Ratuj Głuszca
chevrolet

Reklamy Chevroleta zwracają uwagę na markę, która zawsze oferowała doskonały produkt w atrakcyjnej cenie. Na przykład Camaro ma osiągi aut kosztujących kilkukrotnie więcej. Podobnie było przed wojną, gdy Chevrolety nie dość, że miały mocniejsze od konkurencji silniki i nowocześniejszą konstrukcję, to na dodatek były o kilkadziesiąt procent tańsze.

Na polskim rynku Chevrolet jest prekursorem nowoczesnego marketingu produktów motoryzacyjnych. Marka wyznaczała nowe trendy i była bezkonkurencyjna w ich realizacji. Formy promocji i reklamy oraz kreowania wizerunku marki i firmy realizowane przez General Motors w Polsce w latach 20. i 30. są do dziś uznawane za klasyczne.

Wraz z rozpoczęciem funkcjonowania warszawskiej montowni Chevroleta w połowie 1928 roku, ruszyła prawdziwa machina reklamowa. Formy jej działania były wzorowane na amerykańskich, ale starannie i wnikliwie zaadaptowane do polskich realiów społecznych i kulturowych. Reklamy były przeważnie całostronicowe, co miało uzmysławiać pozycję i potęgę firmy. Konkurencja posługiwała się reklamami o powierzchni ćwierć strony, rzadziej półkolumnowymi. Każda reklama Chevroleta była inna, a ukazywały się w szerokim wachlarzu czasopism motoryzacyjnych, społecznych, towarzyskich, branżowych oraz prasie codziennej. Reklamy były starannie przygotowywane dla czytelników danego czasopisma, nie było żadnej przypadkowości. Reklama z magazynu motoryzacyjnego nie mogła znaleźć się np. w prasie społecznej lub branżowej i odwrotnie. Nawet wśród czasopism motoryzacyjnych reklamy Chevroleta bardzo się różniły. Inny przekaz marka kierowała do kierowców zawodowych lub przedsiębiorców, odmienny zaś do miłośników rekreacyjnego czy prestiżowego postrzegania samochodu. Hasła były wyważone, co wzbudzało zaufanie odbiorców. Reklamy Chevroleta unikały „fajerwerków”, stawiały na poczucie solidności. Starano się, aby reklama była potwierdzeniem najbardziej pożądanych cech samochodu i stosowano hasła: „Na nasze drogi i naszą kieszeń”, „Niezawodny, szybki, oszczędny”, „Wytworny i przestronny”, „Samochód z najlepszą obsługą”, „Zamknięty samochód w cenie wozu otwartego”.

Od początku 1937 roku ruszono pełną parą z reklamami montowanych w Lilpopie Chevroletów. Jednym z głównych elementów tego działania była szeroko realizowana polityka promocyjna i reklamowa. Głównym medium była wówczas prasa. Telewizja nie istniała, a radio dopiero rozwijało się. Punktem wyjścia działań reklamowych była powszechnie dobra opinia o samochodach Chevrolet, na którą zapracowano za czasów pierwszej montowni, czyli zaledwie kilka lat wcześniej.

Firma General Motors świadomie i planowo realizowała także akcje wizerunkowe, wspierające reklamy. Na tę działalność nie żałowano środków. Wszelkie działania patriotyczne były szeroko propagowane i wysoko cenione przez społeczeństwo. Warszawska montownia General Motors prowadzona przez koncern Lilpop Rau i Lowenstein przypominała, że jest firmą polską. W czerwcu 1938 roku przekazała w darze na Fundusz Obrony Narodowej dziesięć luksusowych samochodów Buick, ogólnej wartości prawie 200 tys. zł. Montownia Lilpopa wspierała także postawę obywatelską. Gdy w listopadzie 1938 roku roztargniony pasażer zostawił w taksówce marki Chevrolet torbę, w której było 20 tys. zł, a uczciwy taksówkarz, pamiętając, dokąd był kurs, odnalazł pasażera i zwrócił pieniądze, Lilpop podarował kierowcy taksówki nowego Chevroleta. Uroczystość przekazania odbyła się w grudniu 1938 roku i została szeroko nagłośniona w mediach.

Autor: Marcin Skrzyński

Źródło: mototarget.pl

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.