Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

?

Jeśli ktoś by pomyślał, iż technologia została stworzona by ułatwić nam życie, miałby rację. Logicznym więc byłoby założyć,  że FIFA – chwaląca się wszędzie swym sloganem Fair Play – używałaby jej by gra zawsze była uczciwa i czysta. Jednak- z niezrozumiałych względów – niestety tak nie jest.

 

Debata na temat wprowadzenia kamer Hawk Eye i Cairos znowu rozgorzała po ostatnich fatalnych pomyłkach sędziów wypaczających wyniki bardzo ważnych meczy. Hawk Eye to zestaw bardzo szybkich kamer monitorujących ruch i pozycję piłki – wykrycie jej wyjścia poza linię następuje w niecałe pół sekundy. Cairos jest natomiast chipem umieszczonym w piłce podającym jej aktualne położenie.

 

W każdym innym sporcie takim jak tenis, siatkówka czy krykiet zaimplementowano te technologie z sukcesem. Niestety FIFA nadal upiera się na tradycyjnym podejściu do sprawy, argumentując swoją pozycję koniecznością pozostawienia w piłce miejsca na ludzkie błędy. Nikt nie miałby do tego pretensji gdyby nie fakt, iż w przypadku jednej złej decyzji sędziego mogą się ważyć losy nie tylko jednej drużyny, a nawet trzech – jak to było na obecnych mistrzostwach świata. W takiej sytuacji błędy nie powinny mieć miejsca.

 

Niewiele się mówi także o wykorzystaniu przez sędziów ekranów podczas meczy, by przyjrzeć się niektórym dyskusyjnym sytuacjom czy w końcu uczciwie wyłapywać spalone. Niestety te, tak jak wszystkie inne zmiany w piłce nożnej, będą omawiane przez kolejnych 10-20 lat.

 

Gdyby wszystkie te zmiany zostałyby wprowadzone los Meksyku i Anglii mógłby być kompletnie inny, a Francja by się niezakwalifikowana, co na pewno nie spodobałoby się FIFA czy tym bardziej Platini’emu, który – nomen omen – jest Francuzem.

 

Piłka jest jedna a bramki są dwie. Czy do tego zestawy dołączą kamery Hawk Eye i system Cairos? Dowiemy się w ciągu następnych 20 lat.

Źródło: Fudzilla

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.