Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Na niemieckiej autostradzie kierowca testowy firmy Pagani doszczętnie rozbił prototyp C9. Wypadek, który miał miejsce na autostradzie B14 nieopodal Stuttgartu pokazuje, że supersamochód może okazać się nieokiełznany nawet dla doświadczonego kierowcy. Na szczęście w wypadku nie doszło do uszkodzenia innych pojazdów, a jedynym poszkodowanym jest sam kierowca. Bez poważniejszych, zagrażających życiu uszkodzeń ciała został on przewieziony do szpitala.

 

Sam samochód nie wygląda najlepiej. Zdjęcia pokazują doszczętnie zniszczony pojazd z centralnie umieszczonym silnikiem V12. Generuje on moc 690 KM i 1000 Nm momentu obrotowego. Przy takiej mocy „setka” w okolicach 3,5 sekundy to nic dziwnego, tak więc do wypadku mogło dojść przy znacznej prędkości.

 

C9 to zupełnie nowy rozdział w historii marki. Dzięki przeniesieniu produkcji do nowych hal, Pagani zamierza wytwarzać 60 sztuk ręcznie budowanych pojazdów rocznie. Aktualna produkcja to 16 sztuk/rok. Silnik pochodzi od AMG. Mimo podobieństw konstrukcyjnych w stosunku do Zondy, C9 to ponad 3770 nowych elementów, jest więc co testować. Dotychczas prototyp widziany był już w RPA i Szwecji. Nie wiadomo jak wypadek wpłynie na dalsze przygotowania. Nie podano też informacji na temat wartości zniszczonego prototypu. Pagani powinna pokazać gotowy pojazd w Paryżu, a produkcja ruszy zapewne pod koniec 2010. Docelowo C9 ma stać się następcą Zondy, tak więc jego cena ostateczna może osiągnąć około 900 000 euro!

 

Autor: Michał Łuczyński
Źródło: worldcarfans.com, motorauthority.com, informacja Mototarget.pl

 

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.