiegłego roku, ma za zadanie zwiększyć ochronę konsumentów w sieci, ale też pobudzić transgraniczny handel w sieci. Mimo że zakupy online stają się coraz popularniejsze, tylko 6 proc. konsumentów w UE decyduje się na zakup w internetowym sklepie zagranicznym.

- Według Komisji handel internetowy rozwija się dynamicznie, ale w poszczególnych państwach UE, czyli jest fragmentaryczny. Jej celem jest też minimalizacja barier pomiędzy państwami UE – mówi Anna Ostrowska Tomańska, adwokat w Kancelarii Prawnej Deloitte Legal.

Państwa członkowskie mają 2 lata, żeby dostosować krajowe przepisy do wymogów dyrektywy. W Polsce zajmie się tym zespół w resorcie sprawiedliwości.

 - Musimy wprowadzić nowe przepisy do grudnia 2013 roku tak, aby mogły one zacząć obowiązywać na rynku od czerwca 2014 roku. Czyli po ich uchwaleniu przedsiębiorcy będą mieli jeszcze pół roku na dostosowanie swojej działalności, regulaminów sklepów internetowych, przejrzenie umów, ewentualnie na ekspansje na inne rynki – podkreśla Anna Ostrowska Tomańska.

Źródło: www.newseria.pl

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.