Ratuj Głuszca
Inessa-Tushkanova-rajd-barborki

Inessa Tushkanova wraz z Natalyą Potapovą zadebiutowały w legendarnej warszawskiej Barbórce w wielkim stylu – po efektownej jeździe zostały sklasyfikowane na 26 miejscu w klasyfikacji generalnej i szóstym w swojej klasie.

Inessa Tushkanova to młoda ukraińska zawodniczka, która łączy pasję do rywalizacji rajdowej z modelingiem, podbijając serca fanów w całej Europie. Z powodzeniem ścigała się już na Ukrainie, Litwie, w Rosji i Turcji. Teraz czas na Polskę. Tu stanęło przed nią jednak naprawdę wielkie wyzwanie: mało czasu na przygotowania, typ samochodu, z którym miała niewielkie doświadczenie, no i sam rajd – impreza o wyjątkowej naturze, miejsce wychowania polskich rajdowców, a dla Inessy zupełna nowość. Oczekiwania ze strony polskich fanów były jednak bardzo duże – słowa otuchy napływały do niej nie tylko bezpośrednio podczas rajdu, ale i przed startem za pośrednictwem internetu. Jej obecność w każdym miejscu wiązała się z bardzo dużym zainteresowaniem, które Inessa przyjmowała z wielką satysfakcją, znajdując czas na autografy i pamiątkowe zdjęcie dla każdego kibica. Przyleciała do Warszawy już na kilka dni przed rajdem, uczestnicząc w wielu różnorodnych aktywnościach, także w piątkowej konferencji prasowej Automobilklubu Polskiego z zawodnikami i gwiazdami.

Na Barbórce korzystała z Renault Clio z napędem na przednią oś, przypisanym do klasy 2. Celem startu w takim samochodzie nie była walka o czołowe lokaty, ale długo oczekiwana możliwość zaprezentowania się polskim kibicom oraz zebranie wiedzy o jeździe w tym niecodziennym, odmiennym wydarzeniu. Przewaga konkurentów nad Inessą w tym zakresie była nie do przecenienia.

Załoga jechała jednak bez kompleksów, rozpoczynając ofensywę już na pierwszych metrach. Nie udało się ustrzec paru potknięć, jak obrócenia na Żeraniu, niemniej dziewczyny zaprezentowały dobrą jazdę: z jednej strony stonowaną, kobiecą, a gdzie pozwalały na to warunki – efektowną i odważną. Celem było przede wszystkim dojechanie do mety, ale bardzo ceniące sobie polskich kibiców zawodniczki nie mogły odmówić sobie paru popisów i wyjścia z samochodu podczas OS-u na Karowej i pozdrowienia ich osobiście. Ostatecznie, wobec zastanych warunków osiągnięty wynik w klasyfikacji należy uznać za bardzo dobry, przekraczający oczekiwania. Do rywalizacji przystąpiło bowiem 90 załóg, Tushkanova/Potapowa startowały z numerem 53. Stanowiły one jedną z nielicznych żeńskich załóg w imprezie, za co zostały wyróżnione pamiątkową statuetką na ceremonii rozdania nagród.
Zawodniczki niewątpliwie zaliczą swój debiut w Barbórce do bardzo udanych: ich jazda spotkała się z dużym uznaniem, a one same były pod wielkim wrażeniem tego wydarzenia i już zapowiadają szybki powrót na polskie odcinki!

Inessa Tushkanova rajd barborki 2 600x350 Inessa Tushkanova na Rajdzie Barbórki

INESSA TUSHKANOVA: W pierwszej części zależało mi przede wszystkim na unikaniu błędów. Nie udało mi się jednak paru ustrzec, jak obrotu na pierwszym OS-ie. Warunki były dla mnie ogólnie trudne – polscy kierowcy mają nieporównywalnie większe doświadczenie związane z tym bardzo specyficznym rajdem, a ja byłam na nim pierwszy raz.

Niemniej jestem ogromnie zadowolona z możliwości zaprezentowania się w Polsce – wiem, że mam tu wielu fanów i dziękuję im za doping i wiele słów wsparcia. Na Karowej jechałam już tylko dla nich – myślę, że wyszło świetnie!

Oczywiście chcę także podziękować wszystkim, dzięki którym start w tej imprezie był możliwy: Automobilklubowi Polskiemu za zaproszenie, firmie Motozone, która wszystko dla mnie zorganizowała, zespołowi 2Brally, który przygotował samochód, a przede wszystkim sponsorom: firmom Durasan, Bottari, Holicon, Windprojekt, Ibis. Mam nadzieję, że odwiedzę ponownie Wasz kraj już wkrótce!

Inessa Tushkanova rajd barborki 3 600x350 Inessa Tushkanova na Rajdzie Barbórki

Źródło: notka prasowa

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.