Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Polska Izba Ubezpieczeń chce zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego podpisaną w poniedziałek przez prezydenta nowelizację ustawy o ruchu drogowym dotyczącą ubezpieczeń komunikacyjnych.

Celem komisji „Przyjazne Państwo” było odstąpienie od surowego karania kierowców, którzy zapomnieli zabrać ze sobą polisy OC. „W obecnym stanie prawnym, jeżeli kierowca nie ma możliwości okazania dowodu zawarcia ubezpieczenia w formie papierowej, jego pojazd jest odholowywany na parking policyjny (…). W sytuacji, gdy funkcjonariusze policji posiadają telefony i komputery z dostępem do internetu możliwe jest sprawdzenie, czy umowa obowiązkowego ubezpieczenia OC została zawarta, np telefonicznie” – uzasadniali posłowie wprowadzane zmiany.

 

Jednak Polska Izba Ubezpieczeń wystąpiła do prezydenta, aby nie podpisywał ustawy w uchwalonym kształcie. Ten jednak postanowił ją podpisać i teraz Izba postanowiła sama wysłać ustawę do Trybunału. Zwróciła się także o pomoc do Komisji Europejskiej, gdyż jak uważa nowe przepisy dotyczące OC są niezgodne z prawem unijnym. PIU poinformowała, że nowelizacja przyjęta „pod pretekstem ułatwienia życia kierowcom doprowadzi do sytuacji, w której za brak ubezpieczenia grozi jedynie mandat 50 zł oraz kara nałożona przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny”. Według Izby oznacza to niemożność wycofania nieubezpieczonego pojazdu z ruchu drogowego.

 

PIU zwraca uwagę, Polska jest zobowiązana prawem unijnym do zapewnienia by ruch pojazdów przebywających na jego terytorium był objęty ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej. „PIU do wielu miesięcy zabiegała o taki kształt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym, by pojazd, którego kierowca nie ma przy sobie dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy ubezpieczenia OC (lub w ogóle nie wykupił polisy), był przez policję wyłączany z ruchu. Najlepszym rozwiązaniem byłoby zatrzymanie dowodu rejestracyjnego za pokwitowaniem” – uważa wiceprezes izby Jan Grzegorz Prądzyński.

Posłowie piszący nowelizację zakładali, że policja będzie mogła na bieżąco sprawdzać, czy dany pojazd jest ubezpieczony w bazie danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, lecz jak twierdzi PIU jest to jednak niewykonalne, bo policja nie ma dostępu on-line do bazy CEPiK. PIU zwróciła uwagę, że w wielu krajach już od dawna obowiązują przepisy umożliwiające konfiskatę pojazdów nieubezpieczonych lub ich czasowe zatrzymywanie, rekwirowanie tablic rejestracyjnych oraz zatrzymywanie dokumentów pojazdu, ale Polska „idzie pod prąd tej tendencji, a Sejm przyczynia się do zmniejszenia bezpieczeństwa na polskich drogach”. Izba ostrzega również, że teraz, gdy przepisy zostały złagodzone wzrośnie liczba samochodów nieubezpieczonych na naszych drogach. W tej chwili szacuje się ją na 200 tys. pojazdów.

źródło: GP
www.auto-news.pl

 

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.