Ratuj Głuszca
facebook

Śni się wam czasem, że gubicie swój telefon? To koszmar trapiący wielu przedstawicieli Generacji Y. Głód informacji i chęć pozostawania w ciągłym kontakcie ze społecznością wirtualną wzmaga w młodych osobach potrzebę korzystania ze smartfona dosłownie wszędzie. W samochodzie również.

Generacja Y – grupa ludzi, dla których brak dostępu do sieci jest bardziej odczuwalny niż brak dostępu do wody. Po przebudzeniu sięgają po smartfon. Lajkują posty, tweetują złote myśli, oznaczają znajomych na zdjęciach, a ulubione fotki przypinają pinezką na Pinterest. Samochód skomunikowany? Przecież to oczywiste!

Rozważania na temat sposobów komunikacji młodego pokolenia warto rozpocząć od zapoznania się z terminologią. Generacja Y to grupa ludzi urodzonych między 1980-1995 rokiem, którzy płynnie i aktywnie korzystają z technologii cyfrowych. Ostatnie badania InsightExpress pokazują, iż 77% osób utożsamianych z Generacją Y sięga po smartfony zaraz po przebudzeniu. 37% młodych Polaków serfuje w necie przy użyciu urządzeń mobilnych. 40% respondentów doświadcza tzw. efektu odstawienia w momencie, gdy tracą kontakt z Internetem. Nasuwa się oczywiste pytanie, czy współczesne samochody również są przygotowane na Generację Y i jej apetyt na permanentną komunikację? Badania firmy Deloitt LLP przeprowadzone w USA, Europie i Chinach pokazują, że młode osoby postrzegają samochód jako smartfona na kołach. 73% badanych uznała obecność ekranu dotykowego w aucie za absolutnie konieczne, a 72% oczekuje możliwości integracji mobilnych urządzeń z samochodem.

Duże, drogie limuzyny od dawna oferują złożone systemy informacyjno – rozrywkowe. Jednak współcześni dwudziesto- i trzydziestolatkowie stanowią jedną z tych grup społecznych, która kryzys ekonomiczny odczuwa najbardziej. Nie stać ich na luksusowe krążowniki naszpikowane elektronicznymi gadżetami. Niektóre firmy motoryzacyjne, w pogoni za zmieniającymi się trendami komunikacyjnymi, zaczęły więc oferować niewielkie, tanie samochody kompatybilne z urządzeniami mobilnymi. Przykładem może tu być Chevrolet, który nawet w swoich najmniejszych pojazdach montuje MyLink – system multimedialny z obsługą smartfonów. Na początku roku w Polsce pojawią się wyposażone w MyLink modele Cruz, Aveo i Trax.

„Ponieważ nasi klienci mają smartfony skonfigurowane zgodnie z własnymi preferencjami, idealny system multimedialny powinien, ich zdaniem, zwiększać możliwości smartfona zamiast je powielać. I tak właśnie działa system Chevrolet MyLink” – wyjaśnia Susan Docherty, prezes i dyrektor zarządzająca Chevrolet Europe.

Urządzenia mobilne łączy się z samochodowym systemem Chevroleta za pomocą złącza USB lub technologii Bluetooth. Duży, siedmiocalowy, dotykowy wyświetlacz LG Electronics wbudowany w centralną konsolę, pozwala na dostęp do pięciu różnych menu: Audio, Zdjęcia, Filmy i Telefon.  Obsługa jest łatwa i intuicyjna, nawet jeśli pasażer lub kierowca nie pretendują do tytułu informacyjnego geeka. System MyLink oferuje łatwy dostęp do osobistych list odtwarzania galerii zdjęć, książek telefonicznych oraz innego rodzaju zapisanych danych. Co więcej istnieje możliwość rozbudowy systemu o aplikacje – kolejny, dobrze znany Generacji Y twór informatyczny, wśród których są np. GogoLink, aplikacja łącząca GPS i synchronizator danych zapisanych w Outlooku – poczty, notatek, kalendarza i kontaktów. Nowością jest funkcja TuneIn pokazana w czasie targów Consumer Electronic Show w Los Angeles. W celu aktywowania jej funkcji z poziomu MyLink użytkownik będzie musiał jedynie pobrać darmową aplikację na kompatybilny smartfon i połączyć swój telefon z komputerem sterującym MyLink, uzyskując w ten sposób bezpieczny dostęp do tysięcy lokalnych i międzynarodowych stacji radiowych nadających na żywo oraz do radia internetowego.

Kierowcy samochodów z MyLink mogą również korzystać z dobrodziejstw rozbudowanej nawigacji BringGo oraz systemu Siri. Umożliwia on właścicielom urządzeń z systemem iOS korzystanie z szeregu funkcji za pomocą komend głosowych. I nie chodzi tu tylko o zarządzanie książkę telefoniczną, ale również o wyszukiwanie informacji w internecie. Użytkownik Chevroleta dostosowuje więc MyLink do indywidualnych potrzeb, dodając program, którego obsługa poprzez wyświetlacz samochodu w czasie jazdy lub postoju ułatwi mu życie. Czy pojawią się także aplikacje serwisów społecznościowych? Być może już niebawem.

Przykład amerykańskiej marki pokazuje, iż rynek motoryzacyjny doskonale rozumie potrzeby konsumentów. Nikogo nie powinno to dziwić, przez kolejne dekady to właśnie Generacja Y będzie zwiększała swoją siłę nabywczą, a tym samym, dyktowała warunki na rynku.

Źródło: Mototarget.pl

Komentarze wyłączone.