Ratuj Głuszca
WOSP_Grzegorz Adamek

Było z pompą!

8 stycznia pod katowickim Spodkiem odbył się XX koncert Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Śląsk, aż zadrżał od dźwięku gitar i perkusji, a Pomnik Powstańców omal nie zapłonął od fajerwerków. Ani deszcz, ani zimna temperatura nie powstrzymały ponad 4 tys. ludzi od świętowania pod sceną. Finał Wielkiej Orkiestry w Katowicach uznajemy za udany!

Jak co roku w drugą niedzielę stycznia w Polsce odbyła się zbiórka publiczna organizowana przez Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ogromna liczba wolontariuszy kwestowała na rzecz WOŚP. W Katowicach cały ewent przeniósł się pod Spodek, dzięki czemu nawet przejezdni mogli zaparkować na pobliskim parkingu i włączyć się do akcji. Rondo zmieniło się na kilka godzin w muzyczno – spektakularne show z udziałem najlepszych zespołów rockowych i wyjątkowo rozgrzanej publiki. Takie połączenie musiało zaowocować ociepleniem klimatu, było gorąco już o 14:00, a zrobiło się jeszcze goręcej o północy. 40,2 mln zł – tyle wyniosła zadeklarowana kwota z wszystkich 20 zbiórek. Tyle otrzymają wcześniaki oraz kobiety ciężarne z problemem cukrzycy. Część artystów przeznaczyła również swoje dochody na konto Fundacji.

Kiedy odznaczeni w identyfikatory i charakterystyczne puszki oklejone serduszkami wolontariusze przemierzali miasto scenę rozpalały do czerwoności zespoły. Już na pierwszy ogień poszło Meet Jimmy kapela, której na pewno nie zapomnimy! Charakterystyczny wokal Szymona Kosińskiego niemal od razu zyskał aplauz publiczności i niemałe grono fanek.

-        Słyszę ich pierwszy raz, a są niesamowici! – padały w tłumie głosy.

Zaraz po nich zagrali znani już szerszej publiczności Brain Surgery zapoznając Katowiczan ze swoimi najnowszymi utworami. Potem już kolejno takie gwiazdy jak: Cała Góra Barwników, Plagiat 199, Koniec Świata, Lipali, Akurat oraz wielka atrakcja wieczoru: Lao Che. Wizualny efekt potęgował ogromny telebim, na którym od czasu do czasu pojawiała się postać Jurka Owsiaka. Miasto Katowice w tym roku pokazało się od najlepszej strony, a wszystko dzięki organizatorom.

Igor Karkoszka, choć ma w swoim portfolio niejeden udany koncert, to XX rocznica WOŚP należała z pewnością do największych wyzwań, z jakim przyszło mu się zmierzyć.

-          To okrągła rocznica WOŚP, dlatego musieliśmy zorganizować to wydarzenie z przytupem. Po za tym w Katowicach nie było porządnego finału. Podsumował Igor Karkoszka, szef katowickiego sztabu WOŚP – mam nadzieję, że się nam udało.

Ale WOŚP to nie tylko dobra muzyka, to przede wszystkim pomoc najbardziej potrzebującym. W związku z tym dla zainteresowanych przewidziano możliwość licytacji. Pod młotek poszedł weekendowy pobyt w Sopotni Wielkiej, specjalne odznaki  WKU, karty VIP chorzowskiego MORiSu oraz książka z autografem Jurka Owsiaka. W całą akcję zaangażowały się również kluby sportowe. Ruch Chorzów oddał na licytację miejsce na ławce rezerwowych podczas jednego ze spotkań w rundzie wiosennej. Natomiast piłkarze GieKSy osobiście zbierali do puszek i zachęcali do oddawania krwi w specjalnie podstawionym ambulansie. W zamian honorowi dawcy otrzymywali podwójny bilet na pierwszy w Nowym Roku mecz GieKSy z Ruchem Radzionków. Zaś na licytację oddali własnoręcznie podpisany przez całą drużynę kalendarz z modelkami w klubowych strojach, który od razu wzbudził zainteresowanie męskiej części widowni.

Światełko do nieba dopełniło atrakcji. Pokaz ogni w wykonaniu firmy „ETNA” oraz katowickiej grupy HELLFIRE.

Całą imprezę poprowadził Tomasz Słodki, Dyrektor Generalny Lemon Firmy odpowiedzialnej między innymi za produkcję materiałów na telebimy i realizację obrazu na żywo.

Choć klimat był rockowy całość została podana w przystępnej formie zarówno dla rodzin z dziećmi jak i osób starszych. Wszystko zapięte na ostatni guzik. Gratulujemy miastu Katowice tak dobrych organizatorów jak i ściągnięcia wspaniałych artystów, no i przede wszystkim uczestników, bez nich nawet najwspanialszy koncert nie mógłby się odbyć.

-         Jesteśmy dumni w imieniu Śląska i cieszymy się, że mogliśmy w tym uczestniczyć – mówi Kamila, uczestniczka koncertu, mieszkanka Katowic.

Szczytna idea, udany koncert, nic tylko czekać na kolejną edycję.

WOSP 2 GrzegorzAdamek XX Finał WOŚP w Katowicach

pszczola XX Finał WOŚP w Katowicach

plakat wosp XX Finał WOŚP w Katowicach

Aneta Bulkowska

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.