Ratuj Głuszca
Picture 126

W ubiegłym roku sprzedaż czystego złota w Polsce sięgnęła 3 ton. To 2 razy więcej niż w 2010 roku, ale polski rynek wciąż jest daleko w tyle za krajami Europy Zachodniej. Coraz częściej inwestorzy zwracają się w stronę innych metali szlachetnych. – Srebro reprezentuje nawet większy potencjał inwestycyjny niż złoto – twierdzi Piotr Wojda, wiceprezes Mennicy Wrocławskiej.

Perspektywy dla rynku metali szlachetnych, czyli złota, srebra, platyny i palladu, są przez przedstawicieli Mennicy Wrocławskiej oceniane jako bardzo dobre.

 - Polska to kraj, który pod względem inwestycyjnym bardzo szybko się rozwija. Obserwujemy bardzo dynamiczne zmiany i przyrost ilości inwestorów, którzy chcą inwestować w sztabki i monety bulionowe – mówi Piotr Wojda, wiceprezes Mennicy Wrocławskiej.

W 2010 roku w Polsce sprzedano ok. 1,5 tony złotego kruszcu. W ubiegłym roku było to 100 proc. więcej. Analitycy Mennicy szacują, że jeśli Polacy zainwestowaliby w złoto 1 proc. swoich oszczędności, rynek urósłby do 52 ton. To i tak zdecydowanie mniej niż np. w Niemczech.

 - Rynek niemiecki w 2011 roku był szacowany na ok. 80 ton. Rynek francuski, włoski to są też rynki duże, choć nie tak imponujące jak rynek niemiecki. W Polsce z tą ilością sprzedanego złota nadal jesteśmy bardzo z tyłu – podkreśla Piotr Wojda.

Wzrost zainteresowania inwestycjami w metale szlachetne wynika przede wszystkim z wahań na rynkach finansowych.

 - Można zauważyć odwrotną korelację ceny złota do ceny szerokiego rynku akcji, obligacji, papierów dłużnych i papierów skarbowych. Inwestorzy, którzy tracą zaufanie, że szeroki rynek akcji ma szanse na aprecjację, zaczynają przechodzić w walory, które są systematycznie postrzegane jako walory alternatywne, które zabezpieczają przed spadkami. Nie zawsze to jest wyciśnięcie największej stopy zwrotu, to często jest utrzymanie siły nabywczej. Taka jest dzisiaj rola złota – wyjaśnia wiceprezes Mennicy Wrocławskiej.

Według raportu Mennicy w 2012 roku sprzedaż złotych sztabek i monet bulionowych wzrośnie do 5,6 tony.

Alternatywą dla inwestowanie w złoto jest rynek srebra.

 - Srebro jest metalem szlachetnym, który występuje w przyrodzie niewiele częściej niż złoto. Szacuje się, że geologicznie srebra jest 10-krotnie więcej niż złota. Jednak srebra wydobytego na powierzchnię ziemi jest mniej niż złota – mówi Piotr Wojda.

Jednak mimo to dysproporcja cenowa między dwoma kruszcami jest bardzo duża – za jedną uncję złota można kupić 55 uncji srebra.

 - Dysproporcja wynika z braku wiary w to, że srebro może powrócić do tej roli monetarnej, jaką w przeszłości miało. Naszym zdaniem srebro reprezentuje większy potencjał inwestycyjny niż złoto. Aczkolwiek trzeba zauważyć, że cechuje się inną dynamiką wzrostu cen. Srebro przeznaczone jest dla inwestora młodszego w większym stopniu akceptacji ryzyka, dla kogoś kto wierzy w to, że ta rola monetarna ma szansę powrócić – wyjaśnia wiceprezes Mennicy Wrocławskiej.

Podczas środowej sesji w Londynie za uncję złota płacono niewiele ponad 1670 dolarów. Uncja srebra kosztowała 32 dolary.

Źródło: www.newseria.pl

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.