Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Google właśnie podpisał umowę z jedną z elektrowni wiatrowych w stanie Iowa, która to będzie dostarczać tej firmie 114MW energii. Czy jest to zwykłe szukanie oszczędności czy bardziej chęć ochrony środowiska?

Jedna z największych firm komputerowych na świecie, Google, zapragnęła zrobić coś pożytecznego dla środowiska. Jak wiadomo, centra danych zużywają setki megawatów, co raczej niekorzystnie wpływa na stan naszego globu. Teraz Google chce być bardziej proekologiczne i zasilać część swoich amerykańskich serwerów za pomocą energii pochodzącej z elektrowni wiatrowych.

 

Firma ta podpisała właśnie umowę z jedną z elektrowni wiatrowych w stanie Iowa w USA, która to będzie potentatowi z Mountain View dostarczać 114MW energii. Umowa będzie obowiązywać przez 20 lat, a zakupiona energia posłuży do zasilania sporej części serwerów firmy.

 

Całe przedsięwzięcie będzie kosztować Google 38.8 miliona dolarów. Dalsze plany zakładają kupno 169.5 megawata energii z elektrowni mieszczących się w Dakocie Północnej. Jak mówią pracownicy, owa energia pozwoliłaby na zasilenie niewielkiego 50-tysięcznego miasta.

 

Całość odbywa się w ramach programu Google Energy, którego celem jest inwestowanie w odnawialne źródła energii, pozyskiwanie jej w ten sposób i sprzedawanie na wolnym rynku. Oczywiście nie jest to jedynie okazja by spodobać się ekologom – w czasach wysokich cen energii każda firma stara się obniżać koszty, a jeśli przy okazji może chronić środowisko? Czemu nie.

 

Źródło: Google

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.