Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Sprytny haker z Skull Security za pomocą niewielkiego programu pobrał publiczne dane 20% użytkowników Facebooka, po czym wrzucił je w paczce na stronę serwisu The Pirate Bay. A wszystko to całkowicie legalnie, nie łamiąc żadnego prawa.

Facebook dzięki jego popularności stał się idealnym celem hakerów i złodziei tożsamości, przez co zdecydował się niedawno na poprawę swoich zabezpieczeń. Jak widać, po tytule, niewystarczająco, gdyż ponad 100 milionów stron domowych Facebooka właśnie wyciekło do Sieci.

 

Plik o rozmiarze 2.8GB został skompilowany przez hakera ze strony Skull Security i, zdaniem serwisu thinq.co.uk, pobrał te dane z otwartego katalogu Facebooka. Są w nim zapisani tylko Ci użytkownicy, którzy zapomnieli lub nie chcieli zmienić swoich ustawień prywatności usuwających ich z wyszukiwarki.

 

100 milionów kont to obecnie około 20% wszystkich kont na Facebooku, których od niedawna jest już pół miliarda. Warto pamiętać, iż pobranie tak wielkiej ilości danych w żadnym wypadku nie jest włamaniem, a tylko pobraniem wszystkich dostępnych publicznie danych.

 

Domyślny otwarty dostęp do naszych danych stał się po tym incydencie tematem gorącej dyskusji, w której Facebook spiera się z użytkownikami o to, czy ważniejsza jest nasza prywatność (którą możemy przecież sobie zapewnić jednym naciśnięciem przycisku), czy zablokowanie dostępu wszelkiego rodzaju reklamodawcom oraz market erom, poszukujących na Facebooku klientów.

 

Ludzie ze Skull Security nie zrobili nic nielegalnego – po prostu pobrali publicznie dostępne dane i skompilowali je w jeden plik torrent. I to jest właśnie przerażające.

 

Źródło: Neowin

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.