Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Gry komputerowe okazują się coraz częściej wykorzystywanym narzędziem w rękach producentów. Jednak okazuje się, że współpraca rynku komputerowej rozrywki i przemysłu samochodowego może posunąć się krok dalej. Mowa o darmowych grach, przygotowywanych we współpracy z producentami. Ot, taka kampania reklamowa, której targetem są gracze.

Oczywiście już wcześniej ukazywały się pozycje dedykowane chociażby samochodom Forda, ale nie były one darmowe i w związku z tym, trudno było je nazwać reklamami.

Szlaki przetarło BMW. Przygotowana przez Blimey! Games oraz 10tacle Studios gra BMW M3 Challenge została opracowana wspólnie z inżynierami bawarskiej marki. Stopień trudności można dostosować do umiejętności gracza oraz posiadanego kontrolera. Wysoki poziom realizmu wymaga raczej solidnej kierownicy, dlatego pełnym realizmem mogą się cieszyć jedynie zagorzali fani symulatorów. Fizyka jazdy jest bardzo dopracowana i nie ma się czemu dziwić – gra stworzona została na silniku doskonałego symulatora – GTR. Po uruchomieniu wita nas efektowne intro, ukazujące oczywiście M3 w akcji. Jedyne, do czego można się przyczepić, oprócz tego, że do wyboru jest tylko jeden samochód, to brak jego ustawień. Możemy jedynie wybrać pomiędzy dwoma rodzajami zawieszenia (standardowym i oferowanym w opcji). W produkcji, która kładzie tak duży nacisk na realizm, wydaje się to nie na miejscu. Ścigamy się po dwóch wariantach słynnego toru Nürburgring. Istnieje możliwość sprawdzenia umiejętności w internecie. Gra w momencie premiery wywołała niemałe zamieszanie, a społecznościom fanów symulatorów zapewniła napływ nowych zawodników.

 

object2 Rzeczywistość wirtualna

 

W ślady BMW poszedł Lexus. W ramach promocji modelu IS-F powstał IS-F Track Time. Gra przygotowana została przez Atari, a wykorzystuje zalety innego znanego symulatora – rFactor. Tutaj możemy wziąć udział w wyścigach na trzech różniących się charakterystyką torach. Tym razem oddano graczom do dyspozycji garaż, a liczba parametrów, które można zmienić przyprawia o zawrót głowy. Nawet najbardziej subtelne, kosmetyczne poprawki pozwalają uszczknąć kilka setnych na okrążeniu. W ramach promocji, na każdym kroku jesteśmy bombardowani ciekawostkami technicznymi dotyczącymi sportowego modelu Lexusa.

W ostatnich dniach światło dzienne ujrzała gra Ferrari. To było tylko kwestią czasu – Ferrari produkuję (lub sygnuje swoim logo) prawie wszystko. Rowery, deski snowboardowe, budziki, buty, ołówki, biżuterię, wreszcie przyszedł czas na grę komputerową. Możemy w niej pośmigać po torze Mugello obecnie produkowanymi modelami. Oprawa graficzna jest najbardziej efektowna ze wszystkich opisywanych tu gier, jesteśmy bombardowani kolorami, wyścigom towarzyszy efekt rozmycia ekranu przy dużych prędkościach. Model jazdy jest bardzo prosty, trudno wypaść z toru, a jeśli nawet to się zdarzy, zostaniemy w magiczny sposób odstawieni na idealną linię przejazdu. Ferrari Virtual Race jako jedyna nie raczy nas informacjami technicznymi i podrasowanymi zdjęciami samochodów firmy z Maranello. Efekt reklamowy uzyskano dzięki towarzyszącemu podczas gry uczuciu, że Ferrari trzymają się drogi jak przyklejone i nigdy poza nią nie wypadają. Nas nie nabiorą, prawda?

Wreszcie, w prezencie wszystkim mamom, 26 maja, grę wydało Volvo. Już na pierwszy rzut oka jest podobna do BMW M3 Challenge. I rzeczywiście – również korzysta z silnika GTR i została przygotowana przez jego twórców. I tutaj brakuje jednak ustawień pojazdu. W Volvo: The Game możemy testować S60 Concept, ale też C30, S60, S40 oraz legendarne 850 i 240. Jeśli chodzi o ilość dostępnych wozów jest więc zdecydowanym faworytem. W kwestii tras – do wyboru mamy dwa istniejące w rzeczywistości tory – Gothenburg Eco Drive Arena w Szwecji (uliczny) oraz Chayka na Ukrainie. Są odwzorowane z największą dbałością o detale, co jest znakiem firmowym studia Simbin. Model jazdy zachowuje proporcje pomiędzy rozrywką a realizmem i z pewnością dostarczy wiele frajdy miłośnikom komputerowych wyścigów. Jeśli poczujemy się na siłach, możemy przesłać nasze najlepsze czasy na serwer i porównać je z wynikami najlepszych. Uwaga – Volvo obiecało nagrody dla najszybszych.

Z pewnością nie jest to jeszcze symbioza producentów aut i gier, ale coraz wyraźniej zaznacza się ich współpraca. Oczywiście najbardziej ucieszą się gracze, choć takie gry nie pozbawione są wad. Skromny wybór tras i samochodów, bardzo umowny model uszkodzeń. W końcu żadna firma nie chce, żeby jej samochody były kojarzone z dymiącymi wrakami. Nawet w wirtualnej rzeczywistości.

 

Łukasz Parylak

Autor wpisu: ag

Jeden komentarz :) w artykule: ”Rzeczywistość wirtualna”

  1. NBA pisze:

    NBA…

    You have got among the finest sites…

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.