Ratuj Głuszca
zugo

Dobry humor, dystans i odrobina pomysłowości uczyniły z Zugo gwiazdę internetu. Niewielki elektryczny samochód, będący współczesną interpretacją Yugo 45, szturmem zdobywa kolejne portale. Czym się wyróżnia na tle konkurencji?

Marketingowy bełkot często psuje przyjemność z podziwiania motoryzacji. Koncepty „owija się” w historie i podsuwa konteksty interpretacyjne, by móc wyróżnić je na tle konkurencji. Inną drogą poszedł chorwacki projektant Milos Paripovic, tworząc Zugo. Nazwa wydaje się znajoma? Oczywiście. Zugo to współczesna interpretacja jugosłowiańskiego Yugo 45 z 1978 r. Jak twierdzi sam autor – Zugo to zwyczajnie Yugo pisane na serbsko-chorwackiej klawiaturze.

Kolejne plansze przedstawiające projekt świadczą o poczuciu humoru i dystansie Paripovica. Zugo posiada m.in. dwa podgrzewane miejsca na tylne klapie, które uprzyjemnią pchanie auta zimą. Co więcej, projektant twierdzi, że samochód mógłby być dostarczany ze schematami pomagającym w jego modyfikacji i naprawie. Projekt w ironiczny sposób pokazuje problemy, których może przysporzyć samochód elektryczny.

Poczucie humoru Paripovica zostało docenione przez kapitułę konkursu Auto(r). Praca trafiła na 5 miejsce, a niestandardowe rozwiązania i tona autoironii dodatkowo uczyniły Zugo gwiazdą internetu.

Autor: Michał Łuczyński
Źródło: mototarget.pl

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.