Ratuj Głuszca
Citroen-C3-2011-001

Segment B jest obecnie jednym z najbardziej rozrośniętych segmentów na rynku samochodowym. Koncernom jest naprawdę trudno wprowadzić coś nowego, coś co byłoby ponad konkurentów. Samochód nie będący małym, nudnym miejskim samochodzikiem służącym do przemieszczania się z punktu A do Puntu B. Wśród aut tego segmentu trudno jest znaleźć coś, co wyzwalałoby w kierowcy emocje. Francuzi produkując Citroena C3 udowodnili jednak, że jest to jak najbardziej możliwe. Wyszli z założenia, iż mały samochód może być równie pożądany, co większe. Co w nim tak porywającego? Zobaczcie sami, zapraszam na test.

Citroen C3 jest następcą wysłużonego już modelu Saxo. Trafił do sprzedaży w roku 2002, a obecnie sprzedawana jest już druga generacja tego auta. Czy lepsza? Moim zdaniem tak. To zasługa przede wszystkim francuskich designerów, którzy stanęli na wysokości zadania i narysowali samochód jakże porywający stylistycznie. Auto ma odważnie pociągnięte linie i różnego rodzaju niekonwencjonalne kształty, jak choćby kształt grilla, który nadał C-trójce gniewny wygląd. Obok tego auta naprawdę nie da się przejść obojętnie.

Jadąc tym samochodem, na każdym metrze widziałem spojrzenia ludzi, zwłaszcza kobiet, z trudem kryjących zazdrość. Może to być spowodowane zarówno wspomnianą już porywającą stylistyką, ale także świetnymi 17 calowymi felgami na które naciągnięte były nisko profilowe opony. Niebanalny kolor  samochodu testowego, kryjący się pod nazwą „Niebieski Boticelli”, bynajmniej nie czynił go niewidzialnym w miejskiej dżungli. Pośród nudnych ciemnych, czerwonych, szarych samochodów ten wyróżniał się niczym plama z atramentu na białej koszuli. Gwarantuję wam, że to auto w połączeniu z takim kolorem i felgami sprawi że będziecie wyróżniać wobec powszechnej nudy. Choć jeśli mam być szczery to na dłuższą metę samochód w tym kolorze polecam raczej kobietom, z wiadomych myślę przyczyn.

Wrażenia wzrokowe gdy się siedzi w środku są oszałamiające. Gdzie by nie spojrzeć, wszystko wygląda świetnie. Widać, że Francuzi postawili przede wszystkim na styl, nawet kosztem braku ergonomii. Jej brak widać w praktycznie całej kabinie. Zaczynając od najbardziej „bolącej” sprawy jaka jest brak uchwytów na napoje, zarówno z przodu, jak i z tyłu. Jest to wada, którą naprawdę trudno wybaczyć w samochodzie miejskim. Brak ergonomii przejawia się także w położeniu konsoli sterującej elektrycznymi szybami. Umiejscowiona jest ona na drzwiach oczywiście, ale w tak niewygodnej pozycji, że chcąc otworzyć okno w czasie jazdy trudno jest nie oderwać wzroku od drogi, aby popatrzeć, co się naciska. Przycisk świateł awaryjnych jest umieszczony bliżej pasażera, co jest mało zrozumiałe. Brakiem, który potrafi zadziwić równie bardzo jak brak uchwytu na napoje, jest brak uchwytu nad drzwiami. Nie ma go nie tylko kierowca (co byłoby zrozumiałe), ale także pasażer – nawet z tyłu ich nie uświadczysz. Wszystkie te braki nie czynią jednak samochodu ani trochę mniej pociągającym.

Materiały użyte do wykończenia wnętrza pozostawiają wiele do życzenia, co w samochodzie z tego segmentu jest w zasadzie zrozumiałe. Wygląd jednak aż prosi  się aby wykonać go z dużo lepszych materiałów, co niestety podniosło by znacznie cenę tego, i tak już drogiego, samochodu. Za to więc nie należy zbytnio ganić producentów, bo i tak w porównaniu do podobnej wielkości aut są te plastiki po prostu lepsze. Ich spasowanie jest stosunkowo dobre, nic zanadto nie trzeszczy ani nie skrzypi.

Kierownica natomiast to już zupełnie inna bajka. Jej wygląd i jakość wykonania jest jakby z zupełnie droższego samochodu. Nie tylko świetnie wygląda, ale jest także bardzo miła w dotyku.
Dość dobrze wykonane fotele, z nienagannym materiałem obiciowym sprawiają, że siedzi się wygodnie nawet podczas dłuższej podróży. Na zakrętach da się jednak zauważyć, że nie mają praktycznie żadnego trzymania bocznego – cóż, to auto miejskie, więc szybkie pokonywanie winkli nie jest na porządku dziennym.

W ofercie dostępny jest oprócz wielu innych, mniej lub bardziej ciekawych opcji, system Hi – Fi. Zestaw dobrych głośników w kabinie oraz dwa niskotonowe głośniki w bagażniku sprawiają, że można delektować się ulubioną muzyką. Wszystko oczywiście z umiarkowaną ilością basu.

Miejsca z przodu jest całkiem sporo. Zarówno kierowca jak i pasażer mają do dyspozycji aż o 8 cm więcej niż u poprzednika. Na tylnej kanapie miejsca jest na tyle, aby we dwóch dość wygodnie usiąść. Zaskoczył mnie jednak brak podłokietnika na środku kanapy. Nie jest chyba trudnym zadaniem przecież  zaprojektować kanapę tak, aby ten podłokietnik tam był. W dzisiejszych czasach gdy coś takiego jest powszechne w prawie każdych samochodach, jest to dość poważne uchybienie. W podłokietniku mogło by się znaleźć miejsce na uchwyt na napoje którego także strasznie brakuje.

Kupując ten samochód, zapewne trudno będzie się zdecydować na odpowiedni silnik do wyboru ponieważ jest ich aż sześć. W tym aż cztery benzynowe spełniające normę euro 5 (są to:  1.1i/60 KM, 1.4i/75 KM, 1.4 VTi/95 KM, 1.6 VTi/120 KM), oraz dwie wysokoprężne jednostki (1.4 HDI/70 KM, 1.6 HDI/90 KM).  Wszystkie jednostki sprzężono z 5 – biegową manualną skrzynią biegów. Tylko silnik o mocy 120KM dostępny jest z automatyczną  4 – stopniową skrzynią, przy tej jednostce są także lepsze hamulce, tarczowe i z przodu i z tyłu (podczas gdy w pozostałych z przodu są tarczowe, a z tyłu bębnowe).

Wersję testową wyposażono w 90 konną jednostkę wysokoprężną o pojemności 1.6 i momencie obrotowym 230 Nm. Samochód wyposażony w tę jednostkę jest nie tylko cichy, ale także bardzo ekonomiczny, dynamiczny i elastyczny. Nawet przy energicznej jeździe spala stosunkowo mało.  Manualna skrzynia biegów sprzężona z tym silnikiem  działa nadzwyczaj dobrze.Bardzo precyzyjne przełożenia sprawiają, że jedzie się tym naprawdę fajnie. Do 100 km/h samochód przyspiesza w 11 sekund.

Po ruszeniu z miejsca szybko uświadamiamy sobie, że sama jazda nie przysporzy nam tylu emocji co wygląd samochodu. Auto prowadzi się poprawnie, bez żadnych niespodzianek.  Samochód pod tym względem spełnia swoje podstawowe zadania. Dziury tłumi dość dobrze, ale nie świetnie.  Niewiele powiększone rozstawy osi  oraz rozstaw kół z przodu z i z tyłu sprawiają, że C-trójka nowej generacji w porównaniu ze swoim poprzednikiem prowadzi się przede wszystkim pewniej na prostej i w zakrętach.

Podsumowując można bardzo pochwalić francuzów ich nowe C3 zwłaszcza za wygląd wewnętrzny i zewnętrzny. Nie jest to samochód bez wad, ale są to wady które w większości (jeśli nie wszystkie) da się wybaczyć. Żaden przecież samochód nie jest idealny.

Dane techniczne:

Napęd

Rodzaj silnika: diesel
Pojemność: 1560 cm3
Napęd: przód
Moc maksymalna: 92 KM (przy 4000 obr/min)
Maks. moment obr.:  230 Nm (1750 obr/min)
Skrzynia biegów: manualna 5 – biegowa

Cena : 65 550 zł

Nadwozie

Długość / Szerokość / Wysokość: 3941 / 1728 / 1538 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 300
Masa własna: 1080 kg
Rozstaw osi: 2466 mm

Dane eksploatacyjne

Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 11,3 s
Prędkość maksymalna: 180 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 3,6 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 4,9 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 4,1 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 50 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 107

Autor: Michał Grabiec

Zdjęcia: Paweł Charnas

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.