Ratuj Głuszca
pieniądze

Parabanki trzymają się mocno na polskim rynku. Według szacunków Open Finance liczba  ich klientów wzrosła 3-5 razy. Tendencją zwyżkową chwalą się same firmy udzielające pożyczek. Specjalizująca się w tzw. chwilówkach Profi Credit tylko w 2011 r. obsłużyła o 72 proc. więcej osób niż rok wcześniej, a wartość udzielonych przez nią kredytów wzrosła o 67 proc. Z kolei spółka Kredyty – Chwilówki twierdzi, że liczba kredytobiorców w ciągu ostatnich dwóch lat wzrosła o kilkaset procent.

Najczęściej korzystają z takich pożyczek osoby, którym normalne banki odmówiły wypłaty pieniędzy, gdyż nie wykazywały one zdolności kredytowych. Wśród najbardziej zainteresowanych usługami takich placówek wymieniani są emeryci, renciści, samotne matki. Większość pożycza po 500-1000zł na miesiąc. Niestety im dłuższy termin spłaty, tym koszty kredytu wyższe. Niektóre firmy pobierają odsetki z góry. Np. Kredyty-Chwilówki od każdej wypłacanej kwoty od razu pobiera tzw. kaucję. Osoba, która przyjdzie po 500 zł, do ręki dostanie 350 zł.

Popularność parabanków jest tak duża, gdyż nie sprawdzają one sytuacji finansowej swoich klientów, czy stanu zadłużenia. W zamian oczekują terminowych spłat udzielonych pożyczek. Niesubordynowanych klientów, którzy zwlekają z oddaniem należności odwiedzają pracownicy firmy zajmującej się ściąganiem długów. Za taką wizytę pożyczkobiorca dodatkowo płaci 150zł. Po dwóch miesiącach sprawa kierowana jest do sądu, a następnie wkracza komornik. Jak przekonuje prezes firmy Kredyty – Chwilówki Grzegorz Czebotar – większość klientów płaci na czas.

Paweł Kamiński

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.