Ratuj Głuszca
społeczeństwo

Tak, to właśnie jedno z ulubionych powiedzeń naszej młodzieży. Tej młodszej, gimnazjalnej i tej trochę starszej, co przez kilka lat nadprogramowo szlifowała tam swoje umiejętności. Często też wyśpiewywane, a raczej wykrzykiwane podczas spotkań towarzyskich. Wielokrotnie taka zabawa ma miejsce w grupie, często po spożyciu. W końcu Polak po paru wódeczkach lubi sobie pośpiewać patriotyczne pieśni podtrzymujące narodową tożsamość, dającą możliwość identyfikacji z ziomkami. Kiedyś śpiewaliśmy „Bogurodzicę”, by pomogła pod Grunwaldem pobić Krzyżaka. Nic tak nie integruję jak wspólny wróg. Tym obecnie dla naszych milusińskich są służby mundurowe.

Oczywiście jest to wyraz dezaprobaty do działań jakie policjanci podejmują względem młodych. Młodych, co to mają swoje prawa, cenią sobie wolność i swobodę. Bo w końcu każdy młodociany, czy nawet trochę już starszy lubi się napić w plenerze. Zebrać grupkę znajomych, wypić parę piwek, pokrzyczeć i pohałasować. A panowie policjanci przeszkadzają w tych sielankowych spotkaniach i w najmniej oczekiwanych momentach częstują mandatami, spisują, czy nawet wspaniałomyślnie zawożą na izbę wytrzeźwień. Skandal! W końcu młodość musi się wyszumieć.

A jak się już wyszumi i zacznie trzeźwo myśleć, to musi odnaleźć się w problemach dnia codziennego. Niezapłacone rachunki, podwyżki, brak pracy marazm i zniechęcenie. Nie jest już tak różowo jak to było parę lat wcześniej. Trzeba iść do pracy i zarobić na to wszystko. A jaki pracodawca w ostatnich latach jest najbardziej oblegany?? I tu zaskoczenie. Służby mundurowe właśnie z policją i Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego na czele. Aż 6 chętnych na jedno miejsce w policji, a 106 ubiegało się o wakat w ABW. W ubiegłym roku było podobnie. W całym 2011 r. policja otrzymała 50 tys. aplikacji. Do listopada tego roku jest ich już 60 tys. Rekordowo sytuacja przedstawia się w ABW, gdzie na 78 miejsc ubiega się 8 tys. chętnych.

„Chętnych było więcej, ale podajemy liczbę tylko tych kandydatów, którzy spełnili podstawowe wymogi: czyli min. mieli minimum średnie wykształcenie, polskie obywatelstwo i nie byli w przeszłości karani – wyjaśnia Grażyna Puchalska z zespołu prasowego centrali policji”. Puchalska przyznaje, że wciąż trafiają do komend aplikacje osób, które np. były karane sądownie, ale wyrok mają w zawieszeniu. Ten zalew chętnych, by wstąpić w szeregi policji, związany jest z trudniejszą sytuacją na rynku pracy, ale również z likwidacją przywilejów emerytalnych. Tylko osoby przyjęte do końca br. nabędą prawa emerytalne już po 15 latach służby. W sześciu tegorocznych naborach do policji na te korzystne warunki załapało się jeszcze nieco ponad 5 tysięcy nowych funkcjonariuszy.

I ciekawe ilu z tych krzykaczy, co to pomstowali na policję teraz ubiega się o pracę w służbach mundurowych? Śmiem twierdzić, że bardzo wielu. Wszak pracodawca szalenie atrakcyjny, umowa o pracę, pieniądze zawsze na czas. Nic tylko jakoś przekombinować te 15 lat w budżetówce i już mamy emeryturę. A na takiej emeryturce znów dużo wolnego czasu, czasu by odnowić np. znajomości z młodości i przy wódeczce pośpiewać stare i lubiane piosenki. Tylko, że to i tak dla wybranych, melodia przyszłości. Póki co trzeba zakasać rękawy i śpiewająco zapie….Nie ma co podskakiwać…choć podskakiwanie jeszcze nigdy nie było tak w cenie.

Paweł Kamiński

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.