Ratuj Głuszca
mlekomat

Mlekomaty pojawiły się stosunkowo niedawno i od razu zrobiły furorę. Na katowickim osiedlu Tysiąclecia postawiono, co najmniej dwa takie zbiorniki, a w środku nich mleko… „prosto od krowy”, tylko gdzie ta krowa?

 

Mlekomat to hit roku. Obudowa przypomina automat na napoje i funkcjonuje na tych samych zasadach, tylko, że zamiast kawy płynie świeże mleko „prosto od krowy”. Cena za litr waha się od 2-3 zł, taniej niż za niejeden kartonik w sklepie. Dodatkowo inwestując w butelkę wielokrotnego użytku (szklaną) można uzupełniać zapasy do woli. Automat jest czynny całą dobę 7 dni w tygodniu, co na Tysiącleciu, gdzie po 23 nie kupi się już paczki zapałek to istny skarb, jeżeli na przykład podczas nocnego maratonu filmów zabraknie śmietanki do kawy.

 

Ale oczywiście dozowniki tego typu nie są domeną Katowic, obecnie można je spotkać niemal wszędzie. Mnożą się na potęgę w całej Polsce, a pomysł ich skonstruowania przywędrował od naszych sąsiadów. Czescy farmerzy dystrybuując w ten sposób krowi produkt zaprotestowali przeciw jego rosnącym cenom. Brak pośredników minimalizuje koszta związane ze sprzedażą, dzięki czemu mleko z automatu jest tak tanie. Podobne rozwiązanie znajdziemy również w Niemczech, Austrii czy Włoszech.

 

Główną i niekwestionowaną zaletą tego typu produktów jest ich jakość. Od teraz wszyscy zwolennicy nieprzetworzonego mleka pamiętający czasy butli podstawianych przez mleczarzy pod drzwi mogą na nowo zakosztować tego rarytasu. Świeże mleko już nie jest zarezerwowane wyłącznie dla mieszkańców wsi, teraz i mieszczuchy mogą uzupełnić braki wapnia spowodowane długoletnim piciem wypłukanej z wartości odżywczych mlecznej wody w kartoniku.

 

- Pamiętam kiedyś jeszcze jako dziecko na wakacjach na wsi piliśmy prawdziwe mleko – wspomina Barbara, klientka mlekomatu – żaden produkt w sklepie nawet nie dorównuje jego smakowi. Teraz na nowo odkryłam smak prawdziwego mleka, dla mnie to wspomnienie z dzieciństwa.

 

Pij mleko

 

Mleko (prawdziwe) zawiera szereg odżywczych wartości. Jego walory docenili już starożytni. Przede wszystkim dostarcza wysokowartościowego i łatwo strawnego białka, dobrze przyswajalnych tłuszczów, węglowodanów oraz witamin z grupy B, A i D. Zawiera magnez, potas i cynk. Wzmacnia kości, zęby, odporność, wspomaga procesy metaboliczne zachodzące w komórkach nerwowych i mięśniach, dlatego tak często włączane jest do diet sportowców.

 

Powinno być spożywane przez osoby narażone na osteoporozę, miażdżycę oraz otyłość. Szczególnie dzieci w okresie dorastania powinny pić przynajmniej dwa razy w tygodniu szklankę pełnowartościowego mleka, które wzmocni ich kości i układ odpornościowy.

 

Tak, więc Mlekomat stał się pozytywnym bohaterem ostatnich czasów, choć nie wszystkim nowe urządzenie odpowiada, znajdą się tacy, którzy woleliby, aby zamiast mleka leciało na przykład… piwo.

 

Mlekomat zasługuje na uwagę, bo na tle słodkich gazowanych napojów, kaw, batonów i chipsów pokazuje jak ogromne zapotrzebowanie jest na zdrową żywność. Ciekawe, co będzie następne? Może świeże soki z marchwi, albo obrane i gotowe do schrupania warzywa? Cudownie by było, choć i teraz nie jest najgorzej.

 

Aneta Bulkowska

 

Komentarzy: 2 w artykule: ”Mlekomaty – krowy w centrum miasta”

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.