Ratuj Głuszca
picasso

W katowickim Rondzie Sztuki odbywa się wystawa najsłynniejszego twórcy i kontestatora sztuki XX wieku – Pabla Picassa. Grafiki sprowadzone na tę okazję pochodzą z roku 1968 roku, kiedy Picasso przebywał w domu Pierra Crommelynckiego, wieloletniego przyjaciela i mistrza rytownika. Dawno przed żadną katowicką salą ekspozycyjną nie ustawiały się takie tłumy.

Pablo Picasso właściwie Pablo Diego Jos Francisco de Paula Juan Nepomuceno Mara de los Remedios Cipriano de la Santsima Trinidad Ruiz y Picasso już jako dziecko wykazywał nieprzeciętny talent przerastając umiejętnościami swojego pierwszego nauczyciela i zdolnego rysownika – ojca. Rzadko przebywał z malarzami, bo jak twierdził i tak nie mógłby się nauczyć niczego nowego ktoś, kto o malarstwie wie już wszystko. Przyjaźnił się z pisarzami, krytykami sztuki w tym z samą Gertudą Stein, która hurtowo skupowała jego obrazy. Rywalizował z Matisse’m, choć pozornie żaden z nich nie interesował się drugim. Kolorystyczne zestawienia Matisse’a jednak zachwycał Picassa, choć mówił o tym z wielką powściągliwością.

Kobieciarz i sybaryta. Picasso wiódł prym na paryskim Montmartre, a jego sława wykraczała daleko poza Europę. W momencie tworzenia wystawionych rycin był już w podeszłym wieku (Picasso żył 92 lata, zmarł w 1973 r.,) i wyraźnie czerpał rozkosze ze słodkich sjest. Największy reformator i buntownik sztuki zwraca się ku klasycznym formom rzemieślniczym motywy czerpiąc od Ingresa, Poussina czy Velazqueza. To zaskakujące, kiedy ktoś ma jeszcze przed oczami analityczny “portret Gertudy Stein” czy „Panien z Avinionu” obejrzeć sztychy z motywami greckimi przedstawiające sceny rodzajowe z beztroskiego życia Crommelynckego robią wrażenie w kontekście zdolności artystycznych, które Picassa nie opuściły do późnej starości, ale i wielkiego uwielbienia dla dawnych mistrzów, z których tradycją przecież radykalnie zerwał.

-         To wyjątkowa wystawa i cieszymy się, że możemy oglądać te wyjątkowe prace – mówił podczas wernisażu Marek Zieliński dyrektor Ars Cameralis organizującej ekspozycję.

Pojawił się również sam Jean Michael Alberola, znany artysta konceptualny, który udostępnił grafiki i jest inicjatorem całego przedsięwzięcia, choć początkowo jak sam przyznał nie planował gromadzenia grafik Picassa, a zaczynał bowiem od próby napisania książki, w której znalazłyby miejsce wszystkie obelgi kierowane do artysty, było ich pewnie tyle, co pełnych zachwytu pochwał.

Sztuka współczesna nie daje się łatwo zrozumieć. Miłośnik Matejki sceptycznie podchodzi do zmian, jakie dokonały się w przeciągu ostatnich stu lat i nierzadko patrzy niechętnie na obecny rynek sztuki. Sztuka współczesna dawno odeszła od realistycznego odzwierciedlania rzeczywistości zastępując je konceptem. Aby zrozumieć dzieło współczesnego artysty trzeba posiadać klucz. Tym kluczem może być autokomentarz do wystawy, albo po prostu wrażliwość, intelekt i wyobraźnia.

Wracając do rycin, które niestety zawiodły większość zgromadzonych, nie powinno, a nawet nie wskazane jest rozpatrywanie ich w aspekcie estetycznym. Picasso od początku deestetyzował rzeczywistość (okres błękitny, okres różowy) zmierzając do rdzenia malarstwa ukazując sam proces, rozbierając go na czynniki pierwsze świadomie odchodził od ukazywania rzeczywistości takiej, jaka jawi się oku ludzkiemu. Grafiki z cyklu “Świat jest teatrem. Pablo Picasso i Piero Crommelynck na scenie świata. Mougins. 1968” są przykładem wielkiej żywotności, artystycznej pasji i niekwestionowanego talentu, ale ich celem również nie jest zachwycanie, a nawet już nie szokowanie. Są zapisem chwili. Pięknej chwili w ostatnich latach życia Picassa, który już nie musi dawać świadectwa swojego malarskiego kunsztu ani czegokolwiek udowadniać, nikomu.

Wystawę w Rondzie Sztuki można oglądać do 15 stycznia 2013 r.

Aneta Bulkowska

 

 

 

Jeden komentarz :) w artykule: ”Picasso w Katowicach – Świat jest teatrem”

  1. counterstrike pisze:

    counterstrike…

    You’re a very practical site; could not make it without ya!…

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.