Ratuj Głuszca
uwaga-facet

Wiele kobiet tkwi w bardzo niezdrowych związkach nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Znosząc złe humory lub będąc obiektem ciągłych drwin partnera doszukują się winy przede wszystkim w sobie. „Może rzeczywiście jestem zbyt gruba?”, „Moja praca przeszkadza mu w robieniu kariery, powinnam zrezygnować”, „Znowu ma zły humor, wciąż robię coś nie tak”, „Jestem beznadziejna…”?Dlaczego mężczyźni powodują, że czujemy się bezwartościowe?

Konrad wśród znajomych zamienia się w prawdziwą duszę towarzystwa. Opowiada dowcipy, śmieje się, jest uroczy. Dumnie prezentuje swoją żonę wychwalając pod niebiosa. Po każdym spotkaniu wydzwania przyjaciółka składając gratulację z powodu udanego małżeństwa. Są tacy szczęśliwi, czy to możliwe, aby po tylu latach tworzyć nadal zgrany duet? Ola nigdy nie pokazuje, że coś ją trapi. Wszyscy dookoła widzą, że są modelową parą. Kiedy tylko pomyśli inaczej odzywa się znajome ukłucie w sercu, jaka to ona nielojalna. Skoro Konrad nie odzywa się cały wieczór, po pracy zamyka w biurze i nie zamienią słowa to przecież dlatego, że jest zajęty. Co z tego, że spóźnia się na kolację, że w domu zachowują się jak para obcych sobie ludzi. Skoro to nie rozdwojenie jaźni, ani dwie różne osoby w jednym ciele to gra aktorska. Ale Ola nie wie, że Konrad się nią wysługuje, że pomaga mu tworzyć iluzję na własny temat, że jest jedynie narzędziem, tłem. W rzeczywistości jest mu obojętna, sprawdza się jedynie w towarzystwie. Co ze mną nie tak? pyta wciąż Ola popadając w ukrytą depresję.

Manipulant

Monika została ochrzczona przez Tomka najbardziej wścibską osobą pod słońcem. Skoro nie chce być okłamywana po co wciąż zadaje pytania, zmuszając go do kłamstw. Jego dobroduszność przekracza wszelkie granice altruizmu. Przecież nie mówi jej prawdy by jej nie zranić, po co ma się niepotrzebnie kobieta denerwować? Gdyby miał coś ważnego do zakomunikowania powiedziałby, to przecież zrozumiałe. „Dokąd wychodzisz?”, „Do kolegi”. Kłamie. Nawet gdy przyłapie go na gorącym uczynku, co zdarza się często tak wybrnie z każdej sytuacji, że to ona wychodzi na tą złą, a do tego zazdrosną i wtrącającą w nie swoje sprawy. Dlaczego wciąż kłamie? Nie wie, po prostu nie potrafi powiedzieć prawdy, można przedstawić mu niezbite dowody, a i tak się wyprze winy. Ale to przecież wszystko przez Monikę, to ona zmusza go do permanentnych oszustw.

Dominujący

„Jak ty wyglądasz w tych leginsach, masz nogi jak baleron!”, „Zmyj ten makijaż, tobie nie pasuje”, „Zobacz jaką Kaśka ma figurę, a ty to się tak spasłaś, nie dziw się, że oglądam się za innymi”. Mężczyzna dominujący nie szczędzi złośliwych uwag. Wie, że ma przewagę nad kobietą i nie waha się jej nadużywać. Często też jako partnerkę wybiera niepewne siebie kobietę, przez co bez trudu może ją poniżać. Wie, że takie słowa je ranią, jeszcze mocniej wpędzając w kompleksy, dzięki czemu jeżeli kobieta ma więcej szczęścia ląduje w porę u dobrego psychologa, jeżeli nie do końca życia żyje w przeświadczeniu, że urodziła się po to by służyć swojemu „panu”.

Zazdrosny

Zazdrości ci wszystkiego i jest jednocześnie zazdrosny o ciebie. Masz lepszą pracę, samochód, odnosisz sukcesy, a jemu znowu awans przeleciał koło nosa, nikt go nie docenia, a twoja sympatia jest wyrazem twojej wyższości nad nim, w głębi serca cię nienawidzi. Nie potrafi przełknąć twoich sukcesów, ani pogodzić się z rolą tego w cieniu. Zrobi wszystko, żeby zatruć ci życie, ale zrobi to nieświadomie, bez premedytacji. Po prostu stanie się złośliwy, „A po co ci to?”, „Głupi pomysł, lepiej zostań w domu.” Nie będzie chciał wychodzić z wami do znajomych, gdzie odezwie się jego kompleks niższości, będzie cię wprawiał w wyrzuty sumienia z powodu twoich zarobków i kompetencji, stopni zacznie zniechęcać cię do pracy, studzić twój entuzjazm, zamiast samemu zmobilizować się i dołożyć wszelkich starań by ci dorównać, on zacznie działać tak, że w końcu zaczniesz zastanawiać się nad sensem swojego zawodu, a może całkowicie zrezygnujesz, aby on poczuł się lepiej?

Zazdrosny to również ten, który w każdym napotkanym mężczyźnie dostrzega rywala, a w przyjaciółce rywalkę. W konsekwencji nawet taksówkarz próbuje cię poderwać, a koleżanka z pracy ściągnąć na manowce. Jego dewiza : kobiety trzeba pilnować. I tego się trzyma. Najchętniej odciąłby cię od wszystkich znajomych i zamknął w złotej klatce. Sam zaś wychodzi bardzo często, ma wiele „przyjaciółek”, ale to zawsze ty jesteś ta zła, ta przekładająca towarzystwo nad związek.

Ekonomiczny

Oszczędność to dobra cecha, ale sytuacja kiedy nawet kupienie najdrobniejszego przedmiotu staje się powodem do kłótni to już choroba. Marek od kilku lat pracuje w Niemczech, zaoszczędziwszy sporą sumę na książeczce oszczędnościowej. Jednak kiedy przyjeżdża do Eli do Polski to ona płaci rachunek w restauracji, kupuje mu ubrania. Marek dziwnym trafem nigdy nie nosi przy sobie portfela, a wypłata nigdy nie wpływa na czas. A przecież to nie jego wina, że ona chce iść do kina czy do restauracji. Przecież proponował by siedzieli w domu przed telewizorem, po co ciągle wychodzić, człowiek tylko traci czas i pieniądze! Ela ciągle łapie się na myśli, że jest głupią, nierozsądną kobietą nie potrafiącą zaoszczędzić grosza przy duszy. Ale Marek za to dumnie nosi nowe koszule, oraz zawsze chętnie zjada posiłki za pieniądze Eli, nigdy nie przyszło mu do głowy, by dołożyć się choć troszkę, albo by partnerkę zaprosić do restauracji. Na rocznicę ugotował spaghetti, przygotowując kolację przy świecach w domu, nie żeby było romantycznie, ale by zaoszczędzić na posiłku w lokalu. Upominek zrobił sam, wydrukował zdjęcia i kupił album w sklepie : „Wszystko za 5 złotych”. Ela omal nie całowała go po nogach w dowodzie wdzięczności.

Casanova

Oszałamiająco przystojny, świetnie ubrany, a do tego inteligentny, z pozycją, ideał. Na swoją drugą połówkę wziął ciebie. Zwyczajną, może i mądrą, ale niezbyt przebojową, mógł być z każdą, a wybrał sobie brzydkie kaczątko. Wiesz, że nie jest wierny. Dostajesz anonimowe telefony, koleżanki próbują otworzyć ci oczy, ale mimo to i tak zawsze na niego czekasz z kolacją, przecież jesteś wdzięczna, że spojrzał właśnie na ciebie! Ach, ty taka zwyczajna, a on taki piękny. Pozwalasz mu więc na wszystko byle tylko rodzina i koleżanki w pracy widzieli jakiego masz faceta. Jesteś taka szczęśliwa, szkoda tylko że nie widzisz, że utraciłaś całkowicie swoją wartość i kontakt ze swoją osobowością i że w gruncie rzeczy nie jesteś, ani brzydka, ani taka głupia.

Dlaczego pozwalamy tak się traktować? Dopóki posiadanie mężczyzny uchodzi za synonim sukcesu dopóty będziemy się kurczowo trzymać tego uchodzącego w naszych oczach za ideał. W rzeczywistości po spotkaniu jednego z tych mężczyzn powinnyśmy uciekać gdzie pieprz rośnie. Przedstawione tu cechy są elementem charakteru i niezwykle trudno byłoby nad nimi pracować o ile możliwe byłoby ich zmienienie. Wiadomo, że żaden mężczyzna nie będzie szanował kobiety nie szanującej samej siebie.

Aneta Bulkowska

Jeden komentarz :) w artykule: ”Uwaga Facet!”

  1. wb pisze:

    czy pani Aneta jest jedyną felietonistką na tym wspaniałym portalu?
    Nie to żebym nie lubił pani Anety, ale tematy damsko-męskie poruszane jednoosobowo muszą byc stronnicze. Do tego nie lubie takich tematów zbyt dużo.

    Pozdr.

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.