Ratuj Głuszca
starsza pani

Zdaniem profesora Witolda Modzelewskiego politycy nie mają innego pomysłu na naprawę systemu emerytalnego, dlatego społeczeństwo będzie musiało zgodzić się na dłuższą pracę. Ale to rozwiązuje problem tylko na krótką metę. Może jednak oznaczać nową jakość w polskiej polityce.

Cięcia wydatków, ograniczenie zatrudnienia w urzędach oraz zmiany w systemie emerytalnym – to najczęstsze pomysły europejskich polityków na kryzys finansów publicznych.

Reforma systemu emerytalnego planowana przez polski rząd zakłada m.in. wydłużenie i zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Wprowadzanie w życie zmian byłoby rozłożone w czasie: mężczyźni pracowaliby do 67. roku życia od 2020 roku, natomiast kobiety od 2040.

 - To jest moda. Dzisiaj politycy tak widzą sposób na odroczenie wypłat z systemu emerytalnego. Jeżeli dłużej będziemy musieli pracować, to później przyjdziemy po te pieniądze. Tych pieniędzy tam jest za mało, w związku z tym zaoszczędzimy poprzez odroczenie wypłaty – wyjaśnia prof. Witold Modzelewski z Instytutu Studiów Podatkowych.

Jego zdaniem to rozwiązanie tylko krótkoterminowe.

 - Czy to coś da? Na krótką metę tak, ale niczego nie rozwiązuje na dłuższą metę. Czy chcemy czy nie chcemy, będzie to. Politycy to zrobią, bo nic innego nie mają do zaoferowania – ocenia prof. Modzelewski.

Propozycje rządowe budzą wiele kontrowersji, nie tylko wśród polityków i ekspertów, ale również w społeczeństwie. Trwają konsultacje między partiami politycznymi, związkami zawodowymi oraz pracodawcami. Rząd i eksperci przekonują, że system emerytalny w obecnym kształcie nie wytrzyma przyszłych obciążeń. A to oznacza nie tylko duże problemy dla polskiej gospodarki, ale też dla sytuacji finansowej przyszłych emerytów.

 - My się zgodzimy, jako obywatele, na wydłużenie wieku emerytalnego. Mężczyźni się zgodzą łatwiej, bo my chcemy dłużej pracować. Politycy przegrają w oczach kobiet. One wystawią im rachunek za to, że nie mają dobrego pomysłu na ich własne życie – ostrzega prof. Witold Modzelewski.

Ale jednocześnie dodaje, że przekonanie Polaków do tak trudnej reformy będzie niewątpliwym sukcesem politycznym.

 - Być może sukces przeprowadzenia tej trudnej reformy będzie początkiem nowej epoki politycznej. Chyba byłoby to dobrze, że po 20 latach stworzymy nową, lepszą epokę polityczną - uważa współtwórca Instytutu Studiów Podatkowych.

 

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.