Ratuj Głuszca
kaczynski

Żadna partia nie wywołuje tylu kontrowersji co Prawo i Sprawiedliwość. Od początku istnienia na arenie politycznej tandem braci Kaczyńskich budził zachwyt i jednocześnie ostre głosy sprzeciwu. Dla wielu objęcie stanowiska prezydenta przez Lecha Kaczyńskiego była równie odległa co dziś zwycięstwo PiS-u w tegorocznych wyborach, a jednak wstępne sondaże wyraźnie pokazują, że Jarosław Kaczyński nie tylko ma szansę na zwycięstwo, ale stał się też poważnym konkurentem lewicy.

Dla jednych mąż stanu, dla innych koszmar z najgorszego snu, jakikolwiek nie byłby stosunek do Jarosława Kaczyńskiego trzeba przyznać, że nikt nie potrafi wywołać tylu emocji wśród wyborców, a dzięki licznym wydarzeniom szalka zwycięstwa jak nigdy przechyla się na prawą stronę. Platforma po ostatnich sondażach mocno zacisnęła pasa i zmobilizowała siły. Wie, że PiS to już nie jest przeciwnik, którego można lekceważyć.

Powodem odejścia „wiernych” od Platformy są wydarzenia ostatnich lat. Liczne nietrafione inwestycje, pogarszająca się sytuacja w służbie zdrowia, do tego dochodzą opóźnienia z budową stadionu i rozwojem infrastruktury oraz niekończące podwyżki cen.

-         Miało być lepiej, a jest jeszcze gorzej. Wszystko poszło do góry – mówi jeden z ankietowanych.

Według sondażu przeprowadzonego przez Homo Homini dla Polskiego Radia notowania PO spadły o 4,5 procenta, zaś PiS jedynie o 0,8 procent. Ostateczne rozstrzygnięcie nastąpi w październiku, jednak analitycy podkreślają widoczny spadek poparcia dla Platformy.

Dzieje się tak głównie dlatego, że grupa popierających PiS to zwykle osoby od lat utwierdzone w swoich przekonaniach. Nie bez kozery prawicowcy starają się dotrzeć do dojrzałej grupy odbiorców, nieco konserwatywnych, ale za to o ugruntowanych poglądach politycznych. Partia Tuska kojarzy się raczej z młodością, energią, ale też niestety z chwiejnością. Młodzi ludzie szybciej się zniechęcają, łatwiej zmieniają partię czy poglądy. Natomiast osoby dojrzałe mają od lat ugruntowane poglądy i z pewnością nie zmienią ich pod wpływem chwili, a czasem nawet racjonalnych argumentów, czym Prawi i Sprawiedliwi osiągają przewagę. Warto pamiętać, że Bronisław Komorowski nieodłącznie kojarzony jest z rządem Tuska, wobec czego nawet najmniejszy błąd PO rzutuje na prezydenta i odwrotnie. Ponadto wielu obywateli ma wrażenie, że władzę w państwie sprawuje dwóch dobrych kamratów z jednego ugrupowania. Tego przekonania nie zmienią nawet autonomiczne decyzje Prezydenta.

Premier ratuje się jak może. Widać zarówno jego zaangażowanie jak i pracę całej partii. Trudno jednak zamazać ślad po tylu medialnych wpadkach mocno nagłaśnianych w prasie i telewizji. Sprawa Grabarczyka, czy kompromitująca wypowiedź Stefana Niesiołowskiego dla TVN-u, do tego zapewnienia Pani Ewy Kopacz o rzekomym przekopaniu przez Rosjan terenu i dokładnym zidentyfikowaniu zwłok, do tego dochodzą opóźnienia w budowie stadionu, problemy w służbie zdrowia to tylko niektóre z nie trafionych inwestycji. Zakaz palenia i niezadowolenie milionów palaczy oraz właścicieli lokali, którym z tego powodu spadły dochody. I może się okazać, że nie pomoże tu nawet „Make life easier” Kasi Tusk, bowiem młodzi przyjaciele z sieci oddadzą głos na Napieralskiego, bo tak podpowiedzieli im rodzice. Oliwy do ognia dolało TVN-owskie „Śniadanie mistrzów”, gdzie grupa muzyków i prowadzący Meller wysunęli szereg kontrargumentów przeciw rządowi. Wprawdzie lider platformy wyszedł obronną ręką, jednak krytyczne uwagi wygłaszane przez medialne i znane osoby wryły się w pamięć Polaków.

Na „korzyść” PiS-u należy doliczyć Katastrofę Smoleńską, która do teraz jest przyczyną podziału Polaków na dwa bloki. Umiejętne wykorzystywanie Jarosława śmierci brata do swoich celów politycznych to strategia, która sprawdziła się lepiej niż jakikolwiek do tej pory program wyborczy. Kaczyński jako wielki mąż stanu, walczący z okrutną Rosją, cierpiętnik na którego twarzy nie widać ni łzy, czy załamania głosu kiedy mówi o tragicznie zmarłych pokazując tym samym jak dobrym albo jak i niedobrym jest aktorem. Nieustannie grzęznący w zgliszczach II wojny światowej zbiera większe żniwo od innowacyjnej i skupiającej się na przyszłości Platformy. Ten sentymentalizm wynika z mentalności Polaków, z ciągłego spoglądania wstecz zamiast wybiegania w przyszłość. Bez wątpienia PiS może wygrać w tym roku, podkreślają komentatorzy, bo w oczach wielu rodaków to partia z wykształconym i dojrzałym liderem na czele, z prawym charakterem i kręgosłupem moralnym.

-         Trzeba będzie wyjechać z kraju – mówi jeden z respondentów zapytany o plany na przyszłość po teoretycznym zwycięstwie PiS-u.

-         PiS musi wygrać bo to jedyna partia chroniąca interesy Polski i nie korząca się przed Zachodem – dodaje jedna z ankietowanych.

Tak więc zdania są podzielone, jak w tej chwili podzielone jest społeczeństwo. Nastroje dają się wyczuć już teraz choć dopiero w październiku damy upust emocjom. Wiadomo jednak, że będzie to dzień wyjątkowy gdzie zdarzyć się może wszystko, a ostatecznego wyniku nie przewidzi nawet Krzysztof Jackowski.

Aneta Bulkowska

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.