Ratuj Głuszca
czlowiek

Niewolnictwo to: a) dobrowolne poddanie się silniejszemu, o większych kompetencjach, władzy; b) bierna postawa, nie stawianie oporu przeciw wykorzystywaniu, dla świętego spokoju; c) pracowanie 12 godzin dziennie, oddawanie 2/3 wydatków państwu; czy d) uzależnienie od sieci energetycznej? (Klucz odpowiedzi znajduje się na końcu felietonu).

W Brazylii zniesienie niewolnictwa nastąpiło w 1888 roku. Wcześniej w tym kierunku działały w Stanach organizacje abolicjonistów walczące o prawa okrutnie traktowanych przez handlarzy murzynów. Dopiero przyjęcie XIII Poprawki do amerykańskiej Konstytucji 18 grudnia 1865 roku zwróciło (przynajmniej na papierze) afrykańskim niewolnikom wolność.

W Polsce niewolnictwo oficjalnie nie istniało, chłopi pańszczyźniani nie byli bowiem przedmiotem handlu, posiadali również prawa, za to w VII wieku na dworach szlacheckich zdarzały się przypadki służących murzynów, wykupionych od zagranicznych handlarzy co było wielką estymą i cieszyło się zainteresowaniem gości.

Dziś niewolnictwa nie ma. Człowiek ma za to nieograniczoną swobodę. W atmosferze wolności kształtuje swój wybór, przyszłość i pragnienia. Jednak ten romantyczny i archaiczny obraz jak nadmuchana bańka pęka w pierwszym kontakcie z rzeczywistością, gdzie są granice zwane wolnością?

Szkoła – fabryka niewolników

Już w pierwszych latach życia człowiek uczy się konformizmu. Kiedy jest się grzecznym otrzymuje się nagrodę, zaś za nieposłuszne zachowanie czeka kara, czy to w postaci klapsa (sic!) czy szlabanu na komputer. Młody człowiek szybko zauważa, że bycie jak reszta na dłuższą metę bardziej się opłaca. Szkoła jeszcze mocniej utwierdza ten stereotyp. Wypracowania odbiegające od edukacyjnego modelu zwykle kończą się jedynką, albo wezwaniem do psychologa. Bo skoro uczeń chce zostać poetą, a nie strażakiem czy weterynarzem to powód do niepokoju. Czym innym jest matura jak nie odpowiadaniem na wyuczone pytania?

Można zostać nonkonformistą, powiedzieć księdzu by podał więcej argumentów na istnienie Boga, ciekawość ta zwana impertynencją zwykle kończy się naganą. Więc jeśli chce się skończyć szkołę, a potem iść na miernik inteligencji – studia trzeba się uczyć gotowych regułek i zachowań.

Humanista, oszalałeś?

Potem znów dokonuje się wyboru. Studia albo praca. A jeżeli te pierwsze to co? Ponad połowa artystycznie i humanistycznie uzdolnionych młodych ludzi nigdy nie rozwinie się w tym kierunku. A dlaczego? Bo rodzice kazali iść na studia, które zapewnią zarobek. Stąd tylu znudzonych ekonomistów, urzędników nienawidzących swojej pracy i niespełnionych bankierów…

Niewolnicy XXI wieku

Jak stać się niewolnikiem XXI wieku? To proste. Wystarczy wziąć kredyt hipoteczny by związać się z instytucja bankową na długie lata. Niewinne pożyczki „Chwilówki”, „Kredyt od zaraz” są tak łatwe, że konsumenci chętnie biorą kilka naraz. Ten pozornie łatwy zarobek wiąże się z wysokim oprocentowaniem, praca zamienia się w harówkę, a już w krótkim czasie okazuje się, że trzeba wziąć nadgodziny by wszystko spłacić w terminie. Rosną frustracje, stres, wycieczka na jaką wzięliśmy kredyt, nowy samochód już dawno przestały cieszyć w obliczu piętrzących się długów.

Jak to się stało, że jesteśmy niewolnikami XXI wieku?

Konsumpcjonizm to domena cywilizacji. W kulturze mieć czy być, to drugie przegrywa. Kto nie posiada ten nie ma, albo tego nie ma. A chcemy mieć wszystko. Pralkę z nowej reklamy, egzotyczną wycieczkę, nowy samochód. Chcemy kosmetyki z najwyższej półki, drogą biżuterię, idealnego partnera. Tak łatwo wziąć dziś pożyczkę i kupić to co do niedawna było nieosiągalne, potem spirala się nakręca. Człowiek zaczyna sobie uświadamiać, że jest jak marionetka na sznurkach, za które pociągają banki, pracodawcy i energetyka. Wystarczy tylko pomyśleć co się stanie gdy nie zapłacimy za prąd. A więc jesteśmy zależni od Vattenfalla, Taurona czy czego tam jeszcze, nie mówiąc o innych instytucjach.

Niewolnicy XXI wieku są podporządkowani konwenansom. Niewolnicy złotych obrączek, ślubów za wszystkie oszczędności dla poklasku i akceptacji. To klienci prywatnych terapeutów poszukujący w kosztownych sesjach recepty na wszechogarniającą pustkę XXI wieku.

Aneta Bulkowska

 

Jeden komentarz :) w artykule: ”Niewolnicy XXI wieku”

  1. [...] http://hoga.pl/felietony/niewolnicy-xxi-wieku/   Leave a comment [...]

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.