Ratuj Głuszca
Opel Corsa

Segment małych samochodów przeznaczonych głównie do miasta rozrósł się ostatnimi czasy dość znacznie. Możemy przebierać w przeróżnych ofertach – tych większych, mniejszych, droższych i tańszych. Niektóre marki oferują nawet specjalne trochę bardziej ekskluzywne mieszczuchy, które można całkiem znacząco spersonalizować tworząc niepowtarzalny egzemplarz.

Wśród segmencie miejskich aut, jednym z najlepiej sprzedających się jest Opel Corsa. Obecny na rynku już od dłuższego czasu, przeszedł niedawno facelifting i trzeba przyznać, skutecznie zachęca klientów do zdecydowania się właśnie na niego.

Dwa paski

Zacznijmy od wyglądu. Stawiając model przedliftingowy i testowy (już po) obok siebie, zmiany zauważy chyba każdy. Nie są one rewolucyjne i widać je głównie w lampach i zderzakach. Mimo subtelności w odmładzaniu, trudno odmówić Corsie uroku i powiewu świeżości. Właśnie czegoś takiego tu było trzeba. Jeśli zamówimy delikatne obniżenie zawieszenia oraz pakiet OPC, uzyskamy auto, które na drodze będzie się bardzo pozytywnie wyróżniać.

Nie można nie wspomnieć o tylnej części nadwozia, która… cóż – nie doczekała się absolutnie żadnego faceliftingowego cięcia. Wielka szkoda. Powstał swojego rodzaju dysonans miedzy przodem, a tyłem.

Wnętrze

Zajmujemy miejsce za kierownicą. Co na nas czeka? Dobrze wykonana oraz estetyczna deska rozdzielcza, gruba, trójramienna kierownica i czytelne zegary. Trudno przyczepić się do czegokolwiek. Spasowanie jest na wysokim poziomie, a trzeszczenie praktycznie nie występuje. Warto wspomnieć o ciekawie wyglądającym materiale, który pokrywa górną część deski – jest całkiem miękki, a jeśli przyjrzymy mu się bliżej, zobaczymy, że wymalowano na nim setki wzorków. Mimo iż jest to mała i niezbyt rzucająca się w oczy rzecz, wnętrze Corsy odbiera się po prostu przyjemniej od konkurencji. Jeśli już mam szukać wad z przodu, to mogę powiedzieć o braku wskaźnika temperatury oleju między zegarami.

Jeśli myślicie, że Corsa to tylko dwuosobowe auto, jesteście w błędzie. Otóż nawet z tyłu jest wystarczająco dużo miejsca na jeszcze dwójkę pasażerów – nawet dorosłych. Może nie będzie to ich najbardziej komfortowa podróż w życiu, ale zmieszczą się tam niekoniecznie nawet w ścisku. Nawet z bagażami nie będzie większego problemu. Corsa posiada przyzwoitej wielkości bagażnik (285l) o regularnych kształtach. Kilkudniowy wypad tym samochodem jest więc wykonalny.

Miejski przecinak

Przejdźmy do jazdy. Testowy egzemplarz wyposażony był w najmocniejszy benzynowy silnik o pojemności 1.4 i mocy 100KM (oprócz 192-konnego wariantu OPC). Co ciekawe, podczas, gdy zdecydowana większość producentów wkłada do swoich motorów turbiny, tutaj tego nie znajdziemy. Corsa ma więc zwykły, wolnossący silnik. Skutkuje to tym, że chcąc sięgnąć po pełną moc, musimy autko trochę wysoko kręcić. Jeśli tego nie zrobimy, mały Opel będzie zauważalnie ospały. Jak niestety wiadomo, wysokie obroty nie wpływają korzystnie na zużycie paliwa.

Corsa próbuje jednak odgryźć się w zakrętach. Radzi sobie z nimi całkiem sprawnie. Mimo niezbyt wyrafinowanego zawieszenia (kolumny MacPhersona oraz belka skrętna) w miejskiej dżungli bryluje bardzo sprawnie, a na trochę bardziej krętych odcinkach drogi poza miastem, daje nawet trochę frajdę z jazdy. Zastosowanie z tyłu wspomnianej już belki skrętnej, umożliwia nawet delikatne szaleństwo na piaskowych odcinkach – Corsa potrafi wtedy stać się miejscami nadsterowna. Kontrola trakcji daje kierowcy całkiem sporo swobody, ale trzeba być jednak przygotowanym na to, że jeśli przekroczymy pewną granicę, dostaniemy niezłego kopniaka od komputera, który w mgnieniu oka sprowadzi nas na właściwe tory.

Gwiazda miasta

Dlaczego więc Opel Corsa jest tak popularnym samochodem w Polsce? Powody jak się okazało są dość błahe. Mały Niemiec jest ładny, solidny, dobrze się prowadzi, a trochę większym indywidualistom daje możliwość zbudowania auta, które będzie miało choćby białe felgi i białe pasy biegnące przez całe nadwozie. Corsa to godny polecenia miejski samochód. Niestety jego głównym minusem jest cena. Jeśli postanowimy nasz egzemplarz trochę bardziej doposażyć, otrzymamy całkiem sporą kwotę.

Ok. 70 000 zł

To mi się spodobało:
+ wygląd
+ prowadzenie
+ przestronność wnętrza
+ dobre wykonanie
+ podgrzewana kierownica

Coś mi jednak nie przypadło do gustu:
- trochę wysoka cena po mocniejszym doposażeniu
- w mieście jednak przydałoby się turbo

Dane techniczne:

Napęd

Rodzaj silnika: benzynowy
Pojemność: 1398 cm3
Typ napędu: przedni
Moc maksymalna: 100 KM (przy 6000 obr/min)
Maks. moment obr.: 130 Nm (4000 obr/min)
Skrzynia biegów: 5-biegowa, manualna

Nadwozie

Długość / Szerokość / Wysokość: 3999 / 1713 / 1488 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 285 / 1050
Masa własna: 1203 kg
Ładowność: 492 kg
Rozstaw osi: 2511 mm

Dane eksploatacyjne producenta

Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 11.9 s
Prędkość maksymalna: 180 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 4.8 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 7.3 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 5.7 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 45 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 129
Cena testowanego egzemplarza: ok 70 000 zł

Autor i zdjęcia: Mateusz Pietruszka

Komentarzy: 2 w artykule: ”Opel Corsa 1.4 100KM – miejski przecinak”

  1. janusz pisze:

    Strasznie drogo. Za takie pieniądze wybór samochodów z podobnego segmentu jest b.duży i TAŃSZY. Nie można natomiast odmówić urody „buzi” Corsy.
    Mimo wszystko cena zabija inne pozytywy.

  2. Mateusz pisze:

    Ta Corsa była dość mocno doposażona – miała m.in. skrętne reflektory z ksenonami czy nawigacji.

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.