Ratuj Głuszca
schronisko

Pies to wspaniały kamrat pieszych wędrówek, wierny słuchacz i nierzadko troskliwy opiekun. Z czasem czworonóg na smyczy stał się również wizytówką, przedłużeniem statutu właściciela, gdzie na pierwszym miejscu stawia się rasę. Im droższa i modniejsza tym większy prestiż. W wyniku czego schroniska pełne są nie reprezentatywnych kundelków i mieszańców (choć nie tylko!) a związki kynologiczne i prywatne hodowle zbijają fortunę. Oto 5 powodów dla jakich owczarek po przejściach wygrywa z hodowlanym yorkiem.

  1. 1.      Oddanie

Każdy kto miał kundelka wie, że to specyficzny rodzaj psa. Przywiązuje się najsilniej do właściciela, jest niesłychanie wierny i ofiarny. Zwykle wyczuwa, że startuje z gorszej pozycji niż jego daleki kuzyn pudel, o którego troszczą się od dnia narodzin. Podobnie z większością zwierzaków ze schroniska.

- One czują, że ktoś je bierze pod skrzydło, że odtąd będą miały opiekę i potrafią się odpłacić z nawiązką – mówi Kasia, wolontariuszka schroniska w Katowicach. – To psy, którym zwykle nie trzeba poświęcać wiele uwagi, są za to bezgranicznie wdzięczne – dodaje.

  1. 2.      Wybór

Odwiedzając schronisko trudno zapanować nad instynktem chęci przygarnięcia wszystkich tych porzuconych stworzeń wpatrujących się w każdego przyjezdnego z nadzieją. Mało kto może pozwolić sobie na hodowle kilku zwierząt na raz, mimo to warto zaufać intuicji, podświadomie wyczuwa się osobnika, który stanie się nowym członkiem rodziny. Głównym atutem schronisk jest ogromny wybór.

-  Od rasowych porzuconych przez właścicieli, aż po zbłąkane kundelki. Szczeniaki, w średnim wieku, oraz starsze ale już ułożone i oswojone – mówi Kasia.

  1. 3.      Cena

Kolejnym atrybutem jest cena. Kupno psa ze schroniska z pewnością nie zrujnuje domowego budżetu. Wprawdzie wnosi się opłatę, ale nie są to koszty nadwerężające portfel, kwota zaś przeznaczana jest na potrzeby schroniska, zakup koców, pożywienia i leczenie, a nie jak w przypadku prywatnych hodowli do kieszeni właściciela.

  1. 4.      Ratunek przed śmiercią

Adoptując psa ze schroniska istnieje duże prawdopodobieństwo, że uratowaliśmy go przed uśpieniem bądź zagryzieniem przez inne psy. Nie od dziś znana jest ciężka sytuacja schronisk, dlatego przygarniając takiego pieska już nie musimy się martwić, że umrze z głodu.

-         Nie stać nas na utrzymanie wszystkich zwierząt – opowiada Kasia, wolontariuszka – niektóre zdychają z głodu, inne usypiamy z braku miejsc.

Przygarniając burka ze schroniska mamy na swym koncie dobry uczynek, uratowaliśmy zwierzaka, który pewnie nie mógłby się obejść bez naszej pomocy.

  1. 5.      Nowy trend

Podczas gdy większość naszych znajomych inwestuje w goldeny, yorki, amstafy czy beagle w schronisku możemy znaleźć rasę wyróżniającą się ponad standardowe typy.

-         To prawdziwe bogactwo kombinacji – konkluduje Kasia – niektóre mieszanki są tak niezwykłe i urzekające, że nie sposób im się oprzeć, ani je podrobić.

Ponadto idąc „pod prąd” w tej kwestii unikamy tendencyjnych modowych kierunków, zamiast przechwalać się ceną jaką zapłaciliśmy za swojego pupila możemy z dumą oznajmić, że adoptowaliśmy go ze schroniska lansując tym samym nową, ale bardzo pożyteczną modę. Modę na psa ze schroniska.

Aneta Bulkowska

 

 

 

 

 

Komentarzy: 4 w artykule: ”5 powodów dla, których warto przygarnąć psa ze schroniska”

  1. Tomasz pisze:

    90% psów ze schroniska powinno być od razu utylizowana· Reszta, po wstępnej selekcji przeznaczona na sprzedaż – inaczej zawsze będziemy dopłacać do tego interesu.

  2. ** pisze:

    Ludzi takich ja Ty też powinno się utylizować.

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.