Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Roczne utrzymanie luksusowego pojazdu może okazać się ułamkiem jego ceny. Dlatego niektórzy decydują się na członkostwo w elitarnym autoklubie. Przeciętnemu Kowalskiemu zwykle wydaje się, że jak już mieć supersamochód to najlepiej we własnym garażu. Jednak na pewnym poziomie może okazać się to męczące. Roczna opłata ubezpieczenia za Bugatti Veyron może sięgnąć 250 000zł! Co więcej, prawdziwi milionerzy nigdy nie wiedzą, co będą robić. Po co im Lamborghini w garażu posiadłości w Konstancinie, skoro weekend zamierzają spędzić grając w golfa na Florydzie. Tu naprzeciw wychodzą ekskluzywne autokluby, które zarówno w zachodniej Europie jak i w USA wyrastają jak grzyby po deszczu. Zwykle oferują one członkostwo w zamian za opłacenie pięciocyfrowego abonamentu, w ramach którego możemy wybierać z gamy najbardziej luksusowych pojazdów świata, jak i też zamówić stolik w restauracji lub bilety do opery. Wiele placówek tego typu, dostosowując się do rynku, oferuje również inne formy członkostwa np. abonament weekendowy, czy też wynajem samochodu na uroczystość. Oto kilka przykładów.

 

Millionaire’s Concierge, Floryda, USA

 

Siedziba firmy znajduje się na Florydzie, ale jeśli jedziecie do L.A lub Aspen to Millionaire’s Concierge posiadam tam swoje przedstawicielstwa. Zarówno oferta jak i mnogość opcji doprowadza do zawrotów głowy. Poza kolekcją samochodów, członkowie klubu mogą też wyczarterować odrzutowiec albo wynająć na weekend wyspę z przelotem helikopterem!

 

Race Resort Ascari, Hiszpania

 

Jak sama nazwa mówi, Resort Ascari nie jest tylko wypożyczalnią, ale klubem z własnym torem wyścigowym. Ma on 3 mile długość i 26 ostrych zakrętów. Jeśli zapłacicie 160 000$ wpisowego i około 6000$ rocznej opłaty, będziecie przez 50 dni w roku mogli ćwiczyć tu swoje wyścigowe umiejętności. Race Resort Ascari pozwala wprowadzać na tor własne samochody, ale też umożliwia wypożyczenie pojazdu. Warto też dodać, iż członkostwo w klubie jest wliczone wszystkim osobom, które zdecydowały się na zakup samochodu Ascari A10.

 

Gotham Dream Cars, NY, USA

 

Statua Wolności i Wielkie Jabłko mogą się znudzić… no chyba, że podróżujecie SLR-em. W przeciwieństwie do Millionaire’s Concierge, Gotham DC koncentruje się tylko na samochodach. Paleta modelowa nie jest szeroka, ale i tak jest w czym wybierać. Murcielago z dachem, czy bez? A może Saleen? Może zabrzmi to ironicznie, ale ceny wydają się przystępne. SLR na weekend to wydatek 4450$. Jeśli nie możecie się zdecydować, warto za 795$ wykupić tak zwany „Dream Car Tour”, czyli 30 minutową przejażdżkę każdym z modeli! Gdybym nazywał się Kulczyk, już bym wiedział, co chcę dostać na urodziny.

 

Ecurie25, Wielka Brytania

 

Wycieczka do znajomych, którzy pracują w Anglii? Nie ma to jak zajechać z fasonem. Pomoże wam w tym wypożyczalnia Ecurie 25 z siedzibami w Londynie, Leeds, czy Ballymoney (Irlandia Północna). W garażu tej firmy znajdziecie takie nowości jak Masserati GranCabrio, Aston DBS, czy Ferrari California. Wpisowe 1,750 funtów zawiera w sobie kurs jazdy (High Performance Driving Course). Wpłata dodatkowych 16 000 funtów pozwala przez maksymalnie 122 dni w roku cieszyć się możliwością korzystania z najbardziej ekskluzywnych samochodów w klubie.

 

Powyższe firmy to jedynie przykłady wskazujące na różne formy klubów. Oczywiście w całej Europie, w Monaco, Moskwie, czy Nicei można znaleźć tego typu placówki zarezerwowane dla osób z grubym portfelem. W Polsce biznes ten dopiero się rozwija, powstają pierwsze firmy trudniące się wypożyczaniem samochodów klasy premium, jednak zarówno ich oferta jak i poziom usług musi jeszcze dojrzeć.

 

Autor: Michał Łuczyński
Źródło: askmen.com, businessweek.com, informacja Mototarget.pl

 

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.