Ratuj Głuszca
Michael Schumacher

Michael Schumacher, znakomity, niemiecki kierowca Grand Prix Formuły 1, rozpoczął sezon 2012 lepiej, niż sugeruje to zdobyte przez niego 29 punktów – bo chociaż Schumacher nie ukończył połowy wyścigów w tym roku, punktował za każdym razem, gdy dojeżdżał do mety.

Michael Schumacher to według statystyk najbardziej zasłużony i prawdopodobnie najlepszy kierowca Formuły 1 w historii tego sportu. Mimo to, powrót Schumachera do Formuły 1 w 2010 roku, po trzyletniej przerwie, nie tylko przypomniał nam o jego wielkości, lecz także pokazał, jak ogromna konkurencja panuje obecnie w tym sporcie. Pomimo niezmiennie krótkich czasów okrążeń, Schumacher w połowie sezonu zajmuje 12. miejsce w klasyfikacji generalnej kierowców.

Zespół Mercedesa puka do czołówki Formuły 1 w każdym wyścigu, tocząc równorzędną walkę z Red Bull-Renault, Ferrari, McLaren-Mercedes i Lotus-Renault. Kolega Schumachera z zespołu, Nico Rosberg, zdobył ponad dwa razy więcej punktów i zapewnił swojemu zespołowi pierwsze zwycięstwo (pod szyldem Mercedesa). Nieodparcie nasuwa się więc pytanie, czy nie nadszedł już czas, aby Michael Schumacher definitywnie zakończył karierę?

W połowie sezonu nie ma wątpliwości, że walka o mistrzostwo świata konstruktorów rozegra się między zespołami Red Bull-Renault, Ferrari, McLaren-Mercedes i Lotus-Renault. Stawkę otwiera Red Bull, wciąż należący do głównych faworytów sezonu. Z drugiej strony zespół Ferrari pokazał, że jego samochody są teraz o wiele szybsze, niż sugerował to niespotykanie słaby początek tegorocznych zmagań.

Alonso i Webber to jedyni kierowcy, którzy triumfowali w więcej niż w jednym wyścigu w tym sezonie. Chociaż Webber zbiera punkty regularnie, Alonso „wycisnął” z niełatwego bolidu Ferrari wszystko, co najlepsze, osiągając znakomite wyniki – mimo że czasami przegrywał z „apetytem” swojego samochodu na opony. Wyraźnie jednak Alonso coraz lepiej czuje się w bolidzie Ferrari, a o rosnącej formie zespołu w ostatnich sześciu wyścigach świadczą także coraz lepsze wyniki Felipe Massy, który osiąga całkiem przyzwoite wyniki dla swojego teamu.

Rzecznik prasowy bwin, Warren Lush, odniósł się do coraz lepszych statystyk Ferrari: „Schumacher i Rosberg pokazali, że Mercedes jest bardzo konkurencyjny, że może nawet pretendować do zwycięstwa. Schumacher miał w tym roku zbyt wiele pechowych sytuacji, ale dziesięć wyścigów wciąż przed nami, i kto wie, czy nie zakończy sezonu na wysokiej pozycji. Gdy udaje mu się ukończyć wyścig, zawsze punktuje, a za to właśnie płaci się kierowcom”.

bwin oferuje wysokie stawki na nadchodzące Grand Prix Węgier. Mimo ostatnich usprawnień wprowadzonych przez Lotus-Renault i Ferrari w zakresie niezawodności i tempa bolidów, nic jeszcze nie jest w tym momencie sezonu przesądzone, co pokazał powrót do formy Jensona Buttona (McLaren) w Niemczech.

„Michael Schumacher ma jeszcze czas w tym sezonie, aby pokazać trochę więcej swojej magii, która doprowadziła go już do siedmiu tytułów mistrza świata – podsumował Lush. – Nawet dziś, w wieku 43 lat, wciąż jest on jednym z najlepszych kierowców Formuły 1„.

Źródło: bwin/PAP

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.