Ratuj Głuszca
inwalida

Wpływy do Funduszu od firm i urzędów, które nie zatrudniają lub zatrudniają za mało osób niepełnosprawnych będą w tym roku większe o 700 mln zł. Kary zapłacą m.in. Kancelaria Premiera i Prezydenta.

Dochody Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych pochodzą głównie z sankcji płaconych przez pracodawców. W tym roku będą one wyjątkowo wysokie.

 - Wpływy rosną dzięki obostrzeniu i uszczelnianiu systemu. W tym roku wyniosą ponad 4 mld zł, więc ponad 700 mln zł więcej niż w roku ubiegłym. Drugim źródłem jest dotacja, ona jest na poziomie stałym, więc jak prosto wydedukować, pieniędzy w tym roku będzie więcej niż w roku ubiegłym – mówi Wojciech Skiba, prezes PFRON-u.

Zgodnie z ustawami o niepełnosprawnych oraz rehabilitacji zawodowej i społecznej w firmach czy urzędach, w których pracuje co najmniej 25 osób, 6 proc. zatrudnionych powinni stanowić niepełnosprawni. W przeciwnym wypadku pracodawcy są zobowiązani do płacenia comiesięcznych składek na PFRON.

 - Jest ustawowy próg 6 proc. i każdy, kto zatrudnia mniej, musi zapłacić różnicę pomiędzy progiem a faktycznym zatrudnieniem. To jest nieco skomplikowany system wyliczania. W każdym razie powstaje jakaś kwota, którą co miesiąc pracodawca, czy to urząd prywatny, czy urząd publiczny, ma obowiązek przelać na konto PFRON-u – mówi prezes Funduszu.

Wpłaty te często stanowią poważne obciążenie finansowe dla firm. W określonych przypadkach możliwe jest ich obniżenie, rozłożenie na raty lub odroczenie.

Sankcje płacą również urzędy państwowe. Kancelaria Prezydenta RP zapłaciła w ubiegłym roku ponad 130 tys. zł. Kancelaria Premiera w tym roku przeznaczy na sankcje 450 tys. zł. W KPRM pracuje ok. 500 osób, a tylko 6 osób z orzeczoną niepełnosprawnością.

 - Poziom zatrudnienia w urzędach administracji publicznej, a więc w Kancelariach Premiera czy Prezydenta, jest jeszcze niedoskonały, ale ciągle rośnie. W ciągu ostatnich 3 lat poziom zatrudnienia w administracji osób niepełnosprawnych wzrósł o ponad 20 procent. On ciągle jest niższy od tych 6 procent, bo to jest średnio niespełna 4 proc., ale jest relatywnie wyższy niż kilka lat temu, więc to jest dobra tendencja – podkreśla Wojciech Skiba.

W ubiegłym roku przyjęto nowe przepisy, które gwarantują niepełnosprawnym pierwszeństwo zatrudnienia w służbie cywilnej. Warunkiem jest zakwalifikowanie się do czołówki najlepszych kandydatów na dane stanowisko.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2010 roku w Polsce mieszkało 3,4 mln osób niepełnosprawnych. 83 proc. niepełnosprawnych powyżej 15. roku życia było biernych zawodowo. Większość z nich nie poszukiwało pracy właśnie ze względu na chorobę i niesprawność.

Źródło: newseria.pl

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.