Ratuj Głuszca
buty

Nasz praojciec pewnie w grobie się przewraca. W prehistorii zakładał on raptem przepaskę na biodra, skórę z dzikiego zwierza i uzbrojony w dzidę atakował mamuta. Praktyczny strój, by poruszać się w dżungli. W dzisiejszej miejskiej dżungli jest to nie do pomyślenia. Ulica rządzi się swoimi prawami i ten, kto nie potrafi się ubrać nie powinien na nią wychodzić.

Takie wnioski płyną po lekturze artykułu na portalu Gazeta.pl. Rzecz tyczy się oczywiście panów, bo panie zdecydowanie wiedzą, co założyć, gdzie kupić, za ile i gdzie leży portfel ich partnerów. To one mają autorytety naukowe po swojej stronie. Wybitne specjalistki w dziedzinie mody kwantowej, Trinny i Susana, rozbijają damskie garderoby na atomy. Wszystko, co złe, niemodne i tanie ląduje na wysypisku śmieci. My ( panowie ) jak śmieci się czujemy, bo nie mamy wsparcia nawet wśród rodzimych autorytetów. Panie za to czerpią całymi garściami z błogosławionych porad Kasi T. słynnej córki, słynnego polityka. Nam nie miał kto pomóc. Aż do niedawna, bo na rynku pojawiła się biblia dla każdego, co to modowej gafy nie chce już popełnić. „ Dress code, tajemnica męskiej elegancji” Krzysztofa Łoszewskiego może stać się hitem wakacji, jak piosenka „Lato” nieodżałowanej Formacji Nieżywych Schabuff”.

Jeszcze nie czytałem, ale po wstrząsającym artykule Olgi Długołeckiej „Męski kodeks ubierania się” nie będę miał wyboru. Ja, podobnie jak bohaterowie twórczości pani Olgi też spaceruje po mieście w krótkich spodniach, T-shirtach, sportowych butach, a jak plus trzydzieści za oknem to i sandały założę ( i to bez skarpet!). Oczywiście wszystko po pracy, a nie w drodze do niej, kościoła, czy na imieniny cioci. Tam obowiązkowo długie spodnie i inne fantazyjne dodatki, bez których mogę się obejść idąc niezobowiązująco na miasto.

Bohaterka artykułu pani Olgi, bliżej nieokreślona, ale już po pierwszym zdaniu zniesmaczona, Marzena tak opisywała dzikusów miejskiej dżungli. „Siedząc w ogródku jednej z warszawskich restauracji w centrum miasta w kolejce do usadzenia przy stoliku stały stylistyczne koszmary – mężczyzna w bluzce na ramiączkach, z kępkami włosów wystających spod pachy, w klapkach basenowych i szortach wiązanych na troczki. Inny mężczyzna straszył spodenkami, które, gdyby były spódnicą śmiało można by je określić jako odważną miniówkę”. Dalej rozpętała się wielce frapująca dyskusja. „Dlaczego właściwie mężczyźni lubują się w strojach quasi sportowych? Przecież nie wszyscy prowadzą aktywny, sportowy tryb życia, czasem wręcz przeciwnie, pod koszulami skrywają brzuszyska, a w spodenkach masywne uda.(…) „Niesportowa sylwetka wygląda w nich smutno, a w skrajnych przypadkach żałośnie ”.

Wnioski nasuwają się same. Kobiety przechadzające się ulicami, cały czas są w pracy. Nie mogą sobie pozwolić na odrobinę luzu, a trzydzieści stopni w cieniu, to nic dla nich. Idąc do kawiarni, są na spotkaniu biznesowym. Klienci w ogródkach nie szanują tego, że stolik obok rozgrywa się arcyważne spotkanie z kontrahentem. Kobiety nie mogą sobie pozwolić na odrobinę luzu i sportowego stylu. A jak dziwnym trafem na mieście zobaczymy taką „dresiarę”, to zawsze z nienaganną sylwetką, nic nie odstaje, wszystko się komponuje, bo przecież każda kobieta wie jak się ubierać i założyć odpowiedni strój do sylwetki.

Całość artykułu podsumowuje kilkuminutowy filmik, sonda uliczna, gdzie przypadkowy przechodzień, taki żywcem wyjęty z artykułu pani Olgi ze swobodą opowiada o tym, w co się ubrał, dlaczego i na ilu kreatorach mody się wzoruje. I jakież zdziwienie i odkrycie, że ja nie znając żadnego z wymienionych nazwisk ubieram się podobnie idąc po mieście.

Paweł Kamiński

Autor wpisu: ag

Komentarzy: 4 w artykule: ”Nie szata zdobi, czyli jak się nie ubierać”

  1. anooog pisze:

    Dokładnie, lato to istny wybieg dla modowych wpadek. Mimo apeli, protestów i szyderczych komentarzy publikowanych niejednokrotnie w prasie, panowie wciąż noszą skarpety do sandałów.

  2. CSGO pisze:

    CSGO…

    Whoa, such a good online site…

  3. nba2k pisze:

    nba2k…

    Your data is incredibly intriguing…

  4. Google pisze:

    Google…

    The details talked about inside the article are several of the ideal obtainable….

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.