Ratuj Głuszca
prezydent-debata

W Pałacu Prezydenckim odbędzie się dziś debata na temat podnoszenia wieku emerytalnego. Bronisław Komorowski spotka się z przedstawicielami rządu i ekspertami, by rozmawiać o sposobach przeprowadzenia tej trudnej reformy. Jutro kończą się konsultacje społeczne projektu ustawy.

Prezydent chce jeszcze raz wysłuchać argumentów za podnoszeniem wieku emerytalnego, ale też chce dyskutować o tym, jak polityka może złagodzić społeczne efekty przeprowadzania reformy.

Jak podkreśla Irena Wóycicka, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, Bronisławowi Komorowskiemu zależy, by reforma miała szerokie poparcie w parlamencie i w społeczeństwie.

 - Prezydent uważa, że potrzebny jest szeroki kompromis. I chciałby, aby ten kompromis odpowiadał na dosyć istotne problemy społeczne – mówi Irena Wóycicka.

W jej opinii są dwa główne obszary, gdzie taki kompromis jest potrzebny. Pierwszą kwestią jest uwzględnienie w systemie emerytalnym czasu spędzanego na opiece nad dzieckiem, osobą niepełnosprawną czy chorym członkiem rodziny.

 - Chodzi zwłaszcza o docenienie i dowartościowanie wszystkich okresów opieki. Wiadomo, że to nie jest w naszym systemie emerytalnym w pełni uwzględniane. To powoduje, że kobiety - bo to zwykle kobiety pełnią te funkcje opiekuńcze - nie zbierają za te okresy składek i mają gorsze emerytury. Chodzi o to, aby opieka była traktowana równorzędnie do pracy – wyjaśnia podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta.

Drugim obszarem porozumienia powinna być kwestia tzw. emerytury częściowej, czyli stopniowego przechodzenia na emeryturę.

 - To, co prezydentowi wydaje się racjonalne, to jest kwestia uelastycznienia okresu końcowego przechodzenia na emeryturę, pozostawienia pewnej swobody decyzji czy pracować na pełen etat, czy zmniejszyć trochę wysiłek pracy w ostatnim okresie – dodaje Irena Wóycicka.

Bronisław Komorowski oczekuje przede wszystkim od rządu szeroko zakrojonej kampanii społecznej na temat wprowadzanych zmian i ich skutków. Zdaniem Ireny Wóycickiej to wymaga czasu, dlatego z przyjęciem reformy rząd nie powinien się spieszyć.

 - Być może to nastąpi szybko. Być może później. Ważne jest, aby zostały spełnione dwa warunki: żeby był rozsądny kompromis i żeby ważne wątki dyskusji zostały wyczerpane – mówi podsekretarz stanu w prezydenckiej kancelarii.

W czwartek mija termin konsultacji społecznych rządowego projektu, zakładającego podnoszenie i zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67 lat. Co do ostatecznego kształtu reformy nie ma zgody nawet w koalicji rządzącej PO-PSL.

Źródło: www.newseria.pl

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.